Autor Wątek:  PKP Cargo w Polsce. Przyszłość i szara rzeczywistość.  (Przeczytany 18770 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Sawi

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 9217
  • O.M.D - Electricity, O.M.D - Enola Gay. 01.09.2012
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 742
Odp: PKP Cargo w Polsce. Przyszłość i szara rzeczywistość.
« Odpowiedź #30 dnia: 08 Lipca 2012, 18:09:35 »
Sam widzisz. Problem w tym, że ludzie lubią uogólniać znaczy wrzucać wszystkich do jednego wora, bo jak jeden z jakiejś grupy zachował się jak cham to reszta też taka musi być. I to jest błędne myślenie niejednego z nas.
Życie jest bardzo kruche i w najmniej oczekiwanym momencie tracisz bliskich. Nie widzisz kogoś lata i nagle już tej osoby nie ma :(. Jedynie co tobie zostaje, to wspomnienia http://www.youtube.com/watch?v=Rk_sAHh9s08 "Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni".

Offline Ra

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 6291
  • Ostatni gasi światło...
    • Zobacz profil
    • Instalator+Starter+Edytor
  • Otrzymane polubienia: 315
Odp: PKP Cargo w Polsce. Przyszłość i szara rzeczywistość.
« Odpowiedź #31 dnia: 08 Lipca 2012, 18:13:25 »
Jazda na światłach wzięła się ze Szwecji, gdzie ruch lewostronny zamienili na prawostronny i jednocześnie dla zwrócenia uwagi wprowadzili jazdę na światłach przez całą dobę...
¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯ Ra

Polecam: kręgarz Wojciech Walczak, projekt masarni

Offline Eisenmann

  • Wiadomości: 218
  • Eisenbahn und Maschinen Fan
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 11
Odp: PKP Cargo w Polsce. Przyszłość i szara rzeczywistość.
« Odpowiedź #32 dnia: 08 Lipca 2012, 18:16:25 »
Panowie, ja wam wytłumaczę dlaczego związki zawodowe są złe i niszczą całą gospodarkę:

Przykładowo: Związek zawodowy(dalej ZZ) szewców wywalcza tam podwyżkę dla swoich pracowników np. 50zł. Rząd jest zachwycony bo dolicza do tego vat, pit, cit i coś tam jeszcze i w wyniku tego buty drożeją o 100zł.

I teraz ZZ stolarzy wywalcza dla swoich członków podwyżkę np. 50zł. Rząd jest zachwycony - dolicza vat, cit, pit itd. i w wyniku czego stoły drożeją o 100zł. No i obaj ludzie pracy zarobili Tylko...

Potem ten szewc idzie kupić stół - zarobił pięć dych a stracił stówę, stolarz idzie kupić buty - zarobił pięć dych stracił stówę.

Ale ZZ są zachwycone - wywalczyły dla nich podwyżkę, a to ze po pracy stracił to co ich to obchodzi - oni wywalczyli podwyżkę.

ZZ kolejarzy wywalczyły podwyżkę np. 50 zł... rząd jest zachwycony... w wyniku czego stawki, bilety drożeją... o 100zł. Kolej ma mniej na inwestycje i staje się mniej konkurencyjna itd... ludzie przesiadają się w co innego itd.
« Ostatnia zmiana: 08 Lipca 2012, 18:30:48 wysłana przez Eisenmann »
.

Offline Ra

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 6291
  • Ostatni gasi światło...
    • Zobacz profil
    • Instalator+Starter+Edytor
  • Otrzymane polubienia: 315
Odp: PKP Cargo w Polsce. Przyszłość i szara rzeczywistość.
« Odpowiedź #33 dnia: 08 Lipca 2012, 18:58:06 »
No ale co zrobić, jak ludzie pragną państwa socjalnego, w którym wszystko ma zapewnić rząd? A rząd wszelkie usługi świadczy najmniej efektywnie, bo wydaje cudze pieniądze na cudze potrzeby. Jedynym sposobem finansowania rządu są podatki. Więc wszystko jest i tak na koszt obywateli, tylko bardziej nieudolnie. Ale prywatyzować nie wolno, bo to zbrodnia... No to macie, jak chcieliście.
¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯ Ra

Polecam: kręgarz Wojciech Walczak, projekt masarni

Offline jageer

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 1410
  • Jak Sz to tylko na Tm....
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 48
Odp: PKP Cargo w Polsce. Przyszłość i szara rzeczywistość.
« Odpowiedź #34 dnia: 08 Lipca 2012, 19:06:08 »
No ale co zrobić, jak ludzie pragną państwa socjalnego, w którym wszystko ma zapewnić rząd? A rząd wszelkie usługi świadczy najmniej efektywnie, bo wydaje cudze pieniądze na cudze potrzeby.

Wiesz, mentalność z komuny ludzi niektórych, którzy chodzili do pracy bo "trzeba było".
Znam kilka osób z wieku ok 40-50 lat, którzy by chętnie "Ja bym chciał rentę (lewą)" albo bym "Siedział na emeryturze".
I ta mentalność "A zarabiam mało to sobie wyniosę to i to z zakładu pracy".

Socjal? Owszem, się należy. Ale jak słyszę "A bo w Norwegi to więcej dają zasiłku na wychowanie dziecka, niż bym zarobiła itp". Tylko, że każdy w Polsce byle coś na lewo załatwić itp.

Przyznajcie Panowie, każdy zazdrości posłom, że zarabiają to 10 tys, czy ileś i nic nie robią. A ilu z Polaków by się starało na takim stołku? Też większość by to miała gdzieś.

Dlatego nasz kraj jest jaki jest, już za dawnych czasów Polacy lubili pić i się bić...
Musi to robić delikatnie, bo jak nie umie to semafor opadnie...

Offline Eisenmann

  • Wiadomości: 218
  • Eisenbahn und Maschinen Fan
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 11
Odp: PKP Cargo w Polsce. Przyszłość i szara rzeczywistość.
« Odpowiedź #35 dnia: 08 Lipca 2012, 19:26:13 »
W normalnym wolnym kraju nie powinno być żadnego socjalu. Państwo nie powinno nic nikomu dawać ale jednocześnie też i nie zabierać.

Jak wiemy, demokracja to ustrój w którym dwóch meneli spod budki z piwem ma dwa głosy a rektor uniwersytetu ma jeden głos - dlatego ten system nie może być dobry. Większość ludzi to debile(w sensie politycznym) i głosują na wszelkie 'darmowe' socjalistyczne rozwiązania.

Jeżeli my coś komuś dajemy np. taki socjal - to niszczymy tego człowieka. Bo on zaczyna się przyzwyczajać...

Dzisiaj jest tak że aby dać komuś 100zł. to należy pobrać 140 bo za 20 zł. trzeba zatrudnić urzędnika który pobierze tą stówę i 20 zł dać urzędnikowi który tą stówę rozda. Jest więc oczywiste że rośnie dług...

Jeżeli chodzi o kolej to powinna być oczywiście prywatna i sama na siebie zarabiać. Jeżeli jakaś spółka wpadnie w kłopoty to właściciele będą mieli problem a nie my wszyscy.

PS: Teraz urny wyborcze są wszędzie, w domach wariatów, więzieniach są urny wyborcze i w różnych takich egzotycznych miejscach. Dopóki to się nie zmieni w tym kraju lepiej nie będzie. Więźniowie sobie np. głosują za partią która obiecuje im załagodzenie prawa itd...
« Ostatnia zmiana: 08 Lipca 2012, 19:50:44 wysłana przez Eisenmann »
.

Offline jageer

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 1410
  • Jak Sz to tylko na Tm....
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 48
Odp: PKP Cargo w Polsce. Przyszłość i szara rzeczywistość.
« Odpowiedź #36 dnia: 08 Lipca 2012, 21:06:51 »
W normalnym wolnym kraju nie powinno być żadnego socjalu. Państwo nie powinno nic nikomu dawać ale jednocześnie też i nie zabierać.

Jak wiemy, demokracja to ustrój w którym dwóch meneli spod budki z piwem ma dwa głosy a rektor uniwersytetu ma jeden głos - dlatego ten system nie może być dobry. Większość ludzi to debile(w sensie politycznym) i głosują na wszelkie 'darmowe' socjalistyczne rozwiązania.

Kategoryzujesz ludzi. Dobrze, zrób ustrój, gdzie osoby, które nie są prof i dr nie mają prawa głosu. Bo to ciemny lud.
Wyjdę na ulicę i zabije kogoś, kto głosował za mnie, bo ja nie mam prawa będąc tylko mgr inż. głupim człowiekiem, który nie jest specem od ekonomii, obrony kraju i teoretykiem z 20 dziedzin życia.

Zlikwiduj socjal, nie chciej nic od państwa. Pracuj na czarno, nie płać składek. Nie żądaj bezpłatnej służby zdrowia, ani na starość emerytury, czy renty. Nawet jak będziesz bez nóg/rąk chociaż nikomu tego nie życzę. Płać za usługi Policji, Straży pożarnej itp itd... Stwórz sobie samowystarczalną osadę.


PS. Nie zrozum tego źle, bo nie jestem zwolennikiem 100% socjala i nic nierobienia. Ale nie można też zlikwidować wszystkiego.

« Ostatnia zmiana: 08 Lipca 2012, 21:16:55 wysłana przez jageer »
Musi to robić delikatnie, bo jak nie umie to semafor opadnie...

Offline Niebugoclaw

  • Wiadomości: 1222
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 10
Odp: PKP Cargo w Polsce. Przyszłość i szara rzeczywistość.
« Odpowiedź #37 dnia: 08 Lipca 2012, 23:27:07 »
Nie ma co się oszukiwać, gdyby nie socjal u nas, wielu zwyczajnie by nie starczało na życie. Więc jak nie socjal, dla takich ludzi zostaje tylko juma.
« Ostatnia zmiana: 08 Lipca 2012, 23:28:36 wysłana przez Niebugoclaw »

Offline Eisenmann

  • Wiadomości: 218
  • Eisenbahn und Maschinen Fan
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 11
Odp: PKP Cargo w Polsce. Przyszłość i szara rzeczywistość.
« Odpowiedź #38 dnia: 09 Lipca 2012, 09:55:50 »
Zlikwiduj socjal, nie chciej nic od państwa. Pracuj na czarno, nie płać składek. Nie żądaj bezpłatnej służby zdrowia, ani na starość emerytury, czy renty. Nawet jak będziesz bez nóg/rąk chociaż nikomu tego nie życzę. Płać za usługi Policji, Straży pożarnej itp itd... Stwórz sobie samowystarczalną osadę.


PS. Nie zrozum tego źle, bo nie jestem zwolennikiem 100% socjala i nic nierobienia. Ale nie można też zlikwidować wszystkiego.

Panie i panowie użytkownicy/czki - ja w trybie sprostowania:

Ja nie chce żadnej emerytury - ja już uzbierałem na emeryturę i to dwa razy wyższą niż da mi to obecne komunistyczne państwo. W jaki sposób to zrobiłem? Tu jest odp.:


Oczywiście że nie wolno zlikwidować wszystkiego. Porządek musi być. Państwowe pozostaną policja, wojsko i szczątkowa administracja. Mówiąc szczątkowa mam na myśli kilkaset osób a nie 700 000 jak jest teraz(swoja drogą na kolei jest to samo więcej urzędasów niż pracowników). Ta armia kosztuje tyle że w pale się nie mieści... Rzecz jasna podatki by były ale nie było by podatków dochodowych i różnych innych niepotrzebnych rabunków typu vat itp.

A Eisenmann chciał ostatnio wyciąć stary dąb na swoim podwórku to musiał iść do urzędu po pozwolenie - kpina i paranoja. To nie jest normalne rzecz jasna.

Długo by jeszcze pisać ale to nie forum polityczne w końcu...
.

Offline Tolein

  • Wiadomości: 483
  • Kanapowy Toromistrz
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 1
Odp: PKP Cargo w Polsce. Przyszłość i szara rzeczywistość.
« Odpowiedź #39 dnia: 09 Lipca 2012, 10:34:08 »
Bardzo ciekawy tryb rozumowania. Bo szewc robi jedną parę butów miesięcznie, a stolarz jeden stół. Albo TLK nad morze - średnia 70kmph, a samochodem średnia 200kmph. Szkoda że nie 500kmph. W szczególności na bramkach, które fajnie łupią po kieszeni. A i nie wiem skąd wyszło te 0,2l/100km, skoro żarówki ciągną moc rzędu 10-100W, a silnik produkuje moc rzędu 20-200kW zużywając przy tym ilość rzędu 5-15l.
A co do państwowych rent, emerytur i ogólnie ubezpieczeń, to raczej bulszit. Przekonał się o tym kolega, który mimo wylewu i krytycznej sytuacji przeżył, ale co z tego, skoro już na rehabilitację w państwowym budżecie zbrakło.
"Podejrzewam, że:
1. poświęcają na to niewiele czasu,
2. mają ograniczoną liczbę zwojów mózgowych, przez co są w stanie wykonywać tylko proste i powtarzalne czynności,
3. wydaje im się, że mogą nawet podbić kosmos, ale życie weryfikuje im to negatywnie."

Offline Eisenmann

  • Wiadomości: 218
  • Eisenbahn und Maschinen Fan
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 11
Odp: PKP Cargo w Polsce. Przyszłość i szara rzeczywistość.
« Odpowiedź #40 dnia: 09 Lipca 2012, 11:00:04 »
Z szewcami i stolarzami chodziło o to aby ukazać w możliwie jak najprostszy sposób system ZZ działający szkodliwie.

No chyba nikt nie ma wątpliwości że sterowiec z I wojny światowej prześcignie obecne TLK. Nie mówiąc o samochodzie. Na hipotetycznej autostradzie jadąc 200 przez 3 godz. przejadę 600 km. Oczywiście cały czas nie jadę 200 i nad morze nie ma 600 km tylko mniej(też zależy skąd, z Karpat jest może i 600) Ale coś ok. trzech godz. by wyszło...

A Dlaczego latarnie przydrożne nie świecą w dzień? Skoro samochody świecą to czemu nie latarnie? Wypadków zapewne było by jeszcze 'mniej' gdyby w piękny, słoneczny lipcowy bezchmurny dzień i te były zapalone.
.

Offline libertyn89

  • Wiadomości: 2002
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 2
Odp: PKP Cargo w Polsce. Przyszłość i szara rzeczywistość.
« Odpowiedź #41 dnia: 09 Lipca 2012, 12:10:16 »
Zarowno postawa korwinistyczna prezentowana tutaj przez niektorych: "sprywatyzowac wszystko, zostawic tylko wojsko i policje", "pociagi sa wolne" (prawie jakbym Korwina slyszal; on jeszcze dodaje, ze kolej to XIX-wieczny przezytek), "zwiazki zawodowe niszcza wszystko" jak i postawa socjalistyczna: "wszystko mi sie nalezy", "ten jest bogatszy, niech placi wiecej" to dwie skrajnosci. W gruncie rzeczy wiekszosc ludzi wolalaby czegos po srodku. Na pewno nie mozna pozwolic na likwidacje panstwowej (w sensie: finansowanej z panstwowego ubezpieczenia) sluzby zdrowia, ale co do ZUS-u to sie zgodze - trzeba zlikwidowac przymus. Zalozmy, ze znosimy obowiazkowe skladki na ZUS. Na pewno sporo ludzi przestanie wplacac kase (przy okazji kolejne pole do popisu dla oszustow finansowych, ktorzy beda mogli oferowac emerytalne plany oszczednosciowe). Kto w takiej sytuacji sfinansuje przyszle emerytury osob, ktore nie zostana objete programem "konca obowiazkowych skladek" (gdzies przeciez granice postawic trzeba; moze 50 lat, a moze 40)?
« Ostatnia zmiana: 09 Lipca 2012, 12:15:34 wysłana przez libertyn89 »
Pozdrawiam, Karol

Offline Eisenmann

  • Wiadomości: 218
  • Eisenbahn und Maschinen Fan
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 11
Odp: PKP Cargo w Polsce. Przyszłość i szara rzeczywistość.
« Odpowiedź #42 dnia: 09 Lipca 2012, 13:14:50 »
Z JKM w 100% zgadza się tylko sam JKM.
Ja np. w przeciwieństwie do pana Korwina nie uważam kolei za XIX-wieczny przeżytek. Moim zdaniem kolej może być konkurencyjna dla innych środków transportu o ile będzie nowoczesna i prywatna.

Ale w wielu innych sprawach się w nim zgadzam również w sprawie służby zdrowia. Problemem źle działającej opieki zdrowotnej jest właśnie to że ona istnieje. Każdy płaci składki ale nikt nie może mieć gwarancji że otrzyma pomoc i refundację leczenia.

Natomiast oczywiście, jeżeli kiedyś ludziom obiecało się taką a taką emeryturę i oni płacili składki to obietnic trzeba dotrzymać. Nigdzie granicy nie trzeba stawiać.
.

Offline Ra

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 6291
  • Ostatni gasi światło...
    • Zobacz profil
    • Instalator+Starter+Edytor
  • Otrzymane polubienia: 315
Odp: PKP Cargo w Polsce. Przyszłość i szara rzeczywistość.
« Odpowiedź #43 dnia: 09 Lipca 2012, 13:58:57 »
Na pewno nie mozna pozwolic na likwidacje panstwowej (w sensie: finansowanej z panstwowego ubezpieczenia) sluzby zdrowia,
Dlaczego nie? Równie dobrze mogą być prywatne ubezpieczenia z ogólnonarodową reasekuracją i całkowicie prywatnym leczeniem. To jest kwestia organizacji, a nie że jak coś państwowe, to będzie działać lepiej.

ale co do ZUS-u to sie zgodze - trzeba zlikwidowac przymus. Zalozmy, ze znosimy obowiazkowe skladki na ZUS. Na pewno sporo ludzi przestanie wplacac kase (przy okazji kolejne pole do popisu dla oszustow finansowych, ktorzy beda mogli oferowac emerytalne plany oszczednosciowe). Kto w takiej sytuacji sfinansuje przyszle emerytury osob, ktore nie zostana objete programem "konca obowiazkowych skladek" (gdzies przeciez granice postawic trzeba; moze 50 lat, a moze 40)?
Założenie jest zbyt ograniczone. Trzeba zbudować system, który sam się będzie bilansował, a jednocześnie nikogo nie wykluczał. Redystrybucję ZUS rozłożyła demografia. OFE zależą od koniunktury i w szczególnych przypadkach mogą prowadzić do utraty kapitału. Ja bym raczej postawił na edukację finansową i indywidualne plany inwestycyjne (z dywersyfikacją). Ktoś może bardziej woleć zainwestować w kilkanaścioro własnych dzieci, a ktoś inny bardziej w nieruchomości. Działalność państwa w tym zakresie powinna się ograniczać do upewniania się, że dany obywatel jest zabezpieczony.

I żeby nie było, nie podpisuję się pod żadną partią.
¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯ Ra

Polecam: kręgarz Wojciech Walczak, projekt masarni

Offline LHS_ST40S

  • Wiadomości: 472
  • OSx86 is the best!
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 27
Odp: PKP Cargo w Polsce. Przyszłość i szara rzeczywistość.
« Odpowiedź #44 dnia: 09 Lipca 2012, 14:34:17 »
Ja bym raczej postawił na edukację finansową i indywidualne plany inwestycyjne (z dywersyfikacją). Ktoś może bardziej woleć zainwestować w kilkanaścioro własnych dzieci, a ktoś inny bardziej w nieruchomości. Działalność państwa w tym zakresie powinna się ograniczać do upewniania się, że dany obywatel jest zabezpieczony.
A zacznijmy np. od tego, że najpierw trzeba mieć co inwestować, bo inaczej można co najwyżej "zainwestować" na starość w chwilówki i komornika:) Jeśli składki na ZUS itd. nie będą obowiązkowe, to będzie jednocześnie symetria po stronie pracodawcy, bo więcej mu w kieszeni zostanie (bo głupi nie jest i tej forsy nie da pracownikowi). Tak czy inaczej są "równi i równiejsi", więc tym "mniej równym" się oberwie.
Cud zdarza się tylko kiedy nie ma znaczenia.

Offline libertyn89

  • Wiadomości: 2002
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 2
Odp: PKP Cargo w Polsce. Przyszłość i szara rzeczywistość.
« Odpowiedź #45 dnia: 09 Lipca 2012, 21:22:32 »
Na pewno nie mozna pozwolic na likwidacje panstwowej (w sensie: finansowanej z panstwowego ubezpieczenia) sluzby zdrowia,
Dlaczego nie? Równie dobrze mogą być prywatne ubezpieczenia z ogólnonarodową reasekuracją i całkowicie prywatnym leczeniem. To jest kwestia organizacji, a nie że jak coś państwowe, to będzie działać lepiej.

Moj sceptycyzm wzial sie stad, iz przy calkowicie prywatnych ubezpieczeniach istnieje obawa, ze stawki zostana podniesione (oczywiscie przez niewidzialna reke rynku) na takie poziomy, przy ktorych tych najubozszych nie bedzie stac na ubezpieczenie, a wtedy w razie choroby skutki moga byc tragiczne. No chyba zeby znowu w jakis sposob skladki dla takich ludzi fundowalo panstwo, ale w swietle wczesniejszych argumentow to zly pomysl.
Pozdrawiam, Karol

Offline Eisenmann

  • Wiadomości: 218
  • Eisenbahn und Maschinen Fan
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 11
Odp: PKP Cargo w Polsce. Przyszłość i szara rzeczywistość.
« Odpowiedź #46 dnia: 09 Lipca 2012, 21:56:30 »
Życie to ryzyko. W Nowej Zelandii np. właściciel pewnego kota wyszedł go nakarmić na dwór. Był sierpień a wtedy panuje tam zima, było ślisko. No i się poślizgnął - upadł tak niefortunnie że uderzył tyłem głowy o płot. Stracił przytomność a następnie jego twarz wylądowała w misce dla kota która była pełna wody(głębokość 5 cm). Jako iż był nieprzytomny, udusił się a raczej utopił w kociej misce.

Zmierzam do tego że każdy może zachorować na byle co. Może ale nie musi się ubezpieczyć - to jego sprawa. Może sobie odkładać(w wolnym kraju miałby z czego odkładać) może sobie wziąć kredyt, cokolwiek na różne sposoby może się zabezpieczyć. No jeżeli przepije mieć nie będzie - proste. Ale nie powinno być żadnego przymusu ubezpieczeń. Każdy jest kowalem własnego losu.
.

Offline Tolein

  • Wiadomości: 483
  • Kanapowy Toromistrz
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 1
Odp: PKP Cargo w Polsce. Przyszłość i szara rzeczywistość.
« Odpowiedź #47 dnia: 10 Lipca 2012, 12:35:18 »
Redystrybucję ZUS rozłożyła demografia.
FUS, a nie ZUS.

OFE zależą od koniunktury i w szczególnych przypadkach mogą prowadzić do utraty kapitału. Ja bym raczej postawił na edukację finansową i indywidualne plany inwestycyjne (z dywersyfikacją). Ktoś może bardziej woleć zainwestować w kilkanaścioro własnych dzieci, a ktoś inny bardziej w nieruchomości. Działalność państwa w tym zakresie powinna się ograniczać do upewniania się, że dany obywatel jest zabezpieczony.
Indywidualne plany inwestycyjne, to ja bym zostawił tym, co mają na nie ochotę. I to raczej takie uwiązane do rynku kapitałowego, bo co to za inwestycja w dzieci? Jasne, inwestycja, ale to, że sfinansujemy dzieciom Oksford i mieszkanie w Londynie, raczej nie gwarantuje nam tego, że one nam się jakoś odwdzięczą podczas naszej emerytury. Z drugiej strony jakiego obywatela stać na inwestowanie w nieruchomości? Co, cegły będzie sobie kupował co miesiąc za część pensji, a kiedyś zbuduje z nich dom?
OFE jest dobrym rozwiązaniem, tylko nie może być spychane na margines, powinno być główną składową składek emerytalnych. Wiadomo, że inwestycja tego typu poddana jest prawom rynku, ale OFE są to inwestycje bezpieczne, którymi steruje sztab specjalistów, którym opłaca się osiąganie dobrych wyników, bo dostają za to premie. A przede wszystkim jest to rozwiązanie kapitałowe w ogóle, a nie to co ZUS, który operuje na wątłej obietnicy przyszłych emerytur i rosnącym zadłużeniu, które rocznie sięga miliardów i kosztuje nasz budżet, czyli de facto podatników, a czytając między wierszami - kiedyś musi upaść.

Co do kolei i sprywatyzowania przewozów, to ja wam powiem tak: przewozy towarowe - pewnie, prywatyzujmy. Prywatyzujmy też szlaki kolejowe, ale może bardziej na zasadzie takiej, że jakiś podmiot inwestuje w budowę/renowację szlaku o określonym standardzie i ma potem proporcjonalny do wkładu udział w zyskach z przewozów, ale także proporcjonalny udział w kosztach utrzymywania infrastruktury na określonym z góry poziomie, z opcją zmiany tych proporcji poprzez udział w dalszych kosztach. Ale przewozy pasażerskie, moim skromnym zdaniem, powinny być państwowe i dofinansowane ze środków, które przynosi udostępnianie szlaków do eksploatacji. Bo jaką korzyść odniesie przeciętny obywatel z rozwijającej się kolei? Pewnie, są niewymierne korzyści - więcej cargo na kolei, to mniej tirów niszczących drogi i autostrady. Ale poza tym co, będzie mógł pochwalić się przed francuzem czy brytyjczykiem - a my, to mamy taaaką świetną kolej? Wymierną korzyścią jest to, że matka z dwojgiem dzieci może za niewielkie pieniądze pojechać nad morze, czy w góry, szybko i wygodnie.
"Podejrzewam, że:
1. poświęcają na to niewiele czasu,
2. mają ograniczoną liczbę zwojów mózgowych, przez co są w stanie wykonywać tylko proste i powtarzalne czynności,
3. wydaje im się, że mogą nawet podbić kosmos, ale życie weryfikuje im to negatywnie."

Offline El Mecánico

  • Wiadomości: 1067
  • Dawniej El Driver
    • Zobacz profil
    • Stowarzyszenie POLARIS - OPP
  • Otrzymane polubienia: 2
Odp: PKP Cargo w Polsce. Przyszłość i szara rzeczywistość.
« Odpowiedź #48 dnia: 11 Lipca 2012, 11:11:44 »
Co do kolei i sprywatyzowania przewozów, to ja wam powiem tak: przewozy towarowe - pewnie, prywatyzujmy. Prywatyzujmy też szlaki kolejowe, ale może bardziej na zasadzie takiej, że jakiś podmiot inwestuje w budowę/renowację szlaku o określonym standardzie i ma potem proporcjonalny do wkładu udział w zyskach z przewozów, ale także proporcjonalny udział w kosztach utrzymywania infrastruktury na określonym z góry poziomie, z opcją zmiany tych proporcji poprzez udział w dalszych kosztach. [ciach]
I dostajemy sytuację jak na A4 Autostrada Małopolska, gdzie Stalexport na bramkach kasuje ile chce, a droga jest w ciągle poza standardem autostrady. Państwo i sądy są bezradne, bo ktoś kiedyś podpisał kontrakt i aneksy które dają Stalexportowi całkowitą wolność. Dziękuję za taką prywatyzację infrastruktury;]
www.polaris.org.pl
www.ciemneniebo.pl
MaSzyna_LD w trakcie tworzenia...

Offline Tolein

  • Wiadomości: 483
  • Kanapowy Toromistrz
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 1
Odp: PKP Cargo w Polsce. Przyszłość i szara rzeczywistość.
« Odpowiedź #49 dnia: 11 Lipca 2012, 18:32:07 »
To w sumie tak, jak gdybym napisał, że chcę nalać sobie soku pomarańczowego do szklanki, a ty byś mi napisał, że twój kolega jak sobie tak nalewał, to rozlał i zalał pół blatu i że za takie nalewanie to ty dziękujesz.
Przepraszam, milordzie, następnym razem postaram się konstruować wypowiedzi bardziej dopracowane w detalach, nie omieszkam też podesłać dokumentacji ewentualnych szlaków, o których budowie wspomniałem.
Poza tym w Polsce są raczej ścisłe wymagania wobec eksploatowanych szlaków, więc nie byłoby opcji kasowania niczego, gdyby droga nie spełniała określonych standardów.
"Podejrzewam, że:
1. poświęcają na to niewiele czasu,
2. mają ograniczoną liczbę zwojów mózgowych, przez co są w stanie wykonywać tylko proste i powtarzalne czynności,
3. wydaje im się, że mogą nawet podbić kosmos, ale życie weryfikuje im to negatywnie."

Offline El Mecánico

  • Wiadomości: 1067
  • Dawniej El Driver
    • Zobacz profil
    • Stowarzyszenie POLARIS - OPP
  • Otrzymane polubienia: 2
Odp: PKP Cargo w Polsce. Przyszłość i szara rzeczywistość.
« Odpowiedź #50 dnia: 16 Lipca 2012, 19:07:20 »
Miałem na myśli, że prywatyzacja szlaków kolejowych może doprowadzić do utraty kontroli nad nimi, tak jak to się stało ze wspomnianą autostradą. Zabierzów nie może mieć obwodnicy, bo to była by droga konkurencyjna dla A$ (celowy znak!) i Stalexport mógłby stracić. Z tego powodu nie można poszerzyć DK94 od Dąbrowy do Krakowa i doprowadzić jej do normy drogi krajowej. Teraz popatrz co by się stało, jakby w ten sposób zaczęto prywatyzować szlaki kolejowe. Publiczna infrastruktura komunikacyjna nie może być prywatna, o czym Państwo już się przekonało i więcej dróg publicznych nie sprzedaje, tak samo linii kolejowych (tych jeszcze używanych), aby nie powtórzył się numer z A$.
www.polaris.org.pl
www.ciemneniebo.pl
MaSzyna_LD w trakcie tworzenia...

Offline Tolein

  • Wiadomości: 483
  • Kanapowy Toromistrz
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 1
Odp: PKP Cargo w Polsce. Przyszłość i szara rzeczywistość.
« Odpowiedź #51 dnia: 17 Lipca 2012, 02:08:52 »
To ciekawe co piszesz, tym bardziej, że np. Kulczyk jest współwłaścicielem odcinków a2.
A ja mówię o zdrowej konkurencji, gdzie użytkownik wybiera najbardziej opłacalną dla niego opcję, a nie o jakichś chorych wypaczeniach.

Może dam przykład, może wyda się nieco bezsensowny, ale mniejsza:
przykładowo, w Austrii kupujemy jeden bilet, niezależnie czy jedziemy z Salzburga do Wiednia, czy też z Zadupia Dolnego do Zadupia Górnego. Po drodze możemy wsiąść do tego pociągu, który nam tylko pasuje, a kasę z biletu rozliczają między siebie przewoźnicy na podstawie tego który ilu przewiózł pasażerów, więc dostaje ją ten, kogo wybierze podróżny, niezależnie czy woli, żeby było szybko, wygodnie, czy jakoś tam jeszcze inaczej.
Tak, wiem, pewnie w odpowiedzi przeczytam, że w Polsce ani szybko, ani wygodnie, ani inaczej.
« Ostatnia zmiana: 17 Lipca 2012, 02:12:04 wysłana przez Tolein »
"Podejrzewam, że:
1. poświęcają na to niewiele czasu,
2. mają ograniczoną liczbę zwojów mózgowych, przez co są w stanie wykonywać tylko proste i powtarzalne czynności,
3. wydaje im się, że mogą nawet podbić kosmos, ale życie weryfikuje im to negatywnie."

Offline libertyn89

  • Wiadomości: 2002
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 2
Odp: PKP Cargo w Polsce. Przyszłość i szara rzeczywistość.
« Odpowiedź #52 dnia: 20 Lipca 2012, 12:00:52 »
Wiadomo, że inwestycja tego typu poddana jest prawom rynku, ale OFE są to inwestycje bezpieczne, którymi steruje sztab specjalistów, którym opłaca się osiąganie dobrych wyników, bo dostają za to premie

Dobre, brzmi prawie jak reklama :) Prawda jest taka, że premia (w zasadzie prowizja) jest od ilości aktywów, a nie od wyników. Dlatego też OFE tak mocno ostatnio protestowały przy okazji zmniejszenia składki (7,3% -> 2,3% czyli prawie 70% mniej!), bo oznacza to dla nich mniejszy comiesięczny dopływ kapitału. Osobiście jestem stanowoczo przeciwny temu, aby "sztab specjalistów" obracał moimi pieniędzmi nie ponosząc za to żadnej odpowiedzialności.

Koncepcja Ra odnośnie edukacji finansowej też ma swoje wady - przecież dzisiejsi doradcy finansowi momentalnie przekwalifikowaliby się na "nauczycieli". Tak naprawdę człowiek uczy się na błędach (cudzych - to założenie idealne; swoich - bardziej praktyczne) i jak raz czy drugi straci, to z czasem wypracuje sobie własną strategię, dopasowaną do jego psychiki (na przykład nie każdy jest w stanie zaakceptować stosowanie SL i związane z tym straty).
Pozdrawiam, Karol