Autor Wątek:  Twoje osiedle a bezpieczenstwo.  (Przeczytany 24346 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline szczawik

  • Deweloper
  • Wiadomości: 1448
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 386
Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« dnia: 29 Sierpnia 2011, 23:24:12 »
Na początku opowiadanie z cyklu ,,prawdziwe historie''.
Mieszkam w miejscu tranzytowym- kibole ŁKS idą bić Widzew, Widzew idzie bić ŁKS. Nie dalej jak godzinę temu szedłem moim osiedlem gdy napotkałem 15-20 osobowe mobilne zgrupowanie łysych karków.
-ŁKS czy Widzew, k$r$a mać!?- zapytał jeden z nich, po czym według standardów (tj bez czekania na odpowiedź) błyskawicznie uderzył ,,z dyni'' w moją twarz (mam szczęście- tylko warga rozcięta w dwóch miejscach); nie było czasu zastanawiania się nad dowcipną odpowiedzią. Na wpół-ślepo (,,przez mgłę") rzuciłem się do ucieczki (udało się- piszę do Was z domu, nie ze szpitala). Standardowa sytuacja w Łodzi.

W Łodzi, na dużej części miasta (moja się zalicza) w wieku 10-30 lat nie wychodzi się za drzwi mieszkania po zmroku bez pistoletu na gaz/ 5-osobowej obstawy z maczetami. I nie chodzi o to, że za każdym razem spotykamy takie pielgrzymki- nigdy nie wiadomo, kiedy trafi na Ciebie!
Spośród moich kolegów około 70% dostało przynajmniej raz ,,popularnie" w mordę; nie jestem wyjątkiem.

Gdy zaś mieszka się w takim miejscu w Łodzi jak ul. Helska (ŁKS), ul. Batorego, nie wychodzi się za drzwi mieszkania w tym wieku praktycznie o jakiejkolwiek porze. Szczęściem mieszkam jedynie w miejscu wycieczek. Choć jest wada- nie wiadomo czy mówić "j$b$ć żydzew" czy "j$b$ć łks" (o ile dadzą odpowiedzieć-patrz historyjka na początku).

Jak to wygląda u Was? Też nie ruszacie się bez gazu/pistoletu z domu? Dużo takich przypadków?
Przypomniało mi się, że nawet w krajowej TV było o mojej okolicy- kiedy pod Pabianicami zabito kibola podczas ustawki.
« Ostatnia zmiana: 30 Sierpnia 2011, 00:20:29 wysłana przez szczawik »

Offline Tomaszek_Łódź

  • Wiadomości: 852
    • Zobacz profil
    • http://www.youtube.com/user/Tomaszek1980lodzlodz?feature=guide
  • Otrzymane polubienia: 3
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #1 dnia: 29 Sierpnia 2011, 23:42:38 »
Ja mieszkam w tym samym mieście co ty @Szczawik, dokładniej przystanek za ŁKS-em, czasami piorą sie jakieś półgówki na osiedlowej tzw. "polance", ale z pistoletem nikt nie chodzi, czołgu też nie widziałem póki co, ale faktycznie u ciebie może być inaczej ponieważ granica "panowania" jednych czy drugich bandytów przebiega na wysokości ul. Kilińskiego. Nie wiem czy nie przesadziłeś, ale napewno nie jest to imponująca wizytówka Łodzi. BTW, co do zabitego kibica to chyba pomyliłeś Pabianice z Poddębicami, wiem ze jednego zabili pod Poddębicami, co do Pabianic nie jestem pewien.

Offline Patrykos

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 4512
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 9
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #2 dnia: 29 Sierpnia 2011, 23:43:49 »
Jak dobrze jest mieszkać w spokojnym miasteczku, na przedmieściach gdzie każdy każdego zna…
W Katowicach różnie bywa, zależy od dzielnicy i od pory kiedy mamy przyjemność tam przebywać. W Katowicach jestem bardzo często o każdej porze dnia i nocy (różne tam powroty ;>) i do tej pory na całe szczęście nie miałem problemów. Gorzej bywa w takich dzielnicach jak Szopienice, Zawodzie czy Wełnowiec. Natomiast najgorzej wygląda sytuacja gdzie poziom patologii widać już na torach, tam to faktycznie lepiej sobie darować bezcelowe hasanie w poszukiwaniu przygody…
Pozdrawiam, Patryk
https://www.facebook.com/WarsztatPatrykosa
Węgrom gratulujemy Ikarusa.

Offline niemiec

  • Wiadomości: 160
  • Główny nierob
    • Zobacz profil
    • Moje zdjęcia
  • Otrzymane polubienia: 2
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #3 dnia: 29 Sierpnia 2011, 23:45:51 »
Kolejny argument za powszechnym dostępem do broni.

Offline Patrykos

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 4512
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 9
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #4 dnia: 29 Sierpnia 2011, 23:48:40 »
Kolejny argument za powszechnym dostępem do broni.
No to sobie wyobraź jak dostajesz kulę w łeb albo w kroczę bo popatrzyłeś na dziewczynę delikwenta, który dostał broń z powodu tego, iż czuje się zagrożony w miejscu gdzie mieszka.
Pozdrawiam, Patryk
https://www.facebook.com/WarsztatPatrykosa
Węgrom gratulujemy Ikarusa.

Offline 333Wojtas333

  • Wiadomości: 191
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 1
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #5 dnia: 29 Sierpnia 2011, 23:51:17 »
A ja mieszkam w prawobrzeskiej części Szczecina (Odra dzieli miasto na pół) i tak się składa, że są to przedmieścia, także bać się nie trzeba. Zdarzają się pielgrzymki pijanych kibiców, ale z reguły są to znane mi osoby, bądź tacy co sobie tylko pokrzyczą i pójdą.

Ewentualnie do dyspozycji mam pałkę ZOMO lub bokken (drewniana katana - oryginał) ;D

Offline niemiec

  • Wiadomości: 160
  • Główny nierob
    • Zobacz profil
    • Moje zdjęcia
  • Otrzymane polubienia: 2
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #6 dnia: 29 Sierpnia 2011, 23:53:02 »
A wyobraź sobie takiego łysego kozaczka, kiedy wystawisz mu pistolet. Jak myślisz, dalej będzie taki twardy, wiedząc, że jesteś na równi z nim(i)?

Offline Sawi

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 9146
  • O.M.D - Electricity, O.M.D - Enola Gay. 01.09.2012
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 666
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #7 dnia: 29 Sierpnia 2011, 23:56:13 »
Heh panie, a co myślisz, że posiadając gnata jest się kimś?
Życie jest bardzo kruche i w najmniej oczekiwanym momencie tracisz bliskich. Nie widzisz kogoś lata i nagle już tej osoby nie ma :(. Jedynie co tobie zostaje, to wspomnienia http://www.youtube.com/watch?v=Rk_sAHh9s08 "Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni".

Offline szczawik

  • Deweloper
  • Wiadomości: 1448
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 386
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #8 dnia: 29 Sierpnia 2011, 23:58:47 »
@tomaszek_lodz, tak, pomyliłem się z tymi Pabianicami:)

@niemiec, @patrkos, chodziło mi o pistolet na gaz, przepraszam za nieścisłość;) Osobiście jestem przeciw dostępowi do broni palnej bez zezwolenia.

Nie mieszkam na Kilińskiego ani podobnych znanych ,,centrach futbolowych'',  a w mniej pseudokibicowskiej okolicy i nie przesadzam.
Posiadając prawdziwą giwerę, dostępną bez pozwolenia, wielu osobom wydaje się że są kimś mocnym- tak jak napisał @sawi.

A na takiego ,,łysego kozaczka'' spokojnie wystarczy gaz, paralizator czy podobny środek obrony własnej.

Offline DRE

  • Wiadomości: 63
  • D29-131
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 0
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #9 dnia: 29 Sierpnia 2011, 23:59:24 »
U mnie w Chorzowie to różnie bywa. Są okolice, gdzie można przejść spokojnie, a czasami to lepiej nie oglądać się za siebie i iść prosto przed siebie. Od jakiegoś czasu nie obserwuję już ustawek pomiędzy dwoma klubami. Widocznie już sobie darowali. Natomiast większym problemem jest, że coraz młodsi sięgają po alkohol oraz inne używki i zaczynają zgrywać ważniaków. Parę razy zaczepiła mnie banda dzieci w wieku 13 lat z zapytaniem "czy chce wpier**l". Widząc ich stan darowałem sobie dalszą dyskusję i poszedłem dalej. Cóż mogę zrobić 13 latkowi po alkoholu ? Nie wiem skąd oni to wszystko biorą. Widać patologia jest na każdym kroku.

Gdyby każdy miał swobodny dostęp do broni, w parę dni, nie zostałby nikt w tym kraju...

Offline Patrykos

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 4512
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 9
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #10 dnia: 30 Sierpnia 2011, 00:02:26 »

A na takiego ,,łysego kozaczka'' spokojnie wystarczy gaz, paralizator czy podobny środek obrony własnej.
Gorzej jeśli ten ktoś faktycznie będzie miał pistolet i Ty się z gazówką będziesz mógł…
Pozdrawiam, Patryk
https://www.facebook.com/WarsztatPatrykosa
Węgrom gratulujemy Ikarusa.

Offline niemiec

  • Wiadomości: 160
  • Główny nierob
    • Zobacz profil
    • Moje zdjęcia
  • Otrzymane polubienia: 2
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #11 dnia: 30 Sierpnia 2011, 00:03:32 »
Heh panie, a co myślisz, że posiadając gnata jest się kimś?
Na pewno kimś więcej od faceta z kijem. Wątpię żeby ktokolwiek zgrywałby bohatera.

@niemiec, @patrkos, chodziło mi o pistolet na gaz, przepraszam za nieścisłość;)
Ja mówię o broni palnej ;)

Gdyby każdy miał swobodny dostęp do broni, w parę dni, nie zostałby nikt w tym kraju...
Selekcja naturalna. Idioci wytępią się sami.

To już jest dyskusja na inny temat.

Offline Sawi

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 9146
  • O.M.D - Electricity, O.M.D - Enola Gay. 01.09.2012
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 666
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #12 dnia: 30 Sierpnia 2011, 00:12:02 »
Na pewno kimś więcej od faceta z kijem. Wątpię żeby ktokolwiek zgrywałby bohatera.
Heh doprawdy no popatrz, tylko nie pomyślałeś o jednym, że może przyjść taki moment iż owa broń wystrzeli albo nawet ty strzelisz i co wtedy, jak śmiertelnie ranisz hm? Myślisz, że będziesz wtedy lepszym kozakiem?
Natomiast większym problemem jest, że coraz młodsi sięgają po alkohol oraz inne używki i zaczynają zgrywać ważniaków. Parę razy zaczepiła mnie banda dzieci w wieku 13 lat z zapytaniem "czy chce wpier**l".
I skąd ja to znam heh. Tu na Biskupicach wieczorem pełno się tego kręci. W grupce kozaki i wymiatacze nie tylko  w tym wieku, ale w sumie od 13 do 19, jednak jak spotkasz jego samego, to jest wtedy komedia, bo przeprasza i mówi, że pana nie zna he he.
« Ostatnia zmiana: 30 Sierpnia 2011, 00:17:51 wysłana przez Sawi »
Życie jest bardzo kruche i w najmniej oczekiwanym momencie tracisz bliskich. Nie widzisz kogoś lata i nagle już tej osoby nie ma :(. Jedynie co tobie zostaje, to wspomnienia http://www.youtube.com/watch?v=Rk_sAHh9s08 "Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni".

Offline szczawik

  • Deweloper
  • Wiadomości: 1448
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 386
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #13 dnia: 30 Sierpnia 2011, 00:13:38 »
@Patrykos, też racja- dlatego jestem przeciw broni palnej bez pozwolenia. Jednak należy pamiętać, że zwykły kibol bardziej bezie szpanował takim pistoletem, niż go użyje.
Zostałem kiedyś zaczepiony przez dziecko z pokaźnym scyzorykiem- robił groźną minę, jednocześnie uważał, żebym przypadkiem nie nadział się na scyzoryk. Wtedy byłem opanowany- jeden chłopczyk nie robi na mnie wrażenia, więc role prędko się odwróciły.
Niestety, kibole są bardzo mocni w grupie- raz szła grupa chłopaczków, każdy niższy ode mnie (jestem dosyć wysoki- to robi pewne wrażenie). Nie poskąpili wyzwisk. Niedługo potem spotkałem jednego z nich- szybko skręcił w bok.

Offline kamils

  • Wiadomości: 137
  • Wydział SPT
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 0
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #14 dnia: 30 Sierpnia 2011, 00:21:36 »
Skoro zrobił się taki piękny OT, to wrzucę swoje 3 grosze:
1. Broń wyrównuje szanse --- staruszka z gnatem ma jakieś szanse obronić się przed kibolem z gnatem. Staruszka bez gnata nie ma żadnych szans obronić się przed kibolem bez gnata.
2. W warunkach ograniczonego dostępu do broni posiadają ją ci najmniej odpowiedni --- czyli bandyci, bo im bardziej zależy, a ponieważ łamią sporo innych przepisów, to ten o posiadaniu niewiele zmienia.
3. Broń w rękach obywateli skutecznie odstrasza aparat państwowy przed przerodzeniem się w aparat represyjny.
4. Nie da się usunąć wszystkich niebezpiecznych i mogących służyć złym celom rzeczy. Życie po prostu jest niebezpieczne. Skoro nie można usunąć wszystkiego, to dlaczego usuwać akurat broń?

Dla ciekawych i znających angielski --- http://ferfal.blogspot.com/ --- ciekawy blog opisujący do czego może się przydać broń w domu normalnego człowieka. Zwracam uwagę, że społeczeństwo argentyńskie jest pod pewnymi względami (np. ilość mniejszości rasowych) bardzo podobne do naszego.

PS. Broń czarnoprochowa jest w Polsce legalna. Może nie jest zbyt wygodna do obrony (trudno przechowywać w stanie gotowym do szybkiego użycia), ale do przeprowadzenia ataku, albo wzięcia ze sobą na ustawkę się nadaje. Jak często czyta się o przestępstwach z użyciem broni czarnoprochowej?
« Ostatnia zmiana: 30 Sierpnia 2011, 00:27:49 wysłana przez kamils »

Offline Sawi

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 9146
  • O.M.D - Electricity, O.M.D - Enola Gay. 01.09.2012
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 666
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #15 dnia: 30 Sierpnia 2011, 00:26:35 »
Szczawik życie mi pokazało, że z tymi jak to nazwałeś kibolami bywa różnie. Jedni owszem może i zgrywają twardzieli, ale i spotkałem też się z takimi sytuacjami gdzie pojedyncze jednostki potrafią wymiatać i nie potrzebują do tego zorganizowanej grupy. Nie ma co uogólniać, bo środowiska tego typu różnią się od siebie.
Życie jest bardzo kruche i w najmniej oczekiwanym momencie tracisz bliskich. Nie widzisz kogoś lata i nagle już tej osoby nie ma :(. Jedynie co tobie zostaje, to wspomnienia http://www.youtube.com/watch?v=Rk_sAHh9s08 "Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni".

Offline Mnia

  • Wiadomości: 46
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 0
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #16 dnia: 30 Sierpnia 2011, 00:57:19 »
Skoro zrobił się taki piękny OT, to wrzucę swoje 3 grosze:
1. Broń wyrównuje szanse --- staruszka z gnatem ma jakieś szanse obronić się przed kibolem z gnatem. Staruszka bez gnata nie ma żadnych szans obronić się przed kibolem bez gnata.

Bzdura na torach i resorach.
Broń daje Tobie poczucie tylko i wyłącznie względnego bezpieczeństwa, reszta zależy od szybkości Twojej i napastnika. W skrócie kto pierwszy ten lepszy.

Offline kamils

  • Wiadomości: 137
  • Wydział SPT
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 0
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #17 dnia: 30 Sierpnia 2011, 01:41:32 »
1. Broń wyrównuje szanse --- staruszka z gnatem ma jakieś szanse obronić się przed kibolem z gnatem. Staruszka bez gnata nie ma żadnych szans obronić się przed kibolem bez gnata.
Bzdura na torach i resorach.
Broń daje Tobie poczucie tylko i wyłącznie względnego bezpieczeństwa, reszta zależy od szybkości Twojej i napastnika. W skrócie kto pierwszy ten lepszy.

Napisałem, że broń wyrównuje szanse. Zacząłeś od napisania, że to bzdura, po czym nie obaliłeś w żaden sposób mojego stwierdzenia. Przeciwnie potwierdziłeś je pisząc, że kto pierwszy, ten lepszy --- czyli kto pierwszy zdecyduje się na strzał i będzie miał to szczęście, że trafi, ten wygrywa --- jak dla mnie to jest wyrównanie szans w stosunku do sytuacji gołych rąk i konfrontacji staruszki z kibolem, w której szczęście nie ma nic do rzeczy. Przy okazji, poczucie bezpieczeństwa nie ma nic do wyrównywania szans.

Offline MasterYoda

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 839
  • Mistrz ściemy, Pan Andrzej.
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 70
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #18 dnia: 30 Sierpnia 2011, 01:55:56 »
Ale spójrzmy na to z innej strony. Zależy kto stanie naprzeciwko kibola z bronią. Bo ten w konfrontacji ze starszą kobietą nie będzie czekał aż ta babcia wyciągnie broń z torebki i przeładuje itp...
Panie Darku, my też możemy prosić?

Offline Mnia

  • Wiadomości: 46
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 0
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #19 dnia: 30 Sierpnia 2011, 02:53:19 »
Napisałem, że broń wyrównuje szanse. Zacząłeś od napisania, że to bzdura, po czym nie obaliłeś w żaden sposób mojego stwierdzenia. Przeciwnie potwierdziłeś je pisząc, że kto pierwszy, ten lepszy --- czyli kto pierwszy zdecyduje się na strzał i będzie miał to szczęście, że trafi, ten wygrywa --- jak dla mnie to jest wyrównanie szans w stosunku do sytuacji gołych rąk i konfrontacji staruszki z kibolem, w której szczęście nie ma nic do rzeczy. Przy okazji, poczucie bezpieczeństwa nie ma nic do wyrównywania szans.

Broń nie wyrówna szans, może dać przewagę, ale jak wcześniej pisałem daje tylko i wyłącznie poczucie względnego bezpieczeństwa, żadnej gwarancji. Były  przypadki, że uzbrojony policjant nie zdążył wyciągnąć broni w starciu z napastnikiem, więc nie sądzę, że "kibol" podejdzie do staruszki i grzecznie zapyta: "Przepraszam, czy Pani będzie do mnie mierzyła bronią, którą Pani, raczy posiadać w torebce?".

@Kamils drobne pytanie: miałeś kiedykolwiek broń w swoich rękach? Jeśli tak, jaki to typ broni był? Próbowałeś celować do człowieka? Jeśli tak to opisz proszę wszystkim wrażenia. Po Twojej teorii wnioskuję, że nie.

Wszystkim łatwo jest pisać, że potrzeba jest łatwiejszego dostępu do broni. Owszem, potrzeba jest, ale szczerze ile osób dałoby radę wycelować i strzelić w napastnika? Sądzę, że tu niewielu by się odważyło i zdążyło. Każdy jest mądry przy klawiaturze, ale z bronią to juz nie jest tak "różowo".
« Ostatnia zmiana: 30 Sierpnia 2011, 03:07:22 wysłana przez Mnia »

Offline MasterYoda

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 839
  • Mistrz ściemy, Pan Andrzej.
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 70
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #20 dnia: 30 Sierpnia 2011, 02:59:13 »
Pewnie większość się bawiła np wiatrówką. Ja to nawet z nienabitej nie mam odwagi wycelować do kogoś. Broń nie rozwiąże problemu napaści, pobić, itp. Trzeba zmienić podstawę czyli polskie prawo w dziedzinie karania i odbywania wyroków...
Panie Darku, my też możemy prosić?

Offline Darth Luk

  • Wiadomości: 367
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 2
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #21 dnia: 30 Sierpnia 2011, 06:32:13 »
@MasterYoda - nawet nie tyle zmienic prawo, co zwiekszyc nieuchronnosc kary. Zeby napastnik nie czul sie bezkarny, ze dostanie wyrok w zawiasach i dalej bedzie sobie chodzil na wolnosci po pobicu (jak to czesto bywa, niska szkodliwosc czynu spolecznego po takim zdarzeniu).
Zapraszam na Mgławicę Mocy http://mglawicamocy.pl

Offline MasterYoda

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 839
  • Mistrz ściemy, Pan Andrzej.
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 70
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #22 dnia: 30 Sierpnia 2011, 10:01:12 »
Jak milicja i ZOMO było to nie było tak. Jak się znalazł odważny do bicia kobiety czy kogoś o wiele słabszego to nie było sądu. Dostał taki pałom po plecach od kilku milicjantów i wiedział co źle zrobił. A teraz policjant to boi się dotknąć jakiegoś zbira bo ten może go posądzić o nadużycie i różne inne cuda. Teraz podobnie z użyciem broni przez policję. Tak to sprecyzowne zostało że policjant to musi robić przed strzałem jakąś paradę żeby "uprzejmie" napastnika poinformować że do niego strzeli.
Panie Darku, my też możemy prosić?

Offline KormaK

  • Wiadomości: 152
  • i am speed
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 5
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #23 dnia: 30 Sierpnia 2011, 10:29:50 »
U mnie w Mysłowicach też nie jest wesoło. W sumie, mieszkam na dzielnicy, która jest "otoczona" przez inne o tym samym "wyznaniu klubowym" (Ruch Chorzów). Ale co z tego, jak niekiedy nie możesz czuć się bezpiecznie na boisku 100m od domu grając jakiś mecz, bo mogą Ci "wpaść" zaraz z 2 dzielnic obok kibice GKS Katowice i trzeba uciekać, bo inaczej wpiernicz za nic. Samo to, że jak zobaczysz ich wcześniej to zdążysz uciec. No i też nie wiadomo, co tacy kibole mają przy sobie. Kije baseballowe, noże, maczety... jeden koleś leciał też z deską z powbijanymi gwoździami. o_O
frytki

Offline LHS_ST40S

  • Wiadomości: 472
  • OSx86 is the best!
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 27
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #24 dnia: 30 Sierpnia 2011, 10:37:30 »
Nie tylko prawo ma tu ważną rolę, ale również aparat przymusu. Polskie organy ścigania często nic nie robią. To nie broń należy zalegalizować, ale należy przemówić policji do rozumu. Legalne posiadanie broni oznaczać będzie jedynie więcej samosądów. Dlaczego? - No dlatego, że jak policja się nie zajmuje swoimi obowiązkami, to ktoś za nich musi to zrobić kiedyś. Jak hołota chodzi i "dymi", to potem można już tylko "popić wodą", gdy ktoś z obywateli wymierzy sprawiedliwość sam, bo policjanci tymczasem wypisują mandaty lub siedzą wygodnie za biurkiem. Jak nikt nic nie zrobi, to hołota dalej będzie "robić swoje". Czemu policja nic nie robi? - Proste, wszystko olewa, bo po co się samemu narażać, niech się pozabijają a my posprzątamy tylko. Podobnie dlaczego funkcjonariusze zjawiają się po ustawkach, a nie w czasie ich trwania? - Oczywiście j/w.
Cud zdarza się tylko kiedy nie ma znaczenia.

Offline ET21-622

  • Wiadomości: 287
  • Dźwiękowiec
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 4
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #25 dnia: 30 Sierpnia 2011, 10:38:20 »
I skąd ja to znam heh. Tu na Biskupicach wieczorem pełno się tego kręci. W grupce kozaki i wymiatacze nie tylko  w tym wieku, ale w sumie od 13 do 19, jednak jak spotkasz jego samego, to jest wtedy komedia, bo przeprasza i mówi, że pana nie zna he he.
Sawi co do Biskupic... Kiedyś wyjechałem z jakiejś ciemnej uliczki na główną drogę na Biskupicach i szła banda ( 4-5 dzieciaków ) i hasłem do mnie " Witamy w dzielnicy śmierci" : F
Chociaż... Osiedle "Waryniol" też uchodzi za miejsce po którym samemu lepiej nie chodzić. Od 2,5 roku tam przesiaduje i nic nie zaobserwowałem. Inaczej ma się oś. Jodłowa. Tam już się życie inaczej toczy. Chociaż, też zależy od pory dnia. A Zaborze... Raczej spokojnie jest. Jak i jedna tak i druga strona : D

Offline szogun

  • Deweloper
  • Wiadomości: 5583
  • Nie matura a chęć szczera zrobi z Ciebie oficera!
    • Zobacz profil
    • szogun Studio
  • Otrzymane polubienia: 422
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #26 dnia: 30 Sierpnia 2011, 11:04:40 »
Jak dobrze jest mieszkać w spokojnym miasteczku, na przedmieściach gdzie każdy każdego zna…
Hehe, skąd ja to znam... W Gnieźnie można poruszać się wszędzie o każdej porze, ale zapuszczając się w trzy miejsca
     - Tajwan (czy jak kto woli Osiedle Grunwaldzkie);
     - Winiary
     - Budowlanych (osiedle)
należy zachować ostrożność z naciskiem na Tajwan. Najlepiej jest na Pustachowie (na której mieszkam), została uznana za najbezpieczniejszą dzielnicę Gniezna, praktycznie spokój przez całą dobę.
Skoro kot robi MIAU czyli miauczy, to dlaczego pies szczeka a nie hauka?
Informacje o trwających pracach -> facebook.com/szogunstudio

Offline MaSzynowicz

  • Wiadomości: 162
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 0
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #27 dnia: 30 Sierpnia 2011, 14:39:09 »
Jak dobrze jest mieszkać w spokojnym miasteczku, na przedmieściach gdzie każdy każdego zna…
Och, w Koninie też jest spokojnie, żadko kiedy idzie jakiś pseudo kibol, najważniejsze jest to, że w mieście(doslownie) mamy tylko jeden klub(Górnik Konin), dopiero 10km wyżej jest osiedle Gosławice, gdzie siedzibę ma Sparta Konin. Naszczęście na moim Chorzniu jest cicho i spokojnie ;)

Offline maacius

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 594
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 2
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #28 dnia: 30 Sierpnia 2011, 15:29:46 »
Część Piotrowic (dzielnica Katowic) w której mieszkam wg mnie też należy do najbezpieczniejszych, oprócz tego, że pod domem często wracają z pubów/"domówek" imprezowicze - głośno rozmawiają, ale spać się da. Wręcz przeciwnie jest na Ligocie. Wychodząc tam w barwach jednego z klubów (np. Górnik Zabrze, GKS Katowice czy Ruch Chorzów) można je stracić nie wiedząc nawet w jaki sposób. Jeszcze patologia która wywodzi się z okolic ul. Grunwaldzkiej, Żeromskiego czy Franciszkańskiej (nie mówię tutaj o wszystkich tam zamieszkałych, raczej o mniejszości), 13-15 latkowie, którzy biegają po ulicy z "ketami" i każdego pytają się o wyznania klubowe (tamte rejony to raczej Ruch Chorzów). Sam zostałem ofiarą takiej napaści, grając grzecznie w piłkę na pobliskim boisku przy szkole podstawowej. Grupa 6 dzieciaków wbiegła na boisko, i zaczęła mnie okładać - na szczęście nic mi się nie stało, kiedy się zbierałem z ziemi to wszyscy po prostu uciekali. To są osoby w moim wieku zdemoralizowane przez otoczenie na tych osiedlach - często nie kończące nawet podstawówki. Ostatnio policja zabrała się za tę grupę. Bodajże dwóch lub trzech "przywódców" - po 15 lat każdy wylądowało w tzw. poprawczaku, teraz żaden z tych cwaniaków nie śmie na mnie spojrzeć przechodząc nawet drugą stroną ulicy.

Offline kamils

  • Wiadomości: 137
  • Wydział SPT
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 0
Odp: Twoje osiedle a bezpieczenstwo.
« Odpowiedź #29 dnia: 30 Sierpnia 2011, 19:19:04 »
Broń nie wyrówna szans,

Napisałem wyrównuje. Być może faktycznie nie dość jasno, więc spróbuję jeszcze raz: wyrównuje, czyli powoduje, że szanse tej strony, która ma je mniejsze w sytuacji bez użycia broni, wzrastają. Nie oznacza to, że stają się większe. Nie oznacza to też, że szanse obu stron stają się idealnie równe.

Cytuj
jak wcześniej pisałem daje tylko i wyłącznie poczucie względnego bezpieczeństwa, żadnej gwarancji.

A ja napisałem, że twierdzenie o wyrównywaniu szans nie ma nic wspólnego z tym czy broń daje, czy też nie daje jakiegokolwiek poczucia bezpieczeństwa. Nie napisałem też nic o gwarancji. Twoje argumenty nie dotyczą w żaden sposób mojego stwierdzenia. Dalej nie obaliłeś tego, że broń wyrównuje szanse.

Cytuj
Były  przypadki, że uzbrojony policjant nie zdążył wyciągnąć broni w starciu z napastnikiem,
Czyli teoretycznie lepiej wyszkolony (bo zawodowo i za grubą kasę) policjant przegrał z głupim bandytą. Moim zdaniem potwierdza to to, że broń wyrównuje szanse. W tych wypadkach wyrównała akurat w sposób niekorzystny dla społeczeństwa. Ale z drugiej strony, wczoraj podawałem linka do bloga i przy okazji rzuciłem na niego okiem. Jeden z nowszym wpisów dotyczył napadu na autobus. 5 uzbrojonych bandytów weszło do autobusu i zażądało kosztowności od pasażerów. Policjant (w cywilu) wyczekał na chwilę nieuwagi bandytów, po czym dał radę wyciągnąć broń, powiedzieć kim jest i zastrzelić dwóch bandytów w reakcji na ich próbę wycelowania w niego. Pozostałych trzech uciekło. Było 5 na 1 i broń wyrównała szanse na tyle, że ten jeden mógł wygrać. Miał oczywiście też szczęście, ale dokładnie o tym pisałem. Bez broni ten pojedynczy wyszkolony policjant nie miałby żadnych szans w starciu z pięcioma nieuzbrojonymi bandytami.

Cytuj
więc nie sądzę, że "kibol" podejdzie do staruszki i grzecznie zapyta: "Przepraszam, czy Pani będzie do mnie mierzyła bronią, którą Pani, raczy posiadać w torebce?".
Jest wiele sytuacji w których staruszka da radę użyć broni z torebki. Np. napad na sklep, bandyta nie zauważył staruszki za reklamą chipsów, ta po cichu wyciąga broń, robi kilka kroków i strzela bandycie w plecy. Albo nie mogąca spać w nocy staruszka słyszy, jak ktoś się włamuje do jej domu. Po ciemku wyciąga broń z szafki i gdy tylko zauważa latarkę bandyty ładuje w jego kierunku cały magazynek. Oczywiście Te rzeczy wymagają pewnych umiejętności i pewnego stanu umysłu, ale to są właśnie przykłady na to, że broń wyrównuje szanse.

Cytuj
@Kamils drobne pytanie: miałeś kiedykolwiek broń w swoich rękach? Jeśli tak, jaki to typ broni był? Próbowałeś celować do człowieka? Jeśli tak to opisz proszę wszystkim wrażenia. Po Twojej teorii wnioskuję, że nie.

Ponownie stosujesz argument nie mający nic wspólnego z moim stwierdzeniem --- klasyczne zagranie ad personam. Ale co tam, odpowiem. Od tego miejsca zaczyna się OT w stosunku do kwestii tego, czy broń wyrównuje, czy też nie szanse. Jeśli masz jakieś uwagi w stosunku do poniższych stwierdzeń zapraszam na priv.

W ręku miałem tylko broń długolufową. Zarówno w miarę współczesną jak i czarnoprochową. Nie strzelałem nigdy z broni automatycznej. Strzelałem tylko do tarczy na strzelnicy. Nie celowałem nigdy do człowieka.

Cytuj
Wszystkim łatwo jest pisać, że potrzeba jest łatwiejszego dostępu do broni. Owszem, potrzeba jest, ale szczerze ile osób dałoby radę wycelować i strzelić w napastnika? Sądzę, że tu niewielu by się odważyło i zdążyło. Każdy jest mądry przy klawiaturze, ale z bronią to juz nie jest tak "różowo".

Ja nie napisałem nic o tym, że potrzeba łatwiejszego dostępu do broni. Ja podałem kilka stwierdzeń. Jakie wnioski ktoś z nich wyciąga, to inna sprawa.
Nie wiem jaki procent współczesnych polaków dałby radę z zimną krwią strzelić do człowieka, będąc przekonanym, że to bandyta, po tym jak właśnie zobaczyli jak brał udział w napadzie i zastrzelił sklepikarza. Nasze społeczeństwo od dłuższego czasu wychowywane jest w sposób zniechęcający do jakiejkolwiek przemocy, więc być może faktycznie niewielu. Ja sam nie wiem czy miałbym dość jaj, żeby coś takiego zrobić.

Z drugiej strony doświadczenia ludzkości (choćby ostatnie dwie wojny światowe, trochę późniejsze konflikty wewnętrzne w Ameryce południowej, czy współczesne wojny w afryce z dziećmi żołnierzami) pokazują, że bardzo duży procent naszej populacji można przerobić na żołnierzy, morderców a nawet sadystów. Przy odpowiednim wychowaniu i kulturze można moim zdaniem bez problemu uzyskać społeczeństwo, w którym większość obywateli w obliczu napadu w zasięgu wzroku/słuchu podejmie działania mające na celu likwidację bandytów. Zaznaczam, że nie piszę nic o tym, czy takie społeczeństwo byłoby lepsze od naszego obecnego, czy może gorsze.