Symulator EU07 (i nie tylko) > Infrastruktura kolejowa

 Sygnał zastępczy - propozycja rozwiązania problemu

(1/4) > >>

jaras:
Witam ponownie.

Jest takie powiedzonko: "wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły"...

Tylu "fachowców" lub "znawców" się wypowiadało w sprawie tego Sz, lecz żaden konstruktywnie mi nie podpowiedział, np. jak można by przeredagować tekst opisu sygnału zastępczego z wątpliwym. Padały zaś różne stwierdzenia włącznie z tym, że nie znam się, żebym sobie poszukał w E1/R1 itp. No przecież jasne jak słońce jest to, że się nie znam, skoro o to pytam. :-/

Postanowiłem zatem wziąć sprawy "w swoje ręce" i wybrałem się na stację, do budki dyżurnego ruchu (a więc do prawdziwego fachowcy), gdzie spotkałem:[*]dyżurnego ruchu;[*]kierowniczkę pociągu;[*]maszynistę.[/list]Zostałem bardzo serdecznie przez nich przyjęty, jako, że oni nawet nie wiedzieli, że ktoś z Koszalina interesuje się koleją (pozdrowienia dla naszych MK-owców ;-).

Wyciągnięte zostały na stół instrukcje E1 i R1 :-). Objaśniłem im, do czego mi to jest potrzebne, pokazałem wydrukowany screen z mojej dokumentacji i wgłębiłem ich w swój problem. Rozpoczęła się gorąca dyskusja.

Wszyscy jednak zgodnie stwierdzili (mimo, że kierowniczka pociągu początkowo była trochę zaskoczona, nigdy bowiem nie spotkała się z takim sygnałem wątpliwym-zastępczym), że w sytuacji, gdy na semaforze jest "choinka" (np. czerwone + pomarańczowe + białe migające albo zielone + białe migające), jest to najzwyklejszy Sz - zawsze bowiem szlag może trafić jakiś element tego skomplikowanego systemu sygnalizacyjnego i może wystąpić sytuacja, gdy z jakiejś przyczyny nie można podać normalnego sygnału zezwalającego na jazdę. W zależności jednak od tej sytuacji i konieczności podania takiego "nietypowego" Sz można albo normalnie wyjechać na trasę, albo też potrzebny jest do tego rozkaz pisemny. A już najczęściej, przez urządzenia radiołączności dyżurny ruchu konsultuje sprawę z maszynistą tak, aby ten nie był zaskoczony takim sygnałem i wiedział, co ma robić. Dyżurny ruchu, gość z Białogardu stwierdził nawet, że taka sytuacja z sygnałem wątpliwym zdarza się, rzadko, bo rzadko, ale jednak, na stacji Białogard.

W obecnej wersji mojej dokumentacji opis pokazujący się, gdy ustawiona na semaforze zostanie "choinka" jast taki:
--- Cytat: "jaras w wersji z 25.03.2005 swojego doca" ---Normalnie sygnał zastępczy stanowi światło białe migające wraz z ewentualnym czerwonym i tak powinien być on podawany. Jednak, w razie nagłej awarii sygnalizacji i konieczności podania sygnału zezwalającego na jazdę - ten sygnał również jest ważny.

Zajrzyj do instrukcji R1, aby dowiedzieć się więcej informacji - bowiem postępowanie w takiej sytuacji może być odmienne, niż w przypadku normalnego sygnału zastępczego.

--- Koniec cytatu ---
Dyżurnemu ruchu bardzo nie podobało się określenie: "światło białe migające wraz z ewentualnym czerwonym". Stwierdził bowiem, że Sz może być nawet wtedy, gdy semafor jest całkiem ciemny, a daje się na nim zaświecić światło białe migające. Według jego słów nie ma żadnego znaczenia, co jest "na górze" semafora - ważne, że na dole miga białe i już jest zastępczy.

Zatem, po rozmowie ze wspomnianymi pracownikami kolei, należałoby ten tekst zmienić na następujący:
--- Cytat: "Dobrze by było, aby jaras w kolejnej wersji doca" ---W typowej sytuacji sygnał zastępczy stanowi światło białe migające na semaforze wskazującym sygnał S1 - "Stój." i tak zwykle jest on podawany. Jednak, w razie nagłej poważniejszej awarii sygnalizacji i konieczności podania sygnału zezwalającego na jazdę - ten sygnał również jest ważny.

Zajrzyj do instrukcji R1, aby dowiedzieć się więcej informacji - bowiem postępowanie w takiej sytuacji może być odmienne, niż w przypadku normalnego sygnału zastępczego (np. dodatkowo rozkaz pisemny).

--- Koniec cytatu ---
Ot, parę słów, a znaczenie zdania inne. ;-)

Wówczas, wydaje mi się, że i wilk będzie syty, i owca cała - nie chcę wszakże komplikować całych tych przepisów - chcę tylko, aby było poprawnie.

Dokumentacja ta bowiem nie ma być skierowana do naukowców zajmujących się problemami awarii sygnalizacji kolejowej, ani nawet maszynistów czy "maniaków" - lecz do zwykłego "szarego człowieka" (być może potencjalnego "MaSzynisty EU07-424" ;-), który spotykając jakikolwiek sygnał stosowany na kolei będzie umiał za pomocą tej dokumentacji odpowiedzieć sobie na pytanie "Co to za sygnał?".

Jeśli jednak jeszcze będą jakieś propozycje co do tego sygnału (podkreślam: konstruktywne), to zapraszam do dyskusji w tym wątku.

Przy okazji, dyżurny ruchu pokazał mi plan stacji Koszalin, pokazał tablicę z rozpisanymi oznaczeniami sygnalizatorów i obiecał, że po Świętach załatwi dla mnie książkę, w której opisane są mechanizmy sterowania ruchem kolejowym. Kurczę, chyba jasne jest to, że gdy będę robił trasę Koszalin-Kołobrzeg, to pójdę prosto do niego. :-)

Na sam koniec, z kierowniczką pociągu poszliśmy do kibelka, który jechał do Słupska i tam rówież sprawę skonsultowaliśmy z maszynistą, który wszystko, o czym była mowa u dyżurnego ruchu potwierdził. Pozwolił mi nawet "cyknąć" ze trzy zdjęcia pulpitu kibla.

Zaś z kierowniczką pociągu (bardzo miłą kobietą :-) wymieniłem się namiarami kontaktowymi i kiedyś na pewno się jeszcze zgadamy.

No cóż - potrzebny mi był taki spacer... Nie tylko dla zaczerpnięcia świeżego powietrza i wiedzy z zakresu sygnału zastępczego ;-), ale też dla znacznego poprawienia humoru.

Oczywiście wszystkim tym ludziom podałem namiary na MaSzynę oraz do swojej dokumentacji (maszynista bardzo pilnie sobie te adresy zapisał :-).

Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

mw158979:

--- Cytat: "jaras" ---Jeśli jednak jeszcze będą jakieś propozycje co do tego sygnału (podkreślam: konstruktywne), to zapraszam do dyskusji w tym wątku.

--- Koniec cytatu ---


Tak: zostaiwc go w spokoju. Szkoda Twojego
czasu, zwlaszcza ze go spedasz pozytecznie.

100 razy wiekszy pozytek bedzie ze stworzenia
kolejnych dzialow pomocy niz z deliberacji nad
jakimis dziwactwami co to sie pojawiaja w calej
Polsce raz na rok.

EU07-457:

--- Cytat: "jaras" ---W typowej sytuacji sygnał zastępczy stanowi światło białe migające na semaforze wskazującym sygnał S1 - "Stój." i tak zwykle jest on podawany. Jednak, w razie nagłej poważniejszej awarii sygnalizacji i konieczności podania sygnału zezwalającego na jazdę - ten sygnał również jest ważny.
--- Koniec cytatu ---


Ja bym proponowal coś takiego:

W typowej sytuacji sygnał zastępczy stanowi światło białe migające na semaforze wskazującym sygnał S1 "Stój", i tak zwykle jest podawany. Jednak, w razie nagłej poważniejszej awarii sygnalizacji i konieczności podania sygnału zezwalającego na jazdę światło białe migające wraz z dowolnym obrazem na semaforze (bądź brakiem tego obrazu), na którym jest ono wyświetlone jest również sygnałem zastępczym i zezwala na jazdę.

Leszek:
Przeglądnąłem sobie plik pomocy "Sygnalizacja kolejowa" i zastanawiam się skąd się wziął semafor szeciokomorowy? O ile wiem, to takiego semafora na polskich kolejach nie ma.

EU07-483:
Sześciokomorowy semafor jest np. na stacji Tarnów. Zresztą ZTCP to na forum była już kiedyś dyskusja na temat semafora sześcikomorowego.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej
Powered by Advanced Topic Prefix Pro
Powered by SMFPacks Likes Pro Mod