Autor Wątek:  Przygoda z SOKistami  (Przeczytany 45265 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Arni556

  • Wiadomości: 26
  • W kabinie Flirta Kolei Mazowieckich
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 0
Przygoda z SOKistami
« dnia: 30 Stycznia 2009, 18:14:02 »
Witam. Dzisiaj ja z Prekim i z SM42driver bylismy na Siedlcach Wschodnich. Zaczelismy focic hale Stadlera oraz nagrywalismy filmik z OST WESTem oraz z kiblem do Łukowa. Po jakiejs godzinie nagle przyjezdzaja sokisci :/ no i sie wypytywali co my tu robimy i wogule w ogóle i pytaja sie nas czy nie mamy aparatow my mowimy ze nie :P no i ja mialem legitymacje pokazalem im i mowia do mnie: "A CZY TWOJ TATA NIE PRACOWAL W SOKU??" (wystarczy jeden pytajnik ponadto dlaczego wielkimi literami ?), xD ja mowie ze tak :P i nas puscili :P niestety nie mozna wcale focic zawsze sie zjawia tam gdzie nie trzeba :( Pozdrawiam Arni556


Proszę poprawić "w ogóle"

REWIZOR
« Ostatnia zmiana: 30 Stycznia 2009, 22:30:43 wysłana przez REWIZOR »

Offline youBy

  • Deweloper
  • Wiadomości: 6163
  • Co tam?
    • Zobacz profil
    • Automat Weryfikujący Regulację i Lambdę
  • Otrzymane polubienia: 865
Odp: Przygoda z SOKistami
« Odpowiedź #1 dnia: 30 Stycznia 2009, 18:20:37 »
A gdzie staliście?
Xoov
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w chwili publikacji. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów bez podawania przyczyny, jak również informowania o tym.

Offline Arni556

  • Wiadomości: 26
  • W kabinie Flirta Kolei Mazowieckich
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 0
Odp: Przygoda z SOKistami
« Odpowiedź #2 dnia: 30 Stycznia 2009, 18:24:34 »
Tzn najpierw bylismy na peronie a pozniej szlismy drozka obok torow. No i wtedy niestety nas przylapali. Najpewniej to ochrona STADLERa wezwala sokalow... :(

Offline Preki

  • Wiadomości: 309
  • My name's not Shane, kid!
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 42
Odp: Przygoda z SOKistami
« Odpowiedź #3 dnia: 30 Stycznia 2009, 18:36:40 »
A cholera wie. Wpierw był Ost-West-Express prowadzony przez EU07-323 (malowanie PKP pIC), małe prawdopodobieństwo. Potem przejeżdżał sieciowy, nieco później EN57 do Łukowa. Zaczęła mniej więcej w tym momencie wyjeżdżać SM42-212 do stacji Siedlce. Mechów tego loka można podejrzewać (Driver też został przez im podobnych ostatnio podkablowany). Najbardziej można podejrzewać tych burżujów ze Stadlera, ja sam mam z nimi nieciekawą historyjkę, ale to długa "historyjka"...

Może gdybyśmy zdecydowali jednoznacznie, którędy pójdziemy na Ujrzanów (a nie kręcili raz w lewo raz w prawo) to by uwagi na nas nie zwrócili.
Życie to nie gra... to symulator.

Offline Arni556

  • Wiadomości: 26
  • W kabinie Flirta Kolei Mazowieckich
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 0
Odp: Przygoda z SOKistami
« Odpowiedź #4 dnia: 30 Stycznia 2009, 18:41:23 »
Dokladnie. Ale jak powiedzialem o tym ojcu to zaczal sie smiac xD a potem jeszcze zadzwonil do ludzi z pracy i gadal z nimi xD ale tam juz nic sie nie stalo xD najlepsze z aparatem bylo :P czy mamy a my ze nie xD i co do tego to zgadzam sie z Toba Preki... Moglismy isc nasypem. Albo jak wtedy SOKisci podjechali to uciekac drozka to by nadwozie poszlo bo grubas jechal w srodku ktory wazy 140 kg i schowali pieknie bysmy sie mogli :P a tak to nas dorwali xD


Słowotok.

REWIZOR
« Ostatnia zmiana: 30 Stycznia 2009, 22:31:49 wysłana przez REWIZOR »

Offline REWIZOR

  • Administrator
  • Wiadomości: 3679
    • Zobacz profil
    • www.eu07.pl
  • Otrzymane polubienia: 28
Odp: Przygoda z SOKistami
« Odpowiedź #5 dnia: 30 Stycznia 2009, 19:21:42 »
Czytam i czytam, normalnie Gang Olsena ... :D
Pozdrawiam

Offline uetam

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 2641
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 6
Odp: Przygoda z SOKistami
« Odpowiedź #6 dnia: 30 Stycznia 2009, 19:54:48 »
Po torach siem nie chodzi :P
« Ostatnia zmiana: 30 Stycznia 2009, 22:32:25 wysłana przez REWIZOR »

Offline Patrykos

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 4511
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 9
Odp: Przygoda z SOKistami
« Odpowiedź #7 dnia: 30 Stycznia 2009, 19:56:29 »
Po torach siem nie chodzi :P
Ehe, ciekawe ile osób tego przestrzega, szczególnie kiedy focą na tekstury ;P
Pozdrawiam, Patryk
https://www.facebook.com/WarsztatPatrykosa
Węgrom gratulujemy Ikarusa.

Offline Arni556

  • Wiadomości: 26
  • W kabinie Flirta Kolei Mazowieckich
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 0
Odp: Przygoda z SOKistami
« Odpowiedź #8 dnia: 30 Stycznia 2009, 19:59:47 »
My nie chodzilismy wogule w ogóle po torach :P a pozniej z SM42driverem bylismy na PKP w Siedlcach patrzymy Sokisci chodza po peronach a na peron wchodzi facet jakis ktory szedl przez to<>ry<>do peronu... I jaka to jest sprawiedliwosc na tym swiecei... ŚWIECIE ?:( Chyba zadnej


Proszę poprawić "w ogóle".
"facet jakis ktory szedl przez"  "swiecei"  <= Proszę wykazać więcej staranności pisząc posta, nikt nie zna znaczenia przykładowych wyrażeń i słów.
REWIZOR
« Ostatnia zmiana: 30 Stycznia 2009, 22:40:10 wysłana przez REWIZOR »

Monczan_SP32

  • Gość
Odp: Przygoda z SOKistami
« Odpowiedź #9 dnia: 30 Stycznia 2009, 20:04:16 »
Co do chodzienia po torach, aby focić, trzeba mieć zasady. Według moich ;-) nie wcinam się na tory tuż za ciasnym łukiem, bo wiadomo, że jeżeli coś, to mechanik zauważy mnie na torach bardzo późno. Ale myślę, że to dla każdego oczywiste.
Do mnie SOK się przywalał, bo przeszedłem w Toruniu Głównym z peronu na peron torami (wtedy akurat nie fociłem). No, ale jak wszędzie S1, i jeden kibel przy peronie, (który żeby mnie zabić musiałby ruszyć z premedytacją i się bardzo postarać z przyśpieszeniem) - to ja tego nie rozumiem. Zwłaszcza, jak mam 3 wielkie walizy i śpieszę się z przesiadką - po schodach bym się prędzej zabił, a pociąg by odjechał. Co miasto, to obyczaj, w Bydgoszczy widziałem, jak ludzie sobie przechodzili z peronu na peron torami i sok to widział, mając to gdzieś.
« Ostatnia zmiana: 30 Stycznia 2009, 20:05:52 wysłana przez Monczan_SP32 »

Offline Arni556

  • Wiadomości: 26
  • W kabinie Flirta Kolei Mazowieckich
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 0
Odp: Przygoda z SOKistami
« Odpowiedź #10 dnia: 30 Stycznia 2009, 20:18:42 »
I jaka to sprawiedliwosc... Zgloszenie dostali a my nic nie robilismy :( tylko sie patrzylismy. Nawet focic nie mozna nigdzie na kolei...

Offline mechatronik

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 2416
  • Kierownik sekcji napraw lokomotyw
    • Zobacz profil
    • Filmy kolejowe
  • Otrzymane polubienia: 172
Odp: Przygoda z SOKistami
« Odpowiedź #11 dnia: 30 Stycznia 2009, 20:27:56 »
SOKiści (oczywiście nie wszyscy) są odważni kiedy widzą miłośnika kolei. Jak torami chodzą grupy młodzieży z piwkiem w ręku i rzucają kamieniami w pociągi to żadnemu nie chce się dupy ruszyć mimo telefonów i zgłoszeń, że coś takiego ma miejsce (osobiście miałem taki przypadek). Tak samo jak dzieciaki 8-10 lat ganiają się po torach. Nie raz było tak, że wręcz straszyłem ich policją i "panami sokistami" tylko po to żeby zeszły z torów. Wolę tak robić żeby nie doszło do takiej tragedii jak kilka lat temu w Zgierzu. I to "ten intruz - MK" niejako pilnuje porządku na szlaku... . Rozumiem jak ktoś foci czy filmuje pośpiecha gnającego te 120km/h stojąc na sąsiednim torze... . Takich pseudo MK powinno się wieszać na sieci trakcyjnej za takie rzeczy. Ale w momencie gdy ktoś zachowuje bezpieczną odległość, zna przepisy i odpowiednio reaguje na sygnały to nie powinno się go traktować tak jak tego, który po pijaku łazi szlakiem... .
Oczywiście przepisów też należy przestrzegać. Ale niech najpierw się wezmą za tych, którzy faktycznie stwarzają zagrożenie, a nie za ludzi którzy nie dość, że nie szkodzą kolei to jeszcze poprzez swoją działalność robią jej darmową reklamę.

btw Gdzie zgłaszać np. akty wandalizmu na kolei ? Dzwonić do panów z SOK czy od razu walić na policję ?
« Ostatnia zmiana: 30 Stycznia 2009, 20:35:16 wysłana przez mechatronik »
Autoryzacja: M62, M62Ko, M62M, BR231, BR232, BR233 060DA, TEM2, S200, t448p, SM42, SM30, SM03, SA105, SA108, SA132, SA134
EU07 (4E, 303E), ET21 (3E/1, 3E/1M), ET22, 111Ed, E4MSU, ES64F4, E186, E189, E140, E181, E182, E183, ET40, EN57, EN57AKW, EN76

Offline Arni556

  • Wiadomości: 26
  • W kabinie Flirta Kolei Mazowieckich
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 0
Odp: Przygoda z SOKistami
« Odpowiedź #12 dnia: 30 Stycznia 2009, 20:31:01 »
No tak bywa. Niestety nawet focic nie wolno ale coz. Chcielismy isc na pskp Ujrzanow ale nie przeszlismy bo nas zatrzymali :( i nie wiedzielismy jak isc...

Offline EU07-457

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 1475
  • dyrektor lokomotywy
    • Zobacz profil
    • Paweł Telega - fotografia kolejowa
  • Otrzymane polubienia: 5
Odp: Przygoda z SOKistami
« Odpowiedź #13 dnia: 30 Stycznia 2009, 20:51:28 »
Co miasto, to obyczaj, w Bydgoszczy widziałem, jak ludzie sobie przechodzili z peronu na peron torami i sok to widział, mając to gdzieś.

Nie wiem, kiedy byłeś w Bydgoszczy, ale ostatnio nawet maszyniści dostają mandaty od SOK-ów za przejście przez tory pomiędzy 4 a 5 peronem idąc do pracy ;)

Offline Arni556

  • Wiadomości: 26
  • W kabinie Flirta Kolei Mazowieckich
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 0
Odp: Przygoda z SOKistami
« Odpowiedź #14 dnia: 30 Stycznia 2009, 21:28:34 »
To tez porobili takie durnowate przepisy ;/

Offline uetam

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 2641
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 6
Odp: Przygoda z SOKistami
« Odpowiedź #15 dnia: 30 Stycznia 2009, 21:51:03 »
Niestety nawet focic nie wolno ale coz.
Wolno focic. Nie wolno chodzic po torach. Jezeli sie umie robic zdjecia nie chodzac po torach to nie ma problemu.

Monczan_SP32

  • Gość
Odp: Przygoda z SOKistami
« Odpowiedź #16 dnia: 30 Stycznia 2009, 23:24:21 »
Nie wiem, kiedy byłeś w Bydgoszczy, ale ostatnio nawet maszyniści dostają mandaty od SOK-ów za przejście przez tory pomiędzy 4 a 5 peronem idąc do pracy ;)
O kurdę... No to się wzięli do roboty, hehe. Nie no, ja widziałem, że olewali z dwa miesiące temu, ostatnio jak byłem tydzień temu na dworcu, to nie ujrzałem żadnego przechodzącego śmiałka ;-)
Chociaż wypisywanie mandatu pracownikowi firmy, którą się ochrania to trochę strzał we własną nogę...

Offline filip2h

  • Wiadomości: 372
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 0
Odp: Przygoda z SOKistami
« Odpowiedź #17 dnia: 30 Stycznia 2009, 23:31:27 »
Najlepiej mieć przy sobie "metr" i odmierzyć trzy metry... bo chyba tyle można stać od torów :P Aproppo SOKistów ja nie miałem jeszcze przyjemności  mieć z nimi zatarć za focenie czy stanie przy torach. Jedyną przygodę miałem z drogowcami z PLK. Gdy fociłem ich drezynkę, jeden z nich wyszedł i zaczął mnie wypytywać o pozwolenie, skąd wziąłem kamizelkę i jak zwykle straszył SOKistami. Ale jakoś wyszedłem z tego cało. Jeśli chodzi o stricte "SOKowe" przygody, to mój kumpel miał taką w Tarnowie, że maszynista z foconego kibla nasłał na niego SOKistów. Jedyne co zrobili, to spisali go. Bo chyba nic innego nie mogą zrobić. Gdyż żadnego paragrafu nie naruszył. Poprostu na świecie są ludzie i taborety... Znajdzie się taki co się zapyta "a co ty tutaj robisz?" i zacznie miłą rozmowę, a następny będzie straszył mandatem i pytał o pozwolenia na fotografowanie ;)

EDIT: SETNY POST! :D

Offline _KAT_

  • Wiadomości: 425
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 0
Odp: Przygoda z SOKistami
« Odpowiedź #18 dnia: 30 Stycznia 2009, 23:37:27 »
Najlepiej mieć przy sobie "metr" i odmierzyć trzy metry... bo chyba tyle można stać od torów :P Aproppo SOKistów ja nie miałem jeszcze przyjemności  mieć z nimi zatarć za focenie czy stanie przy torach. Jedyną przygodę miałem z drogowcami z PLK. Gdy fociłem ich drezynkę, jeden z nich wyszedł i zaczął mnie wypytywać o pozwolenie, skąd wziąłem kamizelkę i jak zwykle straszył SOKistami. Ale jakoś wyszedłem z tego cało.

Ja spotkań miałem kilka - raz nawet uciekać trzeba było :P

Cd. drogowców - Foce w TG. Jedzie drezyna, maszynista (kierowca?) macha do nas, podjeżdża... pozwolenie macie na fotografowanie? Poco wam te zdjęcia? Ale okazało się, że to tylko na jaja było, pogadaliśmy i pojechali :]

Dla niewtajemniczonych - kamizelkę można kupić w każdym sklepie ze sprzętem roboczym (OBI, Praktiker itp.) :D
« Ostatnia zmiana: 31 Stycznia 2009, 13:52:00 wysłana przez _KAT_ »

Offline MaciejZ

  • Wiadomości: 344
  • Latamy by ratować ;) Pozdro z góry!
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 69
Odp: Przygoda z SOKistami
« Odpowiedź #19 dnia: 30 Stycznia 2009, 23:46:07 »
Kiedyś jak spacerowałem po peronie 1. Bielsko-Bialskiego dworca, to SOK-iści zarzucili mi, że przeszedłem przez przejście słóUżbowe. Długo musiałem im jednak wyjaśniać, że doszedłem tylko do końca peronu by sfocić EU07-244, a ludzie za mną na ich oczach przechodzili tamtym przejściem. Reakcja zerowa.
« Ostatnia zmiana: 31 Stycznia 2009, 00:11:26 wysłana przez REWIZOR »

Offline Darth Luk

  • Wiadomości: 367
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 2
Odp: Przygoda z SOKistami
« Odpowiedź #20 dnia: 31 Stycznia 2009, 09:34:37 »
btw Gdzie zgłaszać np. akty wandalizmu na kolei ? Dzwonić do panów z SOK czy od razu walić na policję ?

Polecam Policję, oni przeważnie są do 10 minut, podczas gdy SOK może nie przyjechać wcale. Na marginesie co się dziwicie, że SOK niechce reagować kiedy jest grupa około 10 pijanych młodych osób na torach, skoro mają ograniczone uprawnienia w czasie interwencji praktycznie do zera.
« Ostatnia zmiana: 31 Stycznia 2009, 09:40:40 wysłana przez Darth Luk »
Zapraszam na Mgławicę Mocy http://mglawicamocy.pl

Offline moko_loko

  • Wiadomości: 189
  • :)
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 0
Odp: Przygoda z SOKistami
« Odpowiedź #21 dnia: 31 Stycznia 2009, 09:41:53 »
btw Gdzie zgłaszać np. akty wandalizmu na kolei ? Dzwonić do panów z SOK czy od razu walić na policję ?

Polecam Policję, oni przeważnie są do 10 minut, podczas gdy SOK może nie przyjechać wcale. Na marginesie co się dziwicie, że SOK niechce reagować kiedy jest grupa około 10 pijanych młodych osób na torach, skoro mają ograniczone uprawnienia w czasie interwencji praktycznie do zera.

Ja bym zadzwonił, na straż pożarną.
...

Offline Piotrek

  • Wiadomości: 888
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 0
Odp: Przygoda z SOKistami
« Odpowiedź #22 dnia: 31 Stycznia 2009, 09:58:29 »
I jaka to sprawiedliwosc... Zgloszenie dostali a my nic nie robilismy :( tylko sie patrzylismy. Nawet focic nie mozna nigdzie na kolei...

Znajdowałeś się na terenie kolejowym nie posiadając zezwolenia wstępu i jesteś zaskoczony, że mogłeś za to ponieść konsekwencje !?

Offline _KAT_

  • Wiadomości: 425
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 0
Odp: Przygoda z SOKistami
« Odpowiedź #23 dnia: 31 Stycznia 2009, 13:54:28 »
I właśnie tutaj przydaje się kamizelka :) Nieraz usłyszałem od dyspozytorów - a masz jakiś sprzęt ochronny (gdy pytałem o pozwolenie o fotografowanie)? Wtedy zakładałem kamizelkę, i było po problemie :) Zawsze na początku najlepiej walić do dyspozytury, nim ktokolwiek się doczepi.
« Ostatnia zmiana: 31 Stycznia 2009, 20:25:55 wysłana przez Akvin »

Sigman

  • Gość
Odp: Przygoda z SOKistami
« Odpowiedź #24 dnia: 01 Lutego 2009, 12:18:40 »
SOKiści (większość z nich, nie wszyscy) to moim skromnym zdaniem ludzie bez wyobraźni, niezdolni do logicznego myślenia lub w ogóle niezdolni do myślenia. Ich mózgi ograniczają się do sterowania procesami życiowymi, a myślenie jest już dla nich za trudne. Mają wtłoczone do pustych łbów, że "człowiek przy torach" MUSI rzucać kamieniami w pociągi, po prostu nie ma innej możliwości. Mają zakodowane, że człowiek z plecakiem lub z aparatem na terenie kolejowym MUSI malować sprejem wagony lub coś niszczyć, nie ma innej opcji. I koniecznie trzeba mu dawać mandat. Nie da się im wytłumaczyć, że jest się miłośnikiem kolei i szanuje się kolej, bo dla nich coś takiego jest niemożliwe, nie potrafią sobie tego wyobrazić, nie potrafią zrozumieć tymi swoimi małymi móżdżkami, że ktoś może interesować się koleją. Nie da rady. Nic się im nie da wytłumaczyć, bo oni mają nabite do łbów takie rzeczy, że każdy niszczy, maluje, demoluje...

Przykładów mogę podać wiele, ale podam 2, bo nie będę aż tyle pisał.

1. Jestem z kolegą przy szlaku, siedzimy na nasypie obok torów i obserwujemy pociągi, jest już późny wieczór. Podjeżdża patrol SOK, razem z policjantem w dwuosobowym składzie. Pierwsze słowa do nas: "Dużo macie kamieni?" Musieliśmy im kilka minut tłumaczyć, że my tu nie rzucamy kamieniami tylko obserwujemy pociągi, bo się tym interesujemy. I tak do końca nie uwierzyli. Kolegę wylegitymowali, ja wtedy jeszcze czekałem na wydanie dowodu osobistego, więc nie miałem go przy sobie. Odjechali wielce zdziwieni i z niedowierzaniem w oczach.

2. Lokomotywownia Lublin, obok obrotnicy. Wszyscy pracownicy mnie tam znają z widzenia i nikt nie robi problemu (poza kilkoma konfidentami). Poszedłem sobie tam, bo coś ciekawego mogło się zawsze trafić, z dworca to dwa kroki. Przyszedł też jakiś dziadek z wnukami i oglądali lokomotywy stojąc sobie na uboczu. I jakiś (za przeproszeniem) pieprzony konfident musiał nakablować. Patrzę, idzie dwóch żółto-czarnych. Przywalają się do dziadka i do mnie przy okazji. Dziadek się tłumaczy, mówi im "Panowie, po co tak się denerwować, my tu przyszliśmy na chwilę zobaczyć lokomotywy, bo chłopaki się interesują, nie robimy nic złego, nic się nie dzieje, zaraz pójdziemy" A oni mu cały czas odpowiadali w ten sposób: "Tu jest zakaz wstępu, tu jest śmiertelne niebezpieczeństwo, przyprowadził pan dzieci, a dzieci są NIEOBLICZALNE, mogą spowodować wypadek, tu cały czas jeżdżą lokomotywy, tu jest śmiertelne niebezpieczeństwo, śmiertelne niebezpieczeństwo, śmiertelne niebezpieczeństwo ble ble ble..." Ja mówię, że nigdzie nie ma tabliczki, że jest zakaz wstępu, nigdzie nie ma zamykanej bramy, każdy może tu wejść, na co dostałem odpowiedź: "Ty się nie wymądrzaj bo zaraz 500 zł dostaniesz!" (co za cham debil jeden). A jakie śmiertelne niebezpieczeństwo jak tam zastój był jak nie wiem co, nic się nie ruszało, nie jeździło, cisza spokój, aż śmieszne było jak mówił o tym niebezpieczeństwie. A człowiek chyba ma oczy i uszy i jak widzi, że coś jedzie to nie będzie stał na torach. Wyprowadzali nas z terenu lokomotywowni i zauważyli, że mam aparat: "A co to, aparat czy co?" Ja mówię, że tak. - "To zaraz na komendzie zdjęcia sprawdzimy" Ja mówię, że nie mają prawa, to jest mój aparat i moje zdjęcia i nie ma już zakazu fotografowania na kolei. Dziadek ich wyśmiał w tym momencie. Oni powiedzieli wtedy coś, co mnie najbardziej wkurzyło: "No ładnie pan dzieci wychowuje, potem będą tu przychodzić i malować wagony!" Mówię im, że na przykład ja szanuję kolej, jestem miłośnikiem kolei, nigdy bym nic nie zniszczył i nic nie maluję. Na to jeden z nich: "To właśnie ci co malują to są miłośnicy kolei!"
No wkur**łem się w tym momencie bardzo. Co za debil, tępy pusty dzban, parapet jeden złamany, pusty łeb, nic do niego nie dotrze, ma nasrane pod czaszką i tyle. Przygoda skończyła się spisaniem, ale mam bardzo złe zdanie o sokistach. Są tępi, głupi, bezmyślni, bez wyobraźni i bez mózgów.

Offline Mariusz1970

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 3926
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 279
Odp: Przygoda z SOKistami
« Odpowiedź #25 dnia: 01 Lutego 2009, 12:39:02 »
Punkt widzenia zależy od punktu siedzeina...
Cytuj
"Dużo macie kamieni?" Musieliśmy im kilka minut tłumaczyć...
Jeśli spotykają się zazwyczaj z kamienistami lub sprayowcami, to wcale mnie nie dziwi ich reakcja. To tak jakby przed twoim domem często ktoś z plecakiem często rzucał kamieniami w twój dom, byłbyś czujny i jakby ktoś nawet nie miał niecnych zamiarów, też byś patrzył z niedowierzaniem na tego kogoś. Ja prowdopodobnie powiedziałbym spier... do tego kogoś.
Tutaj raczej należy winić nie sokistów, tylko wandali.
Cytuj
2. Lokomotywownia Lublin, obok obrotnicy....
Wszytko jest dobrze, póki jest dobrze. Jeśli coś się wydarzy, wtedy już gorzej. Tym bardziej jeśli sokista dostał zgłoszenie.
Dużo inna sytuacja, ale coś w tej historii jest...
Jadę pociągiem, nagle hamowanie, okazało się, iż przejechano człowieka. Z tego co mówili, to wnuczka z babcią gdzieś blisko torów sobie chodziły i nagle dziewczynka nie wiedzieć czemu wymnkęła się spod kontroli babci i wtargnęła w nieodpowiednim momencie na tory.
Z dziećmi nigdy nic nie wiadomo...

Offline MaciejZ

  • Wiadomości: 344
  • Latamy by ratować ;) Pozdro z góry!
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 69
Odp: Przygoda z SOKistami
« Odpowiedź #26 dnia: 01 Lutego 2009, 13:01:51 »
Tylko, że SOKiści mają bardzo małe doświadczenie prawnicze(czasem mi sie wydaje, że mają swój własny ustalony kodeks), a się wypowiadają. Ja na Katowickim dworcu zostałem poinformowany przez SOK, że za robienie zdjęć na kolei może być kara pozbawienia wolności (ledwo powstrzymywałem się od śmiechu).

Offline Preki

  • Wiadomości: 309
  • My name's not Shane, kid!
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 42
Odp: Przygoda z SOKistami
« Odpowiedź #27 dnia: 01 Lutego 2009, 13:16:30 »
Nie, _MK_EU7. To jest tak:

Przypadek 1:
Idzie sobie Preki do szkoły po rampie na stacji w Siedlcach. ZSchodzi z rampy i idzie torami, przestrzegając przepisów E1. I nagle sokoły! Za co? Za chodzenie po torach (przypomnę - przestrzegałem E1), myśląc prawdopodobnie, że wpierniczę się pod pociąg. Sorry, pomylili mnie ze zwykłym człowiekiem. Potem im sypnąłem nieco tymi przepisami, ale oni mieli i tak to w głębokim poważaniu.

Przypadek 2:
Idzie sobie banda dresów przez stację. Sokiści tyłka nie ruszą. Czemu? Bo łatwiej jest "zSkasować" MK, który nawet nie ma zamiaru przed nimi zwiać, niż dresiarzy, z którymi by się tłukli i wylądowali w szpitalu (lub gorzej).

Wniosek? Sokiści to w większości przypadków banda leni idąca na łatwiznę. U nich potrzeba dużo większej dyscypliny, a jak nie, to MK będą obrywać, a debile będą kraść złom z kolei lub demolować tabor. Kolej tylko na tym straci.

REWIZOR
« Ostatnia zmiana: 01 Lutego 2009, 15:23:05 wysłana przez REWIZOR »
Życie to nie gra... to symulator.

Offline Dolmio89

  • Wiadomości: 1185
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 9
Odp: Przygoda z SOKistami
« Odpowiedź #28 dnia: 01 Lutego 2009, 13:34:28 »
Cytuj
Zchodzi z rampy i idzie torami, przestrzegając przepisów E1.
Nie masz prawa chodzić po torach. Nieważne ile instrukcji znasz, po prostu nie masz prawa chodzić po torach i koniec.
Cytuj
pomylili mnie ze zwykłym człowiekiem
A niby kim Ty jesteś? Bycie MK nikogo nie uprawnia do łażenia po torach.

Offline MaciejZ

  • Wiadomości: 344
  • Latamy by ratować ;) Pozdro z góry!
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 69
Odp: Przygoda z SOKistami
« Odpowiedź #29 dnia: 01 Lutego 2009, 13:53:31 »
Zgadzam się z @Dolmio89. W sumie to po części jestem w stanie zrozumieć SOKistów. Postawmy się na ich miejscu i zadajmy sobie proste pytanie: Czy za takie marne pensje warto się narażać podchodząc do bandy dresów?