Autor Wątek:  Wypadek kolejowy w Hiszpanii  (Przeczytany 12949 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline selsyn

  • Wiadomości: 253
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 1
Wypadek kolejowy w Hiszpanii
« dnia: 25 Lipca 2013, 17:53:28 »
Wczoraj około godziny 20:41, w miejscowości Angrois, około 3 km od stacji Santiago de Compostela miał miejsce tragiczny wypadek kolejowy. Pociąg Alvia składający się z 8 wagonów i dwóch lokomotyw, mający na pokładzie 218 pasażerów wjechał w zakręt z nadmierną prędkością, około 190 km/h, gdzie powinien poruszać się maksymalnie z prędkością 80 km/h. W wyniku wypadnięcia z szyn, śmierć poniosło 80 pasażerów a 140 jest rannych.
Postaram się dowiedzieć jakie rodzaje zabezpieczeń posiadał ten szlak kolejowy.
Migawki wideo z wypadku i akcji ratowniczej:

http://elpais.com/elpais/2013/07/25/videos/1374749180_392391.html?autoplay=1
http://elpais.com/elpais/2013/07/25/videos/1374741539_204701.html?autoplay=1
http://elpais.com/elpais/2013/07/25/videos/1374755363_682062.html?autoplay=1

Offline Paczkuś

  • Wiadomości: 433
  • Mój nick się odmienia przez przypadki.
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 0
Odp: Wypadek kolejowy w Hiszpanii
« Odpowiedź #1 dnia: 25 Lipca 2013, 20:59:52 »
wjechał w zakręt
Łuk jak już.
Solo oración!

Offline selsyn

  • Wiadomości: 253
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 1
Odp: Wypadek kolejowy w Hiszpanii
« Odpowiedź #2 dnia: 25 Lipca 2013, 21:51:11 »
Z tego, co się mówi, wina maszynisty, (jeżeli jest) to dosyć pośrednia. Tego typu pociągi są sterowane prawie automatycznie, zbierają informacje z "toru" mam na myśli automatykę szlaku, oraz z opracowanego programu GPS, czyli ciągłego pozycjonowania składu na szlaku i porównywania jego parametrów fizycznych z zaprogramowanymi odnośnie przebiegu jazdy na danym odcinku. Jeżeli zostanie wykryte odstępstwo, maszynista zostaje natychmiast informowany. W przypadku braku reakcji, korekta następuje automatycznie, z zachowaniem bezpieczeństwa w czasie i prędkości. Komentarze specjalistów hiszpańskich, co do przyczyny katastrofy, są jak na razie bardzo oszczędne.
« Ostatnia zmiana: 25 Lipca 2013, 21:55:30 wysłana przez selsyn »

Offline Benek

  • Moderator
  • Wiadomości: 4504
  • fb.com/benek.maszyna
    • Zobacz profil
    • Moja strona o MaSzynie
  • Otrzymane polubienia: 17
Odp: Wypadek kolejowy w Hiszpanii
« Odpowiedź #3 dnia: 25 Lipca 2013, 21:55:07 »
Tego typu pociągi są sterowane prawie automatycznie...
Ja słyszałem w mediach, że ten system przestaje działać niedaleko stacji i wtedy sterowanie w pełni przejmuje maszynista. Dlatego gdzieś dalej od stacji, na takim samym łuku, nie doszłoby do wypadku. Jednak to była wypowiedź dziennikarza, także warto zachować spory dystans.

Offline mati319

  • Wiadomości: 52
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 0
Odp: Wypadek kolejowy w Hiszpanii
« Odpowiedź #4 dnia: 25 Lipca 2013, 22:19:42 »
Hiszpańskie media: System ASFA nie hamuje samoczynnie

Inżynierowie przepytywani przez hiszpańskie media przyznają, że system sterowania ASFA, który jest używany na feralnym odcinku linii Ourense-Santiago, jedynie ostrzega maszynistę o przekroczeniu prędkości. Użycie nowocześniejszego ETCS nie było konieczne...ze względu na ograniczenie prędkości na odcinku.


Źródło i więcej informacji: http://www.rynek-kolejowy.pl/46856/hiszpanskie_media_system_asfa_nie_hamuje_samoczynnie.htm

Offline selsyn

  • Wiadomości: 253
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 1
Odp: Wypadek kolejowy w Hiszpanii
« Odpowiedź #5 dnia: 26 Lipca 2013, 08:54:47 »
Jak podaje dziś El Pais, system detekcji prędkości umieszczony 4 kilometry przed stacją Santiago de Compostela wykrył, że skład porusza się z prędkością 190 km/h w miejscu gdzie powinien mieć nie więcej niż 80 km/h. Według maszynisty w kabinie rozległ się alarm i rozpoczął on hamowanie składu, lecz nie mógł już uniknąć tragedii.
« Ostatnia zmiana: 26 Lipca 2013, 08:56:59 wysłana przez selsyn »

Offline up5358

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 649
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 4
Odp: Wypadek kolejowy w Hiszpanii
« Odpowiedź #6 dnia: 26 Lipca 2013, 17:10:29 »
Ja współczuję rodzinom ofiar takiej katastrofy. Wypadki kolejowe zdarzają się dużo rzadziej od zdarzeń drogowych. Jednak ich skutki są nie porównywalnie gorsze. Prawa fizyki są bezlitosne i nieuniknione. Podziwiam ludzi, którzy starają się je zrozumieć i podążać zgodnie z zasadami. Gorzej jeśli ktoś je zlekceważy, w tym przypadku - świadome przekroczenie szybkości przez maszynistę. Efekty takiego postępowania widać. Siły działające w takim przypadku na skład są katastrofalne ( i to dosłownie). Ja pamiętam, jak dzisiaj wypadek w Polsce - na rozjazdach stacji Reptowo, gdzie wykoleiły się wagony ekspresu "Barbakan" relacji Szczecin - Kraków (lub odwrotnie). Utkwiło mi zdjęcie fotelu z przedziału klasy pierwszej wyrwanego z wagonu, a znalezionego ponad 100m od miejsca katastrofy.

Analizując znany wszystkim filmik dało się zauważyć, że w momencie wykolejania się pierwszego wagonu od czoła:
1. Elektrowóz moment jeszcze pozostawał na torze nim także poleciał na mur.
2. Wagony na wspólnych wózkach (Talgo) ciągnęły jeden drugiego, jak za rączkę.
3. Drugi elektrowóz w momencie wykolejania się ostatniego wagonu jechał jeszcze moment.   

Niech mnie ktoś poprawi, ale w przypadku pkt. 1, oraz 3 było to wynikiem zastosowania, tradycyjnych, śrubowych sprzęgów oraz  oddzielnych wózków, zamiast wspólnych ?
Jest to krótki moment, ale jak ktoś się przypatrzy to dostrzeże, o czym piszę.

Odnośnie punktu drugiego: zastosowanie osobnych wózków w każdym wagonie podniosłoby masę całego zestawu, jednak czy nie byłoby bezpieczniejsze, jak wspólny wózek, a potem jeden wagon "ciągnie" drugi, jak "za rączkę" ?

Pozostawiam to w formie pytania, gdyż pod Eschede w Niemczech skład  miał śrubowe sprzęgi, oraz wagony na osobnych wózkach, a pomimo to złożył się w "harmonijkę".  Zdaję sobie sprawę, że porównywanie obu katastrof nie jest do końca "trafne" (tutaj mamy do czynienia z konsekwencjami niedostosowania szybkości do ograniczenia, natomiast tam zmęczenie materiału na osi systemu duoblok (koło bose, obręcz), zamiast monobloku (koło bose + obręcz stanowią jeden element)).
« Ostatnia zmiana: 26 Lipca 2013, 17:18:12 wysłana przez up5358 »

Offline jageer

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 1410
  • Jak Sz to tylko na Tm....
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 48
Odp: Wypadek kolejowy w Hiszpanii
« Odpowiedź #7 dnia: 26 Lipca 2013, 18:28:12 »
Jak podaje dziś El Pais, system detekcji prędkości umieszczony 4 kilometry przed stacją Santiago de Compostela wykrył, że skład porusza się z prędkością 190 km/h w miejscu gdzie powinien mieć nie więcej niż 80 km/h. Według maszynisty w kabinie rozległ się alarm i rozpoczął on hamowanie składu, lecz nie mógł już uniknąć tragedii.

Ja natomiast słyszałem, że odcinek był po modernie i nie zdążyli podpiąć tych urządzeń... Każde media podają inne info ;)
Musi to robić delikatnie, bo jak nie umie to semafor opadnie...

Offline Anrej

  • Wiadomości: 825
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 16
Odp: Wypadek kolejowy w Hiszpanii
« Odpowiedź #8 dnia: 26 Lipca 2013, 19:24:47 »
ETCS nie było tam stosowane, gdyż przed wjazdem do tunelu jest ograniczenie do 80km/godz. Przed łukiem są urządzenia włączające automatycznie hamowanie, ale przy szybkości ponad 200km/godz. Maszynista dobrze o tym wiedział, jechał z prędkością 190km/godz. Na pulpicie ma wyświetlaną prędkość dozwoloną i z jaką jedzie.
Nie rozumiem tej obrony kogoś, kto łamie przepisy. Jakby był bez winy, to by nie był zatrzymany. Ciekawe jak to wytłumaczy, że na odcinku na którym jest ograniczenie do 80km/godz., jechał 190km/godz.

Offline selsyn

  • Wiadomości: 253
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 1
Odp: Wypadek kolejowy w Hiszpanii
« Odpowiedź #9 dnia: 27 Lipca 2013, 08:46:47 »
Widzę @Andrej, że już wydałeś wyrok. Brawo, prędki jesteś. Poczekaj spokojnie na wyniki śledztwa. Nikt tu nie broni maszynisty, ale również go nie skazuje. Ja śledzę to z Hiszpanii, gdzie mieszkam i słyszę różne opinie na ten temat, nie tylko te przefiltrowane, co puszczają w Polsce. Sytuacja wygląda tak, że Adif i Renfe zwalają wszystko na maszynistę żeby przykryć swoje grzeszki, których podobno nie brakuje, wedle opinii innych maszynistów i związkowców maszynistów. Wojna dopiero się zacznie. Wydaje się dosyć dziwne że nowoczesna linia kolejowa zabezpieczona na całej długości, nie posiada żadnego skutecznego systemu bezpieczeństwa na tak krytycznym odcinku. Ten temat został już poruszony, ale jakoś ani Adif ani Renfe nie spieszą z odpowiedzią. Jak policzono, ten maszynista przejechał ową trasę 60 razy i nigdy nie było żadnych problemów. Ciekawe co tak naprawdę wydarzyło się  feralnego dnia.

Tutaj link do filmiku z prawidłowego przejazdu tym odcinkiem:

http://noticias.terra.es/espana/videos/asi-deberia-de-haber-tomado-la-curva-el-tren-de-santiago,486852.html
« Ostatnia zmiana: 27 Lipca 2013, 16:01:27 wysłana przez selsyn »

Offline Anrej

  • Wiadomości: 825
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 16
Odp: Wypadek kolejowy w Hiszpanii
« Odpowiedź #10 dnia: 27 Lipca 2013, 20:48:20 »
@selsyn każdy może mieć swoje zdanie, nie oznacza, to od razu skazania. Oczywiście każdy ma prawo do obrony. Skoro jest ograniczenie do 80km/godz., to na pewno jest czymś uzasadnione. Linia obrony związku maszynistów jest, że system nie zmniejszył automatycznie szybkości. Nie mogło się stać automatycznie, gdyż skończył się system ERTMS i maszynista przejmuje prowadzenie. Przecież na pewno musiało być oznakowanie, że ERTMS się kończy. Może 60 razy przejechał a 61 raz przekroczył graniczną szybkość. Przecież nie jest tak, że przy prędkości 90km/godz. pociąg się wykoleja.

Offline selsyn

  • Wiadomości: 253
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 1
Odp: Wypadek kolejowy w Hiszpanii
« Odpowiedź #11 dnia: 28 Lipca 2013, 09:13:35 »
Z pewnością nie. Jak wynika z wywiadu przeprowadzonego z inżynierem Adif, łuki są tak budowane żeby siła inercji była jak najmniej odczuwana przez pasażerów. Dobrana prędkość w zależności od profilu łuku jest zawsze sporo zaniżana od teoretycznej maksymalnej, z jaką powinien przejechać pojazd szynowy bez wykolejenia się. Jeżeli nawet by przejechał 120 km/h nie powinno do niczego dojść, jednak ta bezpieczna granica została przekroczona. Dodatkową przyczyną również mogło być to, że skład hamował w chwili wjechania w łuk, co obniżyło jego stabilność. Fakty są takie, że maszynista odmówił składania zeznań jeszcze w piątek, czarne skrzynki z elektrowozów są w dyspozycji sędziego i jeszcze ciągle nie otwarte, ani nie przeanalizowane. Mówi się również, że w feralnym momencie maszynista rozmawiał przez telefon komórkowy. Maszynista, jak każdy człowiek mógł popełnić błąd, ale system bezpieczeństwa, który ten błąd powinien skorygować okazał się niewystarczający i w związku z tym idą poważne oskarżenia w kierunku Adif o niewłaściwie dobraną automatykę szlaku. Sprawa ma charakter międzynarodowy, jak słyszałem dziś w radiu, ponieważ Adif buduje na świecie kompletne linie kolejowe dużych prędkości. W związku z wypadkiem, zaufanie do tego wykonawcy zostało poważnie nadszarpnięte. Krytykowane są również służby ratownicze, za brak wystarczającej koordynacji między nimi podczas akcji ratunkowej. System koordynacji z numeru 112 okazał się opieszały i nie zmobilizował na czas dodatkowego wsparcia z sąsiednich prowincji. Był problem z wdrożeniem procedury „alert 2” (procedury postępowania). Również helikoptery, które powinny dotrzeć, aby oświetlać z powietrza strefę wypadku, nie dotarły. Po 1 godzinie i 45 minutach dotarł specjalny samochód łączności pomiędzy służbami, które przez ten czas koordynowały się przez telefony komórkowe.

Offline PanMechanik

  • Wiadomości: 838
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 5

Offline selsyn

  • Wiadomości: 253
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 1
Odp: Wypadek kolejowy w Hiszpanii
« Odpowiedź #13 dnia: 28 Lipca 2013, 17:49:38 »

Offline Maxiu

  • ZbanowanyZbanowany
  • Wiadomości: 338
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 2
Odp: Wypadek kolejowy w Hiszpanii
« Odpowiedź #14 dnia: 29 Lipca 2013, 08:55:46 »
Francisco Jose Garzo, maszynista pociągu, który wykoleił się w Hiszpanii został przesłuchany. Mężczyzna przyznał, że kierując pociągiem złamał przepisy. Sędzia wypuścił maszynistę z więzienia i oskarżył o "nieumyślne spowodowanie śmierci z powodu niezachowania ostrożności zawodowej". Grozi za to kara 4 lat więzienia. Tymczasem do 79 wzrosła liczba osób zabitych w środowej katastrofie pociągu, jedna osoba zmarła z powodu odniesionych ran.
Pojawiają się tez informacje, że maszynista tuż przed wypadkiem rozmawiał przez telefon komórkowy i dlatego nie wyhamował pociągu.

4 lata więzienia, w Polsce by dostał pewnie dożywocie.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Zmarla-79-osoba-z-rozbitego-pociagu-w-Hiszpanii-Francisco-Jose-Garzo-zwolniony-z-aresztu,wid,15850516,wiadomosc.html?ticaid=111078
« Ostatnia zmiana: 29 Lipca 2013, 08:56:47 wysłana przez Maxiu »

Offline Niebugoclaw

  • Wiadomości: 1222
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 10
Odp: Wypadek kolejowy w Hiszpanii
« Odpowiedź #15 dnia: 29 Lipca 2013, 09:26:50 »
Dla niego i tak wystarczającą karą jest to, że ma na sumieniu 80 istnień. W tym zawodzie nie występują mordercy, to mogło się przytrafić każdemu. On i tak będzie już wrakiem człowieka.

Offline selsyn

  • Wiadomości: 253
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 1
Odp: Wypadek kolejowy w Hiszpanii
« Odpowiedź #16 dnia: 30 Lipca 2013, 00:21:00 »
Nudny haj spid? Francisco Jose Garzon - maszynista wykolejonego pociągu, zeznał, że był przekonany, iż pokonuje inny odcinek trasy, a nie ten, na którym trzeba wyhamować skład do 80 km/h. Zeznał że nie miał żadnych problemów technicznych, poprostu się zagapił, był przekonany że do ostrego łuku, pozostało jeszcze wiele kilometrów. Przykre jest to, co mu się przytrafiło, ale niewybaczalne to, że żadna automatyka szlakowa temu nie zapobiegła. Nie ma ludzi nieomylnych, życia ludzkiego też nic nie przywróci. Oby tylko na przyszłość zostały wyciągnięte właściwe wnioski i dobrane prawidłowe zabezpieczenia. Wypadek, który nigdy nie powinien się wydarzyć, gdyby ...

Offline Żuk

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 1085
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 3
Odp: Wypadek kolejowy w Hiszpanii
« Odpowiedź #17 dnia: 30 Lipca 2013, 09:57:58 »
Nie wiem jak tam z osygnalizowaniem linii, ale katastrofie można było zapobiec poprzez stopniowanie zmniejszania prędkości na liniach o wysokich prędkościach, a w szczególności kiedy występują takie ograniczenia jak w/w przypadku. Człowiek zawsze pozostanie tylko istotą mylącą się, jadąc 4-5godz. i zbliżając się do końcowego punktu trasy, całe napięcie gdzieś umyka myśląc, że zaraz już koniec służby. Moment dekoncentracji sprawia, że niektóre miejsca na trasie wyglądają bardzo podobnie, to mogło maszynistę zmylić. A ja zawsze sobie powtarzam, czy jadąc gdzieś z trasy samochodem itp. że zawsze jedzie się do końca i nie ma miejsca na emocje związane z : "że dotarłem cały i zdrowy", a zostało jeszcze 5 km. Przykładem może być choćby to, że wiele wypadków właśnie zdarza się przy końcówce trasy.
 W Polsce również są miejsca na kolei, gdzie jest nagła zmiana prędkości ze 160km/h na 80km/h czy nawet niżej, a za blachą W27 ostry łuk. Dobre ostatnie posunięcie zarządcy infrastruktury w Polsce to stosowanie przed wskaźnikiem W27 (W27a) w odległości drogi hamowania wskaźnika W8.

Offline Anrej

  • Wiadomości: 825
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 16
Odp: Wypadek kolejowy w Hiszpanii
« Odpowiedź #18 dnia: 31 Lipca 2013, 19:42:42 »
Nie rozumiem całej tej dyskusji. To po co się robi szkolenia, przeprowadza badania lekarskie? Zatrudnić każdego na stanowisku maszynisty, efekt będzie ten sam. Co to za tłumaczenie. Był przekonany, że pokonuje inny odcinek trasy. Wiadomo że kończy się system ETCS. Jaka była prędkość szlakowa przed odcinkiem z ograniczeniem.
Odczytano zapis z taśmy. Bezpośrednio przed katastrofą kontaktował się telefonicznie centralą linii kolejowych Renfe. Na sekundy przed katastrofą zaczął hamować. Maszynista zeznał, że normalnie zaczynał hamować cztery kilometry przed łukiem. Pociąg jadący z prędkością 200km/godz. pokonuje odległość 4km w ciągu 72sek.

Offline Krzysiek626

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 5925
  • EXIT
    • Zobacz profil
    • Krzysiek626
  • Otrzymane polubienia: 443
Odp: Wypadek kolejowy w Hiszpanii
« Odpowiedź #19 dnia: 31 Lipca 2013, 20:32:34 »
Cytuj
Nie rozumiem całej tej dyskusji. To po co się robi szkolenia, przeprowadza badania lekarskie?
Nie pojmujesz podstaw życia. Nie można wyeliminować w 100% wszystkich wypadków- po prostu nie i koniec. Te szkolenia i badania mają zmniejszyć ryzyko popełniania błędów przez ludzi i tyle w tym zagadnieniu. Sprawa automatyki wygląda dokładnie tak samo - ma wyeliminować jak największą ilość zagrożeń, jednak nigdy nie będzie to efekt 100%. Z tego powodu są wypadki, także  nie tylko na kolei.
Oglądając ten film i zachowanie wagonów: Czoło pojazdu wywaliło się prawie na wyjściu z zakrętu, pociągnięte wagonem następnym na barierę betonową. Wygląda tak jakby jeszcze chwila i był już na prostej. Wykolejenie wyraźnie zaczyna się od środka składu. Stąd u mnie zrodziło się pytanie, czy w panice mech nie dał zbyt nagłego hamowania, co ewidentnie zaburza tor jazdy kół tocznych po łuku?

Offline Ra

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 6310
  • Ostatni gasi światło...
    • Zobacz profil
    • Instalator+Starter+Edytor
  • Otrzymane polubienia: 340
Odp: Wypadek kolejowy w Hiszpanii
« Odpowiedź #20 dnia: 31 Lipca 2013, 20:37:23 »
Gdzieś czytałem, że w środku składu były człony z silnikami spalinowymi i to one wypadły jako pierwsze, mając wyżej środek ciężkości.
¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯ Ra

Polecam: kręgarz Wojciech Walczak, projekt masarni

Offline youBy

  • Deweloper
  • Wiadomości: 6164
  • Co tam?
    • Zobacz profil
    • Automat Weryfikujący Regulację i Lambdę
  • Otrzymane polubienia: 870
Odp: Wypadek kolejowy w Hiszpanii
« Odpowiedź #21 dnia: 31 Lipca 2013, 20:41:56 »
Jako drugi i przedostatni. Z jednej strony są oparte na wózku dwuosiowym, z drugiej na wspólnym jednoosiowym (!) wózku z członami pasażerskimi.
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/ff/RENFE_Class_730_Viaducto_Martin_Gil.jpg
Xoov
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w chwili publikacji. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów bez podawania przyczyny, jak również informowania o tym.

Offline selsyn

  • Wiadomości: 253
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 1
Odp: Wypadek kolejowy w Hiszpanii
« Odpowiedź #22 dnia: 01 Sierpnia 2013, 04:48:46 »
Cytuj
Bezpośrednio przed katastrofą kontaktował się telefonicznie centralą linii kolejowych Renfe.

Było odwrotnie, to konduktor Antonio Martín Marugán z tego samego pociągu z nim się kontaktował. Maszynista we wcześniejszych zeznaniach nie wspomniał o tym zdarzeniu. Być może zdekoncentrowała go ta rozmowa, gdyż miała miejsce bezpośrednio przed katastrofą.

Może napiszę od początku jaki był przebieg tego kursu i zdarzeń, za prasą hiszpańską.

Pociąg Alvia S-730 relacji Madryt Chamartin - Ferrol wyjeżdża o godzinie 15:00, skład zapełnia 218 pasażerów z 262 miejsc.
O godzinie 20:00 zatrzymuje się na planowym postoju w Ourense, na tej stacji następuje zmiana maszynisty. Za sterami zasiada 52 letni Francisco José Garzón Amo. Planowy przyjazd pociągu na stację końcową ma nastąpić o godz. 22:36. Maszynista przemierza 3 razy w tygodniu ten odcinek, od zeszłego roku, i zna go bardzo dobrze.
Pierwsze zatrzymanie ma wykonać za 42 minuty na stacji Santiago de Compostela. Ma do przebycia odcinek 87 kilometrów, w tym 31 tuneli i 38 wiaduktów.
Skład opuszcza Ourense z prędkością 100 km/h. 3 kilometry dalej osiąga prędkość 200 km/h, prędkość tę ma utrzymywać nieomal do stacji Santiago de Compostela. Zabezpieczenie szlakowe to system ASFA bez możliwości wdrożenia automatycznego hamowania w przypadku przekroczenia dozwolonej prędkości na danym odcinku. Jedynie w przypadku przekroczenia 200 km/h, jeżeli jedzie poniżej, wszystko zależne jest od maszynisty.
Na 77 kilometrze znajduje się sygnalizacja boczna informująca, że zbliża się do rozjazdu w Grandeira znajdującego się na 85 kilometrze. Informacja ta, jest również zamieszczona w dokumencie przejazdowym tej trasy, który znajduje się w kabinie, do dyspozycji maszynisty. Dodatkowo iPad, który jest na wyposażeniu maszynistów, zawiera tzw. książkę rozkazów, czyli taki wykaz ostrzeżeń stałych.
Około 10 km od miejsca wypadku, znajdują się 3 tunele o około 700 metrów każdy. Następnie pociąg przejeżdża nowy tunel w Marrozos, zwany też tunelem de Santiago. Kiedy Garzón opuszcza ten tunel, znajduje się 400 metrów przed łukiem na którym nastąpiła katastrofa. W tym momencie zdaje sobie sprawę, że powinien zacząć hamowanie i redukcję prędkości 3,5 kilometra wcześniej i że już nie da rady wyhamować rozpędzonego składu. Wykaz ostrzeżeń stałych tej trasy mówi, że od 84,2 kilometra pociąg ma jechać z dozwoloną prędkością 80 km/h,  on zasuwa 192 i jest tuż przed łukiem. Rewizor pociągu, dzwoni do Garzóna 2 minuty przed wypadkiem na służbowy telefon maszynisty w celu przekazania informacji o sposobie zatrzymania się na stacji Pontedeume w celu ułatwienia wyjścia pewnej rodzinie z dziećmi.
Kiedy Garzón zoriętował się w sytuacji uruchamia wszystkie dostępne typy hamulców, ale niestety za późno. Wchodzi w łuk z prędkością 153 km/h i skład się wykoleja. Wszystkie wagony przewracają się, jeden z nich zostaje wyrzucony na mur oporowy o wysokości 5 metrów.
Bezpośrednio po wypadku Garzón dzwoni do działu zdarzeń w Renfe żeby poinformować o katastrofie, jeszcze nie zna jej skali gdyż znajduje się w kabinie. Przez radiotelefon informuje stację Santiago de Compostela że skład uległ wypadkowi. Mówi również, że bolą go plecy i żebra, nie może wyjść z elektrowozu. Martwi się, czy są zabici, ma nadzieję, że nie, ponieważ wie że ponosi winę za ten wypadek. Policja znajduje maszynistę poza elektrowozem, z rozciętą głową, mówi, że jest lekko ranny i że niech się nim na razie nie zajmują, bo ważniejsi są pasażerowie.
"Jestem skończony, jechałem 190 na godzinę." Już zdaje sobie sprawę z rozmiaru tragedii. "Muszę to zgłosić prokuraturze, nie można prowadzić pociągu tym szlakiem z taką prędkością, bez żadnego protokołu (płacze). Jak dorwę tych drani od bezpieczeństwa , zabiję! Ile ludzi zginęło? Dlaczego nie zginąłem ja?!" Chwilę później zostaje przewieziony do szpitala klinicznego ze złamaniem 3 żeber i odmą płucną, oraz rozcięciem głowy.
Karetki pogotowia, taksówki i przypadkowi ludzie, zabierają rannych i zawożą do szpitala znajdującego się ok. 3 kilometry od miejsca zdarzenia. Dużo pasażerów wciąż znajduje się uwięzionych w wagonach, do akcji przystępują strażacy i ratownicy oraz Policja z psami.
W niedzielę 28 lipca Policja zatrzymuje maszynistę w z związku z podejrzeniem o spowodowanie katastrofy. W tym dniu zostaje wypisany ze szpitala i trafia na przesłuchanie, ale odmawia składania zeznań.

Dochodzenie sądowe. Przez 50 minut zeznaje przed prokuratorem i odpowiada na pytania, wyjaśnia, że wszedł w łuk z nadmierną prędkością i że popełnił błąd, ale nie potrafi wyjaśnić, dlaczego. Mówi, że się zagapił, nie zauważył, pomylił odcinki a kiedy zobaczył łuk było już za późno na cokolwiek. "Obciążenie i poczucie winy, z jakim będę przez resztę życia jest olbrzymie."

Poniedziałek 29 lipca, odbywa się pogrzeb ofiar katastrofy (79) zabitych.

Wtorek 30 lipca, zostają odczytane czarne skrzynki z elektrowozów i nowe informacje trafiają do prowadzących śledztwo. Wiadomo już, że ktoś rozmawiał z maszynistą przez telefon bezpośrednio przed wypadkiem. Wcześniej nic nie wiedziano o tej rozmowie, Garzón nie wspominał o niej. Jeden z kolegów maszynistów zapytał go wcześniej o to, ale Garzón odpowiedział, że nie chce obciążać nikogo więcej.

Środa 31 lipca, jest już jasne, kto dzwonił do Garzóna. Jest to rewizor Antonio Martín Marugán. Zadzwonił na telefon służbowy, ażeby poinformować maszynistę, aby zatrzymał się w konkretnym miejscu by ułatwić wyjście jednej z rodzin z dziećmi.
Jeżeli będzie jeszcze coś nowego w sprawie, napiszę ...
« Ostatnia zmiana: 01 Sierpnia 2013, 12:12:23 wysłana przez selsyn »

Offline Anrej

  • Wiadomości: 825
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 16
Odp: Wypadek kolejowy w Hiszpanii
« Odpowiedź #23 dnia: 01 Sierpnia 2013, 12:30:17 »
Tylko że to co podaje rynek-kolejowy.pl różni się tym co podał @selsyn.
Cytuj
Ostatni odcinek Ourense-Santiago, na którym doszło do wykolejenia został oddany do użytku 10 grudnia 2011 roku. Budowa odcinka o długości 87,5 km kosztowała około 2,5 miliarda euro. Do wypadku doszło około 3 km od dworca w Santiago de Compostela, a konkretnie w km 80,620. Do 80–ego kilometra nowej linii pieczę nad bezpieczeństwem sprawuje europejski system kontroli pociągu ETCS. Jednak tam, gdzie doszło do katastrofy w użyciu jest starszy, hiszpański system ASFA.
Czyli do 80-ego kilometra linii jest system ETCS. Do katastrofy doszło na 80,620 kilometrze, tam gdzie już jest system ASFA. Czyli 620 metrów od miejsca gdzie kończy się ETCS. Czy ETCS nie powinien zareagować? Biorąc pod uwagę długość drogi obniżenia prędkości z 200km/godz. do 80km/godz.

Offline selsyn

  • Wiadomości: 253
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 1
Odp: Wypadek kolejowy w Hiszpanii
« Odpowiedź #24 dnia: 01 Sierpnia 2013, 19:41:59 »
To prawda. Do 80-tego kilometra jest system ETCS, błąd wziął się z dosłownego przetłumaczenia artykułu. Swoją drogą, nie wiem czym się kierowano że nie przedłużono tego systemu aż do samej stacji Santiago de Compostela. Podobno redukcją prędkości właśnie.

Offline Tyrystor

  • ZbanowanyZbanowany
  • Wiadomości: 530
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 2
Odp: Wypadek kolejowy w Hiszpanii
« Odpowiedź #25 dnia: 01 Sierpnia 2013, 19:47:46 »
Dziś w wiadomościach można było usłyszeć nagranie z przesłuchania maszynisty. Mężczyzna bez wahania opowiadał o zdarzeniu jednoznacznie przyznając się do winy.

Offline PanMechanik

  • Wiadomości: 838
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 5
Odp: Wypadek kolejowy w Hiszpanii
« Odpowiedź #26 dnia: 01 Sierpnia 2013, 22:54:05 »
Znalezione na facebooku: http://tvp.info/informacje/swiat/maszynisci-spia-dzwonia-czytaja-ksiazki-a-pociag-pedzi/11962522
Swoją drogą, maszyniści są świadomi tego, że nad głową jest kamera ... Czy zachowania pokazane w filmie były dotychczas tolerowane przez pracodawców? Nie wyciągano żadnych konsekwencji za zarejestrowane wykroczenia, których dopuszczali się maszyniści? (czytanie książek, zasłanianie kamer szmatami, itd).

Offline Anrej

  • Wiadomości: 825
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 16
Odp: Wypadek kolejowy w Hiszpanii
« Odpowiedź #27 dnia: 01 Sierpnia 2013, 23:42:36 »
Tylko kto będzie udowodniał, że prowadził rozmowy prywatną a nie służbową. Chyba tylko wtedy, gdy dojdzie do katastrofy. To co opisał @selsyn układa się w pewien scenariusz. Dwie minuty przed katastrofą dzwoni do niego konduktor pociągu. W tym samym czasie ma wyświetlany sygnał, aby zwolnić.  Zajęty rozmową nie zauważa  sygnału. Nie wiem czy ASFA działa podobnie jak nasza SHP. Ma sygnał, który odruchowo kasuje. Być może zgubiło Go to, że ETCS automatycznie wdraża hamowanie. Jakby było mniej automatyki. Czuwaków nie trzeba było tak często zbijać, co dochodzi do automatycznego zbijania. Może nie dochodziłoby do obniżenia czujności.

Offline youBy

  • Deweloper
  • Wiadomości: 6164
  • Co tam?
    • Zobacz profil
    • Automat Weryfikujący Regulację i Lambdę
  • Otrzymane polubienia: 870
Odp: Wypadek kolejowy w Hiszpanii
« Odpowiedź #28 dnia: 02 Sierpnia 2013, 00:01:00 »
Dwie minuty przed katastrofą to on jechał pod kontrolą ETCSu jeszcze.
Xoov
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w chwili publikacji. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów bez podawania przyczyny, jak również informowania o tym.