Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Maxim212

Strony: [1]
1
Uprzedzam od razu, że film jest po rosyjsku i nie ma napisów, ale jest ciekawie pokazany schemat działania.
Podsuwam jako ciekawostkę z dziedziny trakcji prądu przemiennego o częstotliwości przemysłowej..
Silniki trakcyjne były na prąd stały otrzymany z prądu przemiennego po wyprostowaniu przez jednoanodowe prostowniki rtęciowe o wymuszonym chłodzeniu cieczą. Czyli elektrowóz wiózł podstację trakcyjną na sobie. Rozrząd był sterowany przy pomocy wałów kułakowych. Takie konstrukcje też bywały. Zanim weszły do użytku półprzewodniki o odpowiednich parametrach. Elektrowóz ten produkowały zakłady w Nowoczerkasku. Taka ciekawostka z dawnych lat.


2
Tabor kolejowy / Odp: Co jest na fotografii?
« dnia: 09 Czerwca 2020, 20:52:24 »
To jest prostownik rtęciowy w metalowej obudowie mam zdjęcie takiego w książce.
Możesz zapodać jakiś opis, gdzie był stosowany i jakie maił parametry?
Zapewne jest to naczynie z zespołu prostownikowego używanego w dawnych czasach na podstacjach trakcyjnych PKP. Produkcji fabryki EAW z NRD. W jednym zespole pracowały po dwa takie urządzenia połączone równolegle. Jeżeli mnie pamięć nie myli, to napięcie wyjściowe było 3300V a prąd ciągły 330A z jednego naczynia. Za to przeciążalność ich była bardzo duża. Taki zespół wymagał bardzo skomplikowanej, dodatkowej automatyki zabezpieczającej. Między innymi była stosowana blokada tyratronowa. Po prostu na dodatkową siatkę sterującą było podawane ujemne napięcie w celu zablokowania prostownika, w chwili gdy groził zapłon wsteczny. Ten prostownik miał fabrycznie zrobioną próżnię i był nierozbieralny, co ułatwiało obsługę i zmniejszało ilość części, które mogły ulec uszkodzeniu. Od strony rozdzielni prądu stałego 3kV był jeszcze wtedy stosowany wyłącznik szybki katodowy, aby nie rozerwało naczynia w przypadku zapłonu wstecznego. Transformator główny zasilający takie naczynie był w wykonaniu specjalnym i posiadał na wejściu trzy fazy (co oczywiste) oraz na stronie dolnego napięcia sześć faz. Ten prostownik wymagał bardzo stabilnej temperatury anod i albo były grzane, albo były chłodzone.

Strony: [1]