Autor Wątek:  Nieudolność PKP?  (Przeczytany 3195 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline selsyn

  • Wiadomości: 253
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 1
Nieudolność PKP?
« dnia: 21 Sierpnia 2012, 10:56:59 »
"PKP ma problem z wykorzystaniem unijnych funduszy. Rząd natomiast nie ma ich komu dać – stwierdza "Puls Biznesu".
Ministerstwo Rozwoju Regionalnego właśnie zweryfikowało listę projektów z programu Infrastruktura i Środowisko – transport kolejowy stracił ponad 90 mln euro dofinansowania. Środki zostały przesunięte na transport morski (59,9 mln euro) oraz intermodalny (33,8 mln euro).
Obecnie faktycznie trudno wskazać jakichś innych beneficjentów, którzy mogliby skorzystać na przesunięciu funduszy kolejowych - mówi ekspert z Instytutu Sobieskiego Michał Beim. I przewiduje: "niestety, niewykorzystana pula będzie coraz większa".
Beim wskazuje, że choć dotąd głośno było o kłopotach z inwestowaniem w modernizację torów, to pod znakiem zapytania stoi też kilka projektów taborowych – Przewozów Regionalnych czy prześwietlany przez Brukselę zakup Pendolino.
Jak wylicza "PB", według unijnych ekspertów w pesymistycznym wariancie PKP PLK straci 1,8 mld euro dofinansowania, w optymistycznym – 400 mln euro z 5 mld dotacji przyznanych kolei."
Żródło: http://biznes.onet.pl/pkp-nie-radzi-sobie-z-kasa-z-unii,18493,5222389,3045147,92,1,news-detal

Praktycznie nie ma tygodnia by nie przeczytać o następnym wykolejeniu, a tu takie środki na modernizację przechodzą koło nosa. Czy to nieudolność czy świadome działanie?

Offline Pawel205

  • Wiadomości: 58
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 0
Odp: Nieudolność PKP?
« Odpowiedź #1 dnia: 21 Sierpnia 2012, 11:46:07 »
Może po prostu nie ma konkretnych ludzi, którzy by w końcu ruszyli coś do przodu. O podejście do sprawy będzie tu chodzić. Pamiętam jak zapytałem się kogoś związanego z koleją (nie bezpośrednio z PLK) dlaczego niektóre naprawy/modernizacje wykonywane były zimą, pod koniec roku? Oprócz pilnych napraw, modernizacje robiono na ostatnią chwilę by pieniądze nie przepadły. Może takie podejście się w końcu nie sprawdziło i kasa przepada. Mamy Elfy, Flirty itp, pod nimi spróchniałe podkłady wymieniane pojedynczo, nad nimi trzymająca się "na włosku" trakcja. Ile trzeba wpompować pieniędzy w tory, linie? Tego chyba unijne fundusze nie ogarną.

Offline Ra

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 6306
  • Ostatni gasi światło...
    • Zobacz profil
    • Instalator+Starter+Edytor
  • Otrzymane polubienia: 336
Odp: Nieudolność PKP?
« Odpowiedź #2 dnia: 21 Sierpnia 2012, 12:11:37 »
Oj tam, socjalistyczna bezwładność. Kiedyś partia dawała kasę, jak dawała za mało, można było poprotestować. Nikt wtedy nie pilnował, na co są wydawane pieniądze, nikomu nie zależało na zadowoleniu klientów i usprawnianiu tego, co można by usprawnić. Podejście "my jesteśmy od tego, żeby wykonywać swoją pracę", a że praca ta nie odpowiada potrzebom rynku, to nikogo nie obchodziło, bo w socjalizmie inne były priorytety. Po 1989 roku ludzie dorwali się do samochodów i mogli wreszcie się wypiąć na kolej. A kolej nie zauważyła, że teraz pieniądze dostaje od klientów, o których musi dbać, bo inaczej oni sobie znajdą inną alternatywę. Protestować już też nie bardzo jest wobec kogo. Takie Przewozy Regionalne należą teraz do samorządów wojewódzkich i jak marszałek zdecyduje, że nie chce mieć owej firmy u siebie, to zwalniani pracownicy mogą mieć tylko pretensje do siebie i swoich znajomych, że do wyboru takiego marszałka się przyczynili. Reszta kolei też tak funkcjonuje - wykonują "swoje obowiązki", do których raczej nie należy dbanie o zadowolenie klienta i wymyślanie, co by można było zrobić (ulepszyć), żeby klientów było więcej. Ustalanie sztywnych reguł funkcjonowania dla ogromnej firmy ("powinno się robić x i robić to tak...") może się kończyć tym, że nie mają one sensu z racjonalnego punktu widzenia, nie mówiąc o poziomie wizji funkcjonowania całego systemu. Nie ma wizji, trudno określić jaka zmiana da najlepszy efekt, nie przekłada się to na konkretne projekty i nie ma jak wykorzystać dofinansowania. Będzie gorzej, drożej, aż w końcu będzie się opłacało sprzedać wszystkie szyny na złom. Wtedy dopiero może ktoś wpadnie na pomysł, że można zbudować kolej i że się to może opłacać, jak się to właściwie zorganizuje.
¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯ Ra

Polecam: kręgarz Wojciech Walczak, projekt masarni

Offline jageer

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 1410
  • Jak Sz to tylko na Tm....
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 48
Odp: Nieudolność PKP?
« Odpowiedź #3 dnia: 21 Sierpnia 2012, 12:19:36 »
Czy tylko PKP?
Wydaje mi się, że nie.. drogi czasem też mają budować bo jest kasa i nagle nie ma... bo nie potrafili zagospodarować/wykonać planów bądź dokumentacji itp.

Nie wiem jak w innych częściach kraju. Stacja Podłęże -miała być zrobiona na euro. Trochę przebudowali i zmodernizowali podg Rudzice, który będzie wchłonięty w Podłęże. I kasa się skończyła więc się męczą z jednym wiaduktem pomiędzy owymi posterunkami. Reszta do Rzeszowa jakoś idzie. Dyrektor IZ Rzeszów, z którym rozmawiałem, mówił, że złożyli papiery na modernę Rzeszowa Głównego, ale już nie ma kesza, a o to co się ubiegli to są lata od 2015 bodajże...
Musi to robić delikatnie, bo jak nie umie to semafor opadnie...

Offline Tolein

  • Wiadomości: 483
  • Kanapowy Toromistrz
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 1
Odp: Nieudolność PKP?
« Odpowiedź #4 dnia: 21 Sierpnia 2012, 13:44:05 »
A4 dokończą, to będziemy wszyscy śmigać...

To tak a propos tego o czym Ra pisał.
"Podejrzewam, że:
1. poświęcają na to niewiele czasu,
2. mają ograniczoną liczbę zwojów mózgowych, przez co są w stanie wykonywać tylko proste i powtarzalne czynności,
3. wydaje im się, że mogą nawet podbić kosmos, ale życie weryfikuje im to negatywnie."

Offline Mutopompka

  • Wiadomości: 1155
  • Na IRC-u SPRĘŻAREK vel. tyqtyqtyq
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 2
Odp: Nieudolność PKP?
« Odpowiedź #5 dnia: 21 Sierpnia 2012, 20:36:53 »
W pełni popieram wypowiedź @Ra. Dodam jeszcze jedną rzecz. Gdyby wszystkie podmioty skonsolidować pod wspólną nazwą PKP - Polskie Koleje Państwowe (jak za dawnych lat) kasa byłaby na pewno :) A teraz? Spółki i spółeczki, jedni kompletnie nie związani z drugimi. Jedni zwalają winę za stan kolei na innych itp. Wspólny mianownik to o paranojo! BRAK KASY.

A najlepsze w tym wszystkim: strata dotacji - i nikt za to nie "beknie" - gdyż nie ma współwinnych i odpowiedzialnych. A pociągi nadal będą jeździć jak jeżdżą. I kółko się zamyka. Niestety - taka szara nasza polska rzeczywistość.