Autor Wątek:  Sztuka hamowania  (Przeczytany 58239 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Rudzik

  • Wiadomości: 2028
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 104
Sztuka hamowania
« dnia: 15 Lipca 2009, 00:08:41 »
"Trochę" nie respektujesz ograniczeń prędkości:) I hamuj troszkę delikatniej.

Wątek hamowania wydzielam do nowego wątku. Post ten dotyczy tej wiadomości: http://eu07.pl/forum/index.php/topic,7991.msg123392.html#msg123392
ZiomalCl
« Ostatnia zmiana: 26 Lipca 2009, 21:35:25 wysłana przez ZiomalCl »

Offline Piotrek

  • Wiadomości: 888
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 0
Sztuka hamowania
« Odpowiedź #1 dnia: 19 Lipca 2009, 18:41:30 »
I hamuj troszkę delikatniej.

Rozruch jak "krakus", a hamuje jak "ostrowiak" :-)

Offline dila en57

  • Wiadomości: 89
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 0
Sztuka hamowania
« Odpowiedź #2 dnia: 19 Lipca 2009, 19:29:45 »
Piotrek, mógłbyś sprecyzować ;]
Pozdrawiam, Piotr

Offline uetam

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 2641
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 6
Sztuka hamowania
« Odpowiedź #3 dnia: 19 Lipca 2009, 19:39:05 »
Piotrek chciał napisac, ze jezdzi po 'wroclawsku' :D

Offline Piotrek

  • Wiadomości: 888
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 0
Sztuka hamowania
« Odpowiedź #4 dnia: 19 Lipca 2009, 20:15:45 »
Piotrek, mógłbyś sprecyzować ;]
Piotrek chciał napisac, ze jezdzi po 'wroclawsku' :D
mateu: nie :-) Chodzi mi o hamowanie "na dęba".

Offline dila en57

  • Wiadomości: 89
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 0
Sztuka hamowania
« Odpowiedź #5 dnia: 19 Lipca 2009, 20:39:03 »
Są jeszcze gorsi ode mnie :) Jeden wjeżdżal na stację chyba ze 80km/h. Wy do jakiego stopnia ustawiacie kran? Ja niekiedy wjezdzam na stacje 110km/h i hamuje max. do 6 stopnia.
Pozdrawiam, Piotr

Offline Patrykos

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 4511
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 9
Sztuka hamowania
« Odpowiedź #6 dnia: 19 Lipca 2009, 20:43:44 »
Po nagłym dajesz? Ja stopniowo zwalniam od wskaźnika W16 lub od semafora wjazdowego.
Pozdrawiam, Patryk
https://www.facebook.com/WarsztatPatrykosa
Węgrom gratulujemy Ikarusa.

Offline dila en57

  • Wiadomości: 89
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 0
Sztuka hamowania
« Odpowiedź #7 dnia: 19 Lipca 2009, 20:48:00 »
Oczywiście, ze stopniowo ;] Zawsze jak widze, to maszynisci hamują tak nagle, że zaraz "stoi" i dlatego, też tak jeżdże:) Gdy mijam początek peronu ustawiam na pierwszej pozycji i jade tak częśc stacji. W połowie daje na 2, a przy końcu 3,4,5.
Pozdrawiam, Piotr

Offline Mihau

  • Wiadomości: 1696
  • Grafika - brak ciągnie z procka
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 17
Sztuka hamowania
« Odpowiedź #8 dnia: 26 Lipca 2009, 10:19:22 »
Oczywiście, ze stopniowo ;] Zawsze jak widze, to maszynisci hamują tak nagle, że zaraz "stoi" i dlatego, też tak jeżdże:) Gdy mijam początek peronu ustawiam na pierwszej pozycji i jade tak częśc stacji. W połowie daje na 2, a przy końcu 3,4,5.
To ja współczuje ludziom którzy by z tobą jeździli...
Strażak-ratownik, kierowca OSP Susz

Offline siodemkanaoporach

  • Wiadomości: 295
  • EU07
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 0
Sztuka hamowania
« Odpowiedź #9 dnia: 26 Lipca 2009, 10:23:36 »
To może opowiesz nam jak Ty hamujesz ?
quidquid Latine dictum sit, altum videtur

Offline piotrek0804

  • Wiadomości: 182
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 21
Sztuka hamowania
« Odpowiedź #10 dnia: 26 Lipca 2009, 10:25:58 »
Powinno się luzować pod koniec hamowania, aby wyeliminować efekt "pociągnięcia" do przodu pasażerów.

Offline kwiatek3

  • Wiadomości: 206
  • Nowe wcielenie Gagarina
    • Zobacz profil
    • Punkt informacyjny symulatora (Pomoc z uruchomieniem itd.)
  • Otrzymane polubienia: 0
Sztuka hamowania
« Odpowiedź #11 dnia: 26 Lipca 2009, 10:34:14 »
Ja hamuję stopniowo delikatnie naciskam klawisz 3, i powoli luzuję wciskając 4 i na kilka sekund del i tak co raz i na końcu co raz bardziej naciskam aż stanie, kiedyś hamowałem na nagłym ciągle. Pasażerowie wtedy mieli komfort jazdy.
Pozdrawiam załogę eu07.pl
Profil: Technik Transportu Kolejowego

Offline Dominik333

  • Wiadomości: 212
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 1
Sztuka hamowania
« Odpowiedź #12 dnia: 26 Lipca 2009, 11:09:49 »
Na nagłym jak hamowałeś to na pewno mieli komfort...

Offline Mihau

  • Wiadomości: 1696
  • Grafika - brak ciągnie z procka
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 17
Sztuka hamowania
« Odpowiedź #13 dnia: 26 Lipca 2009, 11:17:45 »
To może opowiesz nam jak Ty hamujesz ?
Proszę bardzo:
W odległości drogi hamowania nabijam ok 2 atm w cylindry i tak utrzymuje aż prędkość zmniejszy się do około 60km/h. Wjeżdżając w perony z taką prędkością zmniejszam do około 1 atm i w zależności od długości peronu reguluje odpowiednio prędkość zmniejszając lub zwiększając ciśnienie w cylindrach(1-2 atm).
Zatrzymanie: 1 atm w cylindrach i przy prędkości rzędu 5-8km/h ustawiam kran ham w pozycję jazda delikatnie hamując lokomotywą.
Efektem takiego hamowania jest delikatne zatrzymanie w określonym miejscu.
Strażak-ratownik, kierowca OSP Susz

Offline libertyn89

  • Wiadomości: 2002
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 2
Sztuka hamowania
« Odpowiedź #14 dnia: 26 Lipca 2009, 15:01:58 »
U jednego z mechanikow na EN57 zaobserwowalem bardzo podobny sposob do tego co opisal @Mihau_PCC. Tyle tylko, ze w kiblach raczej ciezko jest uniknac zadzialania na pasazerow sily bezwladnosci ("odrzut" przy koncowym etapie hamowania).
Pozdrawiam, Karol

Offline PEKAP

  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 0
Sztuka hamowania
« Odpowiedź #15 dnia: 26 Lipca 2009, 15:39:58 »
Tyle tylko, ze w kiblach raczej ciezko jest uniknac zadzialania na pasazerow sily bezwladnosci ("odrzut" przy koncowym etapie hamowania).

A dlaczego? Jak się ma wprawę to można perfekcyjnie wymierzyć, żeby prędkość pojazdu, jak i ciśnienie w tym samym momencie zeszły do zera.

A co do hamowania składami to u nas zazwyczaj od początku hamowania trzyma się wciśnięty odluźniacz, tak, że hamują same wagony. Wtedy hamowanie ma trochę łagodniejszy przebieg. I również luzuje się krótko przed zatrzymaniem, żeby nie rzuciło pasażerami.

-//-

Offline EU07-483

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 2307
  • EU07-483
    • Zobacz profil
    • Super spółka :)
  • Otrzymane polubienia: 168
Sztuka hamowania
« Odpowiedź #16 dnia: 26 Lipca 2009, 15:45:32 »
A co do hamowania składami to u nas zazwyczaj od początku hamowania trzyma się wciśnięty odluźniacz, tak, że hamują same wagony. Wtedy hamowanie ma trochę łagodniejszy przebieg.

Lokomotywę luzuje się aby nie zużywać obręczy, klocków, oraz nie doprowadzić do przegrzania kół i przesunięcia obręczy na kole bosym (to ostatnie ma szczególne znaczenie w przypadku EP09). I nie wpływa to na łagodniejszy przebieg hamowania, a nawet przy całkowitym zatrzymaniu powoduje szarpniecie spowodowane 'odbiciem' lokomotywy od składu.
Jak będę duży zostanę maszynistą!

Offline libertyn89

  • Wiadomości: 2002
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 2
Sztuka hamowania
« Odpowiedź #17 dnia: 26 Lipca 2009, 15:45:36 »
Przynajmniej ja nie mialem jeszcze szczescia podrozowac kiblem, ktory by lagodnie zahamowal.
Pozdrawiam, Karol

Offline PEKAP

  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 0
Sztuka hamowania
« Odpowiedź #18 dnia: 26 Lipca 2009, 16:05:35 »
I nie wpływa to na łagodniejszy przebieg hamowania, a nawet przy całkowitym zatrzymaniu powoduje szarpniecie spowodowane 'odbiciem' lokomotywy od składu.

Z odbiciem się zgodzę bo takie coś rzeczywiście występuje, ale przecież im mniej pojazdów hamowanych tym ogólna siła hamowania mniejsza (bo tak to wagony muszą jeszcze hamować maszynę). Kilka razy spotkałem się z przypadkiem jak mechanik za późno zaczął sobie hamować (z użyciem odluźniacza) i w peronie musiał dohamowywać lokomotywą, bo tak by się "nie wyrobił". Więc, jak podejrzewam, przy tym samym ciśnieniu w PG podczas hamowania samymi wagonami pasażerowie w będą "mniej" lecieli do przodu niż przy hamowaniu wagonami + lokomotywą.
-//-

Offline EU07-483

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 2307
  • EU07-483
    • Zobacz profil
    • Super spółka :)
  • Otrzymane polubienia: 168
Sztuka hamowania
« Odpowiedź #19 dnia: 26 Lipca 2009, 17:00:52 »
Z odbiciem się zgodzę bo takie coś rzeczywiście występuje, ale przecież im mniej pojazdów hamowanych tym ogólna siła hamowania mniejsza (bo tak to wagony muszą jeszcze hamować maszynę).
Dziwna logika - przecież jeśli maszynista zechce uzyskać taką samą siłę jak przy hamowaniu z lokomotywą to po prostu zmniejszy ciśnienie w PG zwiększając siłę hamowania samych wagonów. Luzowanie nie ma na celu zmniejszyć siły hamowania, a tylko i wyłącznie 'oszczędzić' lokomotywę.

Kilka razy spotkałem się z przypadkiem jak mechanik za późno zaczął sobie hamować (z użyciem odluźniacza) i w peronie musiał dohamowywać lokomotywą, bo tak by się "nie wyrobił".
Ratował się po nieudanym hamowaniu i tyle. Kran FV4a posiada nawet pozycje dohamowania po uprzednim luzowaniu lokomotywy.
Więc, jak podejrzewam, przy tym samym ciśnieniu w PG podczas hamowania samymi wagonami pasażerowie w będą "mniej" lecieli do przodu niż przy hamowaniu wagonami + lokomotywą.
Nie, bo maszynista ma płynna regulacje siły hamowania, wiec samymi wagonami może pozrzucać bagaże z półek, tak samo może delikatnie zatrzymać pociąg używając hamulca lokomotywy.
Jak będę duży zostanę maszynistą!

Offline PEKAP

  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 0
Sztuka hamowania
« Odpowiedź #20 dnia: 26 Lipca 2009, 18:06:18 »
Dziwna logika - przecież jeśli maszynista zechce uzyskać taką samą siłę jak przy hamowaniu z lokomotywą to po prostu zmniejszy ciśnienie w PG zwiększając siłę hamowania samych wagonów. Luzowanie nie ma na celu zmniejszyć siły hamowania, a tylko i wyłącznie 'oszczędzić' lokomotywę.

Tak, tylko jeżeli ciśnienie zejdzie w PG poniżej pewnej granicy (0.35 MPa chyba), to nie ma różnicy czy zostanie ono takie jakie jest czy zejdzie do zera jak i tak wagony już mocniej nie będą hamowały. I w tym wypadku nic nie da zmniejszanie ciśnienia w PG i trzeba zahamować lokomotywę.

Wielu maszynistów mówi, że "przecie to nie moja maszyna, więc co mnie obchodzą obręcze, odluźniam ino, żeby ludźmi nie miotało"...

Już więcej się nie przegadujmy, każdy ma swoje racje i niech tak zostanie.
Pozdrawiam.

-//-

Offline EU07-483

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 2307
  • EU07-483
    • Zobacz profil
    • Super spółka :)
  • Otrzymane polubienia: 168
Sztuka hamowania
« Odpowiedź #21 dnia: 26 Lipca 2009, 18:19:56 »
Tak, tylko jeżeli ciśnienie zejdzie w PG poniżej pewnej granicy (0.35 MPa chyba), to nie ma różnicy czy zostanie ono takie jakie jest czy zejdzie do zera jak i tak wagony już mocniej nie będą hamowały. I w tym wypadku nic nie da zmniejszanie ciśnienia w PG i trzeba zahamować lokomotywę.
To już jest hamowanie pełne, czy lok będzie hamował czy nie, i tak w wagonach będzie sajgon. Luzowanie lokomotywy nie zmienia odczuć dla pasażerów - równie dobrze maszynista może nie luzować maszyny a zmniejszyć siłę hamowania. Wyjdzie na jedno.
Wielu maszynistów mówi, że "przecie to nie moja maszyna, więc co mnie obchodzą obręcze, odluźniam ino, żeby ludźmi nie miotało"...
Zapewniam cię, że żaden maszynista sam sobie defektu nie robi...
Jak będę duży zostanę maszynistą!

Offline PEKAP

  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 0
Sztuka hamowania
« Odpowiedź #22 dnia: 26 Lipca 2009, 18:26:35 »
Zapewniam cię, że żaden maszynista sam sobie defektu nie robi...

To dlaczego są też tacy, którzy w życiu odluźniacza nie użyli? (co prawda mniejszość, ale są)
-//-

Offline EU07-483

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 2307
  • EU07-483
    • Zobacz profil
    • Super spółka :)
  • Otrzymane polubienia: 168
Sztuka hamowania
« Odpowiedź #23 dnia: 26 Lipca 2009, 18:30:34 »
To dlaczego są też tacy, którzy w życiu odluźniacza nie użyli? (co prawda mniejszość, ale są)

Bo maszynista, maszyniście nierówny - może jeszcze nigdy na różowej obręczy nie przyjechał.
Jak będę duży zostanę maszynistą!

Offline PEKAP

  • Wiadomości: 588
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 0
Sztuka hamowania
« Odpowiedź #24 dnia: 26 Lipca 2009, 18:35:44 »
Bo maszynista, maszyniście nierówny - może jeszcze nigdy na różowej obręczy nie przyjechał.

Dobra, przyznaję ci rację. I już zakończmy temat bo i tak w złym dziale gadamy.
-//-

Offline Mihau

  • Wiadomości: 1696
  • Grafika - brak ciągnie z procka
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 17
Sztuka hamowania
« Odpowiedź #25 dnia: 26 Lipca 2009, 21:20:50 »
U jednego z mechanikow na EN57 zaobserwowalem bardzo podobny sposob do tego co opisal @Mihau_PCC. Tyle tylko, ze w kiblach raczej ciezko jest uniknac zadzialania na pasazerow sily bezwladnosci ("odrzut" przy koncowym etapie hamowania).
Owszem da się. Dużo jeżdżę kiblami i często zdarza się takie delikatne hamowanie. W sumie zależy to od ezeta  ale ja czesto robie tak:
Przy hamowaniu na 2 atm w cylindrze gdy prędkość spadnie do około 10-12km/h daję w odluźnianie EP i tu w grę wchodzi stopień wyregulowania ciśnienia w cylindrach w poszczególnych członach, tudzież drugim ezecie, ale zazwyczaj zatrzymanie jest łagodne.

EDIT: Proponuję posty wydzielić i utworzyć osobny temat.
EDIT2: Dzięki Ziomal:D
« Ostatnia zmiana: 26 Lipca 2009, 21:52:00 wysłana przez Mihau_PCC »
Strażak-ratownik, kierowca OSP Susz

Monczan_SP32

  • Gość
Odp: Sztuka hamowania
« Odpowiedź #26 dnia: 26 Lipca 2009, 23:11:55 »
Ja gdy mam za sobą dużo wagonów nabijam sobie troszkę więcej powietrza niż mi wyczucie nakazuje, a potem przekręcam na pozycję "jazda". Gdy ciśnienie schodzi za wolno i czuję, że nie dojadę do peronu całym składem, luzuję, a gdy schodzi za szybko - podtrzymuję na pierwszej pozycji hamowania. Nie wiem, czy spotkaliście się z taką "taktyką" hamowania w realu?

Offline EU07-483

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 2307
  • EU07-483
    • Zobacz profil
    • Super spółka :)
  • Otrzymane polubienia: 168
Odp: Sztuka hamowania
« Odpowiedź #27 dnia: 26 Lipca 2009, 23:23:20 »
Ja gdy mam za sobą dużo wagonów nabijam sobie troszkę więcej powietrza niż mi wyczucie nakazuje, a potem przekręcam na pozycję "jazda". Gdy ciśnienie schodzi za wolno i czuję, że nie dojadę do peronu całym składem, luzuję, a gdy schodzi za szybko - podtrzymuję na pierwszej pozycji hamowania. Nie wiem, czy spotkaliście się z taką "taktyką" hamowania w realu?

Nie rozumiem trochę tego, jeśli przestawiasz kran w pozycje jazda, to automatycznie luzuje Ci skład.

Ja staram się hamować 'na raz', nie zmieniając bez potrzeby ciśnienia w PG (luzowanie i hamowanie może doprowadzić do tego, ze w końcu nie będzie czym hamować - nawet mimo tego, ze hamulec Oerlikona jest niewyczerpalnym). Na końcu hamowania kran ustawiam w pozycji jazdy, aby zatrzymanie nastąpiło już przy prawie pustych cylindrach. W praktyce wygląda to tak:
Jak będę duży zostanę maszynistą!

Offline dymus

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 1046
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 274
Odp: Sztuka hamowania
« Odpowiedź #28 dnia: 26 Lipca 2009, 23:27:10 »
Dobrą techniką hamowania jest obserwowanie końca peronu (np. wskaźnika W4) i ocena czy to hamowanie jest za silne lub za słabe.
Ja staram sie tą technikę stosować, i na końcu jak już prawie skład wyhamował (czyli przy ok. 5 - 10 kmh/h) daje w podpełnienie żeby skład łagodnie się zatrzymał.

Monczan_SP32

  • Gość
Odp: Sztuka hamowania
« Odpowiedź #29 dnia: 27 Lipca 2009, 00:06:07 »
Cytuj
Nie rozumiem trochę tego, jeśli przestawiasz kran w pozycje jazda, to automatycznie luzuje Ci skład.
Tak, tylko że zanim zejdzie z cylindrów powietrze, trochę czasu mija. Jeżeli nie jadę więcej niż 45km/h rozpoczynając hamowanie, to się tak udaje hamować. W MaSzynie.
Jadąc szybciej, robię tak jak na tym filmiku pokazane.