Autor Wątek:  Granica jakości?  (Przeczytany 16852 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Sawi

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 9217
  • O.M.D - Electricity, O.M.D - Enola Gay. 01.09.2012
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 742
Odp: Granica jakości?
« Odpowiedź #30 dnia: 02 Października 2011, 22:34:15 »
@niemiec tak to czytam i się zastanawiam nad tym czy ty chcesz być kolejnym narzekaczem, czy jednak masz ręce chętne do pracy? Jeśli chcesz poszerzyć grono narzekaczy, to nic nowego nie wnosisz. Jasne masz swoje zdanie ok, ale co to zmienia? Nic według mnie, bo nastawiłeś się na nie. Pomyśl gdyby osoby, które dłubią przy exe lub te, które coś tworzą miały podobne podejście to symek nadal by stał w miejscu. A jest zupełnie inaczej, on się rozwija. Sam kiedyś próbowałem się nauczyć eventów, fakt nie poszło mi, ale się nie zniechęciłem bo to jest trudne, to jest beee absolutnie. Niebawem zrobię kolejne podejście aż w końcu to pojmę :). Grunt to się nie poddawać i mieć zapał, a przede wszystkim chęć do nauki. Pamiętaj, że tamte osoby nie urodziły się z takimi zdolnościami tylko ciężko pracowały i się uczyły zapewne od podstaw. Zamiast być kolejnym narzekaczem zakasaj rękawy i do roboty.
« Ostatnia zmiana: 02 Października 2011, 23:00:11 wysłana przez Sawi »
Życie jest bardzo kruche i w najmniej oczekiwanym momencie tracisz bliskich. Nie widzisz kogoś lata i nagle już tej osoby nie ma :(. Jedynie co tobie zostaje, to wspomnienia http://www.youtube.com/watch?v=Rk_sAHh9s08 "Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni".

Offline Niebugoclaw

  • Wiadomości: 1222
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 10
Odp: Granica jakości?
« Odpowiedź #31 dnia: 03 Października 2011, 14:28:05 »
Co do sieci: o ile zniosę podwójny przewód na torze dodatkowym/bocznym, o tyle zielony "porost" na sieci jakoś do mnie nie przemawia :P

Offline surgeon

  • Wiadomości: 659
  • Zmierzły, opryskliwy, czepialski i mądrala :D
    • Zobacz profil
    • SCN
  • Otrzymane polubienia: 0
Odp: Granica jakości?
« Odpowiedź #32 dnia: 03 Października 2011, 14:37:02 »
Co do sieci: o ile zniosę podwójny przewód na torze dodatkowym/bocznym, o tyle zielony "porost" na sieci jakoś do mnie nie przemawia :P
Zielony akurat łatwo zamienić na czarny notatnikiem w kilka sekund.
Ra: Ostatnio dochodzę do wniosku, że cybernetycznie to kura ma podobne skomplikowanie, co obecne komputery. A jest tańsza, zdrowsza, a jak się zepsuje, to wywalić na kompost można.

Offline Tomnord15

  • Wiadomości: 603
  • Fan ET21
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 25
Odp: Granica jakości?
« Odpowiedź #33 dnia: 03 Października 2011, 15:07:48 »
Co do sieci: o ile zniosę podwójny przewód na torze dodatkowym/bocznym, o tyle zielony "porost" na sieci jakoś do mnie nie przemawia :P
Tylko zauważcie panowie, że miedź utlenia się właśnie na zielono.
T.N

Offline surgeon

  • Wiadomości: 659
  • Zmierzły, opryskliwy, czepialski i mądrala :D
    • Zobacz profil
    • SCN
  • Otrzymane polubienia: 0
Odp: Granica jakości?
« Odpowiedź #34 dnia: 03 Października 2011, 15:19:07 »
Tylko zauważcie panowie, że miedź utlenia się właśnie na zielono.
Mimo to ilość zielonej sieci w naszym kraju jest stosunkowo niewielka. Najczęściej (to nie znaczy, że zawsze) występuje na zakrzaczonych torach z ubytkami w infrastrukturze.
Ra: Ostatnio dochodzę do wniosku, że cybernetycznie to kura ma podobne skomplikowanie, co obecne komputery. A jest tańsza, zdrowsza, a jak się zepsuje, to wywalić na kompost można.

Offline mechatronik

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 2416
  • Kierownik sekcji napraw lokomotyw
    • Zobacz profil
    • Filmy kolejowe
  • Otrzymane polubienia: 172
Odp: Granica jakości?
« Odpowiedź #35 dnia: 03 Października 2011, 15:22:59 »
Tylko zauważcie panowie, że miedź utlenia się właśnie na zielono.
Tylko weź pod uwagę, że przewód utlenia się raczej po bokach i z góry natomiast to co widzi maszynista już tak zielone nie jest -ślizgacz pantografu ściera utlenioną miedź. Moim zdaniem zieleń powinna być znacznie ciemniejsza ewentualnie sieć powinna być szaro-czarna.
W praktyce wygląda to tak:
« Ostatnia zmiana: 03 Października 2011, 15:31:38 wysłana przez mechatronik »
Autoryzacja: M62, M62Ko, M62M, BR231, BR232, BR233 060DA, TEM2, S200, t448p, SM42, SM30, SM03, SA105, SA108, SA132, SA134
EU07 (4E, 303E), ET21 (3E/1, 3E/1M), ET22, 111Ed, E4MSU, ES64F4, E186, E189, E140, E181, E182, E183, ET40, EN57, EN57AKW, EN76

Offline niemiec

  • Wiadomości: 160
  • Główny nierob
    • Zobacz profil
    • Moje zdjęcia
  • Otrzymane polubienia: 2
Odp: Granica jakości?
« Odpowiedź #36 dnia: 03 Października 2011, 15:57:17 »
@Sawi, po części jestem narzekaczem, ale chętnie się czegoś nauczę. Lepiej spożytkuje czas przy kompie. Akurat pomyślałem, że eventy byłyby ciekawą sprawą. Opisałem swoje problemy jako kompletnie zielonego. Na pewno istnieje techniczna możliwość zastąpienia 3 programów jednym.

Offline Benek

  • Moderator
  • Wiadomości: 4504
  • fb.com/benek.maszyna
    • Zobacz profil
    • Moja strona o MaSzynie
  • Otrzymane polubienia: 17
Odp: Granica jakości?
« Odpowiedź #37 dnia: 03 Października 2011, 16:01:26 »
Do pisania eventów potrzeba: notatnika i startera Ra. Totalnie nic więcej. No i się tego nie da obejść. Poza tym nie zaliczaj notatnika do programu, bo obsługiwać takie rzeczy to potrafią trolle z YT ;)

Offline Quark-t

  • Administrator
  • Wiadomości: 3590
  • Automaty liczą...
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 47
Odp: Granica jakości?
« Odpowiedź #38 dnia: 03 Października 2011, 19:19:11 »
@niemiec - piszesz o trzech programach, a pewnie siedzisz przed komputerem z włączoną przeglądarką, winampem, jakimś gadulcem i nie wiadomo czym jeszcze i to jakoś Ci nie przeszkadza. O kilku zakładkach w przeglądarce nie wspominając. Symulator nie został wyczarowany, tylko napisany przez ludzi. Powstają dodatki (jak widać) które też ludzie robią. A to znaczy, że się da, tylko trzeba chcieć. Na razie narzekasz, że nie potrafisz opanować trzech okienek zamiennie. Zacznij od jednego - napisz w notatniku (1 okienko) event do TD aby skład stawał i ruszał spod semafora. Czegoś nie będziesz rozumiał - pisz na forum. Ale nie "zróbcie za mnie", jasne?  Zaglądaj do innych scenariuszy, to wszystko ułoży się w logiczną całość.
Pozdrawiam, dr inż. Quark-t

Offline hunter

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 1126
    • Zobacz profil
    • kolej.banda.pl
  • Otrzymane polubienia: 5
Odp: Granica jakości?
« Odpowiedź #39 dnia: 03 Października 2011, 21:15:06 »
Wystarczy zmienic parametr sieci odnosnie materialu z Cu na Al i po problemie.
Z pozdrowieniami,
Grzegorz Durbajło

http://www.kolej.banda.pl/ - moje kolejowe zdjęcia.

Offline szogun

  • Wiadomości: 5623
  • Nie matura a chęć szczera zrobi z Ciebie oficera!
    • Zobacz profil
    • szogun Studio
  • Otrzymane polubienia: 546
Odp: Granica jakości?
« Odpowiedź #40 dnia: 04 Października 2011, 20:39:03 »
Ehh... Jeżeli nie będziecie próbować grzebać w plikach to wiedza sama nie przyjdzie... Moją pierwszą "poważną" modyfikacją w symku była przeróbka kabiny SU45 (tej @MKaczego) w Notatniku, i powiem że całkiem nieźle to wyglądało jak na pierwsze amatorskie próby. Później był budyń (który bądź co bądź obecnie totalnie mnie nie zadowala i w ogóle nim nie jeżdżę) i kolejne dodatki, które wraz ze wzrostem doświadczenia były trochę lepsze. Obecnie staram się rozpocząć nową jakość w moich projektach (zastosowanie światłocieni na dużą skalę). Wszystko przyjdzie z czasem, wystarczy tylko próbować i nie zrażać się początkowymi niepowodzeniami. Nie da się wszystkiego "wykuć", metoda prób i błędów oraz praktyka są najlepszymi nauczycielami.
Na dowód że praktyka uczy najlepiej, moje pierwsze próby z maxem - http://eu07.pl/forum/index.php/topic,15536.0.html - w załączniku pierwsza samodzielna kabina w czasie modelowania...

Jeszcze tak OT, jeśli ktoś próbuje zabierać się za tekstury to najlepsza do nauki jest siódemka, przy próbach zrobienia niektórych wagonów (które teoretycznie są łatwe do oteksturowania) może się zniechęcić przez mapowanie części modeli.
« Ostatnia zmiana: 04 Października 2011, 20:44:57 wysłana przez szogun »
Skoro kot robi MIAU czyli miauczy, to dlaczego pies szczeka a nie hauka?
Informacje o trwających pracach -> facebook.com/szogunstudio