Autor Wątek:  Czy to możliwe (SKMT)  (Przeczytany 5850 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Technik

  • Wiadomości: 91
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 1
Czy to możliwe (SKMT)
« dnia: 06 Czerwca 2015, 11:32:55 »
Ostatnio znalazłem taką "opinię" kogoś: http://forum-gdansk.mojeosiedle.pl/viewtopic.php?t=88451 . Oto cytat:

Cytuj
2. Małe Przestraszenie

Gdy pociąg ruszył ze stacji Wyścigi, do drzwi przedziału służbowego ustawiła się kolejka chętnych po bilety. Niedługa, stanowiły ją prócz mnie tylko dwie jeszcze osoby, jedna przede mną, jedna za mną. Ale już pierwsza osoba najpierw musiała odliczyć drobne, co zajęło jej tyle czasu, że konduktor/kasjer/motorniczy w jednej osobie porzucił nas i poszedł zatrzymywać pociąg, bo już wjeżdżaliśmy na stację Sopot.`Wtedy właśnie odkryłem, że tam działa TYLKO JEDNA JEDYNA OSOBA, która zamiast skupić się na pilnowaniu, czy droga przed nami jest pusta, ruszaniu i zatrzymywaniu pociągu, najlepiej bez pasażerów przytrzaśniętych w pół drzwiami, musi jednocześnie sprzedawać bilety. By sprawdzić me odkrycie, zapłaciłem za mój bilet (wart 3,60zł, byłby wart dwakroć tyle, jeśli bym przyznał że ruszałem z Oliwy, nie przez odległość, tylko dlatego, że w Oliwie jest kasa) banknotem 50 zł. Konduktor poszedł po resztę, a ja mogłem wstawić głowę do jego kanciapy i upewnić się, że jest tam całkowicie sam. Że za każdym razem, gdy podchodzi do drzwi swego przedziału służbowego, pozostawia kabinę motorniczego NIEOBSADZONĄ. Przestraszony wziąłem swój bilet i poszedłem do swego roweru, odpiąłem go i przeprowadziłem na drugi koniec wagony, po to tylko, by przekonać się, że w przedziale dla pasażerów z większym bagażem, rowerami i wózkami, zwanym obrazowo rzeźnią, trwa w najlepsze libacja i palone są papierosy. Cofnąłem się więc o dwa wyjścia, przypiąłem rower do wyjścia naprzeciw tego, które się otwierało i siadłem, otwierając książkę, by uspokoić nerwy.

3. Przerażenie

Po chwili ktoś szybko przeszedł koło mnie. To był kolejarz/motorniczy/konduktor/kasjer, a pociąg był w pędzie, między stacjami. Kolejarz zatrzymał się zaraz koło mnie i wyjął z oprawy sufitowej migającą świetlówkę, z którą wrócił na przód. Widocznie ktoś się mu na nią skarżył. Świetlówka była blisko DRUGIEGO KOŃCA SKŁADU. W czasie tej interwencji pociąg jechał jak statek-widmo, jak legendarny Latający Holender, bez żywej duszy za sterem. Gdyby ktoś na drodze zechciał rozpalić ognisko, zatrzymać ciężarówkę, zdemontować most, pociąg wjechał by w przeszkodę. Do samej Gdyni nie mogłem się skupić na lekturze. Rozmawiałem tylko o zdarzeniu z współpasażerami, których moja wytrzeszczona mina rozbawiła. Komentowali, że widocznie rzadko jeżdżę SKM, skoro takie zdarzenia mnie dziwią.

To możliwe że nie jechał żaden kierpoć? Że maszynista zostawił nieobsadzoną kabinę? Doszedł na drugi koniec składu w czasie jazdy i czuwak ani SHP nie zatrzymał?

Reg. obowiązki 11.
Znacznik code służy do wyświetlania kodu, a nie cytowanych treści. Od tego jest znacznik quote. Poprawiłem.
Benek
« Ostatnia zmiana: 07 Czerwca 2015, 19:01:48 wysłana przez Benek »

Offline bprog

  • Wiadomości: 185
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 49
Odp: Czy to możliwe (SKMT)
« Odpowiedź #1 dnia: 06 Czerwca 2015, 13:11:22 »
Opuszczenie kabiny przez maszynistę jest absolutnie zabronione przez wszystkie możliwe instrukcje i nie jest możliwym że mechanik to zrobił.

Offline Technik

  • Wiadomości: 91
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 1
Odp: Czy to możliwe (SKMT)
« Odpowiedź #2 dnia: 06 Czerwca 2015, 13:34:31 »
Czyli tekst wymyślony?

Offline ST44-003

  • Deweloper
  • Wiadomości: 2894
  • EU07-001
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 238
Odp: Czy to możliwe (SKMT)
« Odpowiedź #3 dnia: 06 Czerwca 2015, 13:51:03 »
Jak najbardziej. W SKM masz obsadę Maszynista + Konduktor/kierownik pociągu, który najczęściej odjazd podaje z drzwi służbowych (najwygodniej, bo masz najczęściej 2 jednostki ze sobą sprzęgnięte). Dodatkowo, kible SKM posiadają jednak lusterka, więc majster widzi co się za nim dzieje (nie tak jak w PRach że lusterko masz najczęściej tylko przy pierwszych jazdach po naprawie jednostki a potem długo, długo nic).
No i jak słusznie zauważyłeś, musiałby zbijać CA/SHP, a tory SKM obsadzone są w całości blokadą. Słowem, strachliwy typo to zaczął pisać ;)
« Ostatnia zmiana: 06 Czerwca 2015, 13:52:17 wysłana przez ST44-003 »

Offline dymus

  • Deweloper
  • Wiadomości: 1046
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 275
Odp: Czy to możliwe (SKMT)
« Odpowiedź #4 dnia: 06 Czerwca 2015, 13:51:53 »
Może po prostu drugi maszynista poszedł (na służbie albo po służbie) i wymienił tą świetlówkę? Autor tekstu po prostu mógł nie zauważyć, albo nie wpaść na pomysł że może być tam drugi który pomógł koledze po fachu. 
Cytuj
co zajęło jej tyle czasu, że konduktor/kasjer/motorniczy w jednej osobie porzucił nas i poszedł zatrzymywać pociąg, bo już wjeżdżaliśmy na stację Sopot
to chyba można uznać za to że mechanik normalnie pracował, a kierownik sprzedawał bilety, a to że przed stacją poszedł gdzieś albo do kabiny albo gdzieś indziej i autor tekstu połączył źle te dwa fragmenty i wyciągnął lekko złe wnioski. Krótko mówiąc zrobiony dramat z całkiem normalnej sytuacji.

Offline ST44-003

  • Deweloper
  • Wiadomości: 2894
  • EU07-001
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 238
Odp: Czy to możliwe (SKMT)
« Odpowiedź #5 dnia: 06 Czerwca 2015, 13:54:00 »
Dokładnie tak jak pisze Łukasz. Kierownik pociągu/konduktor najpierw idzie bezpiecznie podać odjazd pociągu, potem zajmuje się kupującymi bilet. Żadnej dramaturgii sytuacji w tym nie widzę.
Cytując tego tam wyżej (Łukasz się zowie :P ): "Byłem, widziałem". ;)

Druga sprawa, SKM ma kanarów oprócz tego którzy sprawdzają bilety (wg. mojej informacji). Także, ja bym się nie przejmował, SKM fajna sprawa :D
Bierz też pod uwagę, że tekst ten pisał Laik, który nie rozróżnia maszynisty od manewrowego na stacji. Dla niego takim samym przerażeniem by było, gdyby to nie gość w pomarańczowej kamizelce, a maszynista sprzęgał wagony. Potem by uznał, że jego bezpieczeństwo jest zagrożone :P
« Ostatnia zmiana: 06 Czerwca 2015, 14:02:06 wysłana przez ST44-003 »

Offline borys_q

  • Wiadomości: 280
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 14
Odp: Czy to możliwe (SKMT)
« Odpowiedź #6 dnia: 06 Czerwca 2015, 17:47:14 »
Kierownicy maja w kabinie maszynisty po lewej stronie swoją dokumentacje i "wiadro" drobnych nic dziwnego, że kierownik zachodził do przodu i coś tam robił. Majster pewnie nie był widoczny bo jego stanowisko jest z prawej i jest zasłonięty przez ścianę oddzielającą kabinę maszynisty od przedziału służbowego. 

Offline Technik

  • Wiadomości: 91
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 1
Odp: Czy to możliwe (SKMT)
« Odpowiedź #7 dnia: 06 Czerwca 2015, 22:00:32 »
To tak jak z paniką "pociąg przejechał na czerwonym" z 6 czy dalej wagonu... No dobra, to chyba się tam zarejestruję i napiszę że, po prostu gość gada BZDURY...

Offline ST44-003

  • Deweloper
  • Wiadomości: 2894
  • EU07-001
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 238
Odp: Czy to możliwe (SKMT)
« Odpowiedź #8 dnia: 06 Czerwca 2015, 23:53:23 »
Nie ma sensu. Równie dobrze może to być zwykła "hejterska" prowokacja. Oszczędź sobie nerwów i taki tekst jak ten miej po prostu w zanadrzu "na poprawę humoru" ;)

Offline Technik

  • Wiadomości: 91
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 1
Odp: Czy to możliwe (SKMT)
« Odpowiedź #9 dnia: 10 Czerwca 2015, 22:49:38 »
No, faktycznie, poprawiło mi to humor "poszedł do kabiny zatrzymywać pociąg bo wjeżdżaliśmy na stacje Sopot" :) . Śmieszne musiałoby to być gdy mechanik wydając monety za bilet w konduktorskim patrzyłby przez szybe wypatrując W16 i zbijał czuwak łokciem...