Autor Wątek:  Twoje osiedle a bezpieczenstwo.  (Przeczytany 25350 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Sawi

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 9186
  • O.M.D - Electricity, O.M.D - Enola Gay. 01.09.2012
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 716
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #60 dnia: 12 Lutego 2012, 23:44:53 »
Że niby na buchen dzielnicy cyganów nie da się przejść? To w takim razie wygląda na to, że ja muszę tam nie raz fruwać skoro ją czasem mijam i żyję. Tak jak już napisałem wcześniej według mnie raczej nie ma czegoś takiego jak bezpieczna dzielnica, bo w każdym mieście się znajdzie jakieś niebezpieczeństwo. Nie czarujmy się po prostu w każdej dzielnicy obojętnie czy to małej czy dużej nie raz coś się dzieje albo cwaniaczki, albo pijaczki itp elementy spod ciemnej gwiazdy. Tego się raczej nie uniknie takie czasy.
« Ostatnia zmiana: 12 Lutego 2012, 23:59:21 wysłana przez Sawi »
Życie jest bardzo kruche i w najmniej oczekiwanym momencie tracisz bliskich. Nie widzisz kogoś lata i nagle już tej osoby nie ma :(. Jedynie co tobie zostaje, to wspomnienia http://www.youtube.com/watch?v=Rk_sAHh9s08 "Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni".

Offline darek71wrc

  • Wiadomości: 1364
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 20
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #61 dnia: 13 Lutego 2012, 14:10:28 »
@Sawi ma rację. Najczęściej lumpiarstwo żebra pod "Biedronką", a że biedronka jest blisko dworca PKP, to nie dziwne, że ktoś może się nadziać na takie towarzystwo. Mnie już parę razy zaczepiali, ( daj złotówkę) ale wystarczyło im głęboko w oczy spojrzeć i chłopaki dają se luz. Tym bardziej, że chodzę tamtędy z psem:)

Offline MasterYoda

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 839
  • Mistrz ściemy, Pan Andrzej.
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 71
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #62 dnia: 13 Lutego 2012, 14:22:26 »
Nie czarujmy się po prostu w każdej dzielnicy obojętnie czy to małej czy dużej nie raz coś się dzieje albo cwaniaczki, albo pijaczki itp elementy spod ciemnej gwiazdy. Tego się raczej nie uniknie takie czasy.
Tak jak mówisz. Ile to razy było dzielnica spokojna, ludzie policję widują raz na... dużo miesięcy a tu nagle jakaś afera. Morderstwo, gwałt etc. Wystarczy znaleźć się w nieodpowiednim miejscu o nieodpowiednim czasie i gotowe.
« Ostatnia zmiana: 13 Lutego 2012, 14:23:43 wysłana przez MasterYoda »
Panie Darku, my też możemy prosić?

Offline Sawi

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 9186
  • O.M.D - Electricity, O.M.D - Enola Gay. 01.09.2012
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 716
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #63 dnia: 13 Lutego 2012, 18:46:28 »
Chłopaki po prostu krótko rzecz ujmując czas i przypadek decyduje w życiu. My możemy nie wiem jak się starać by nie szukać cwaniaków, pijaków itp elementów. Prawda jest jednak taka, że nieraz nie dwa wystarczy chwila i już jest problem, bo nieroby chcą za darmo kasę, fajkę a jak nie to wpiernicz. Pijaczki to samo daj no złotówkę lub dwa złote. Się tak dziady nauczyły daj to daj tamto. Ja mam na to sposób mówię krótko, słuchaj no taki a taki mnie nikt nie daje, więc ja Tobie też nie dam proste. Choć nie raz dla spokoju już mu dam by nie marudził pod nosem i ściemniał, że to na bułkę. Z cwaniakami jest podobnie. Sorry masz fajkę albo ziomek do browara mi zabrakło poratujesz? Odpowiadam nie, nie palę. Ile Tobie niby zabrakło pytam on do mnie no kule trzy złote. Uśmiecham się i mówię dobry żart. Masz tu złoty pięćdziesiąt to połowa tego co potrzebujesz i nara. Ja taki pewny jesteś, do mnie ten koleś na pewno a wp...... byś nie chciał? Patrzę a on zbliża się z kumplem i zaś gadka daj bo jak nie. No to wtedy krótko słuchajcie dostaliście, więc w czym problem. Spojrzeli na mnie i nie no w tym, że browara nie będzie postawisz? No to już mnie to wkurzyło i mówię dostaliście swoje i więcej nie dam i po sprawie. Spojrzeli się na siebie oboje po czym ja go znam chyba on jest w porządku trzymaj się ziomuś. I se poszedłem na luzie :). Nie wolno dać się zastraszyć to fakt, ale nie raz zgrywanie kozaka działa jak zapalnik i na to nie ma reguły. Autentycznie taką sytuacje niedawno miałem na dzielnicy heh. Pewnie niejeden z Was przeżył na swojej dzielnicy coś podobnego, więc mnie nikt nie przekona iż istnieje coś takiego jak bezpieczna okolica. Nie ma bata. Takich przykładów można by zapewne podać całe multum.
« Ostatnia zmiana: 13 Lutego 2012, 19:06:43 wysłana przez Sawi »
Życie jest bardzo kruche i w najmniej oczekiwanym momencie tracisz bliskich. Nie widzisz kogoś lata i nagle już tej osoby nie ma :(. Jedynie co tobie zostaje, to wspomnienia http://www.youtube.com/watch?v=Rk_sAHh9s08 "Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni".

Offline maacius

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 594
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 2
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #64 dnia: 13 Lutego 2012, 19:05:22 »
Patrzę a on zbliża się z kumplem i zaś gadka daj bo jak nie.
Bez kumpla to by nie podszedł (szczególnie do Ciebie :P ). Takie "kozactwo" mamy. Kozak to by był, jakby chciał samemu sprawę załatwić a nie zawsze w dwóch, trzech a czasem i pięciu...

Offline jageer

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 1410
  • Jak Sz to tylko na Tm....
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 48
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #65 dnia: 13 Lutego 2012, 19:06:53 »
Lotniska to tam już nie ma od dobrych kilkudziesięciu lat. Tam gdzie ono było, obecnie są (chyba) Czyżyny.

Ex lotnisko było za muzeum lotnictwa m.in zloty Trucker Country itp są obecnie ;)
A fakt, Hutę też można podzielić na bezpieczniejszą i mniej bezpieczną ;) Zresztą jak mówią - zawsze może spaść na nas cegła w kościele drewnianym ;)
Musi to robić delikatnie, bo jak nie umie to semafor opadnie...

Offline Sawi

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 9186
  • O.M.D - Electricity, O.M.D - Enola Gay. 01.09.2012
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 716
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #66 dnia: 13 Lutego 2012, 19:21:33 »
Bez kumpla to by nie podszedł (szczególnie do Ciebie :P ). Takie "kozactwo" mamy. Kozak to by był, jakby chciał samemu sprawę załatwić a nie zawsze w dwóch, trzech a czasem i pięciu...
Mnie to akurat nie dziwi, bo dziś takie załatwianie spraw w kilku to norma. Koleś się rzuca do Ciebie, a za rogiem się już jego koledzy czają. Solówki honorowe to już chyba tylko w filmach można zobaczyć. Prawda jest przykra, że dzisiaj cwaniaki mało kiedy rzucają się z pięściami. Najczęściej mają przy sobie kastety, maczety różnego rodzaju noże, gnaty, pałki itd. To ich autorytet. Może być chudy jak szczypior, ale gdy coś z tego arsenału ma przy sobie czuję się odważny i bojowy jeden z drugim. Choć i nie raz sama butelka takiemu wystarczy se ją rozbije i tulipan jak znalazł. Wiem bo nie raz już się z tym spotkałem. A co do mnie fakt trenuje sobie na siłce już jakiś kawałek czasu w miarę regularnie i se tam powoli rosnę, ale mam zasadę choćby nie wiem jak ktoś był przeogromny i znał ileś tam stylów walki kulki nie zatrzyma. Poza tym jedno niedawno zrozumiałem i pojąłem dzięki Rewiemu, że nieważne jest to kto ma jaką rangę, kto jaki jest i kto kim jest na scenie forumowej, tylko liczy się to co ta osoba reprezentuje sobą, swoim zachowaniem i niech robi to co lubi i tyle :). I tak jest ze mną bardzo lubię wycisk fizyczny choć znajomi twierdzą, że mam zryty beret, bo praca na magazynie nie jest lekka a tu jeszcze siłka he he. Ja po prostu to lubię tę pompę wtedy się czuję super, ale w porównaniu do przekokszonych zrytych kolesi mimo iż nie raz jestem furiatem mam mózg i nie postrzegam swoich mięśni jako wow teraz to mu pokażę, bo nie raz można się bardzo zaskoczyć. Konfrontacja siłowa tylko i wyłącznie w ostateczności. Staram się każdego dnia nie działać emocjami :). W sumie można by rzecz uczę się każdego panować właśnie nad nimi. Nie zawsze się to uda, to prawda i wynik bywa rozmaity, ale nawet po porażce trzeba iść dalej, nie wolno się poddawać dlatego, że nie poszło po naszej myśli. Tego się właśnie uczę każdego dnia. I serio uwierz @maacius, że nie wolno się dać jasne i być dupą wołową, ale trzeba mimo wszystko panować nad sobą to jest właśnie ta sztuka. Nie dać się sprowokować, a z tym bywa różnie heh.
« Ostatnia zmiana: 13 Lutego 2012, 20:06:02 wysłana przez Sawi »
Życie jest bardzo kruche i w najmniej oczekiwanym momencie tracisz bliskich. Nie widzisz kogoś lata i nagle już tej osoby nie ma :(. Jedynie co tobie zostaje, to wspomnienia http://www.youtube.com/watch?v=Rk_sAHh9s08 "Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni".