Autor Wątek:  30. rocznica wypadku kolejowego pod Osieckiem.  (Przeczytany 18708 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline EU40

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 1853
  • UWAGA! EXPRESS!!!
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 171
30. rocznica wypadku kolejowego pod Osieckiem.
« dnia: 04 Czerwca 2011, 06:07:03 »
Dzisiaj przypada 30. rocznica katastrofy kolejowej, która wydarzyła się za stacją Osieck (km 92) w kierunku Pilawy. Pociąg osobowy, złożony z jednostki EN57 relacji Skierniewice-Łuków zderzył się czołowo z pociągiem towarowym, prowadzonym lokomotywą ET41 przewożącą rudę żelaza.
Okoliczności wypadku były zbliżone do otłoczyńskiej tragedii, która wydarzyła się niespełna rok wcześniej. Na podg Jażwiny, uległ awarii jeden z rozjazdów, co spowodowało konieczność zamknięcia toru Nr 2 pomiędzy Jaźwinami a Osieckiem i wprowadzenie ruchu dwukierunkowego po torze Nr 1, pomiędzy tymi posterunkami.
Obsługa pociągu osobowego została powiadomiona rozkazem pisemnym o wyjeździe pociągu na szlak z pominięciem semafora "Stój" z informacją, że wyjazd może nastąpić na sygnał dyżurnej ruchu "Nakaz jazdy".
I tu nastąpił dramat: młoda dyżurna, bez doświadczenia, pociąg osobowy prowadzony przez praktykanta, maszynista z kierownikiem pociągu w przedziale służbowym… Przynajmniej tyle informacji udało się mi ustalić.
Odcinek pomiędzy Osieckiem a podg Jaźwiny przebiega w wąwozie o kiepskiej widoczności. Wypadek nastąpił w odległości około 1,5 km od stacji Osieck na łuku, przy prędkości "osobowego" 44 km/h i ,,towarowego" 53 km/h. Dosłownie cała jednostka znalazła się na dachu ET41 i wagonów towarowych.
Akcję ratowniczą utrudniał wąwóz w którym nastąpił wypadek.
O niebezpieczeństwie dopiero zorientował się nastawniczy w Osiecku, ale było za późno na cokolwiek. Podobnie, jak pod Otłoczynem w 1980 r., Długołęką w 1977 r. łączność radiowa i Radio-stop mogłyby zapobiec tragedii. Niestety nikt tych urządzeń wtedy nie montował.
W wyniku wypadku zginęło 25 osób (większość młodych ludzi) a około 8 zostało rannych.
Obecnie w miejscu katastrofy, przy trasie drogowej z Osiecka do Pilawy stoi krzyż-pomnik z tablicą ku pamięci ofiar wypadku.
Szczegóły umieszczam poniżej.
W tej tragicznej katastrofie zginęło 25 osób. Maszynista pociągu osobowego (E. Toporowicz) wraz z kierownikiem pociągu (M. Kędzierski) i praktykantem na maszynistę (A. Sokołowski), ponieśli śmierć na miejscu.

Cześć ich pamięci!

http://pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_kolejowa_w_Osiecku
http://kalendarium.polska.pl/wydarzenia/article.htm?id=385275
http://www.youtube.com/watch?v=viuaOxYL_f0
« Ostatnia zmiana: 04 Czerwca 2017, 11:13:19 wysłana przez EU40 »
Nigdy nie dyskutuj z idiotą: najpierw sprowadzi Cię na swój poziom, a potem zabije doświadczeniem.

Offline Exe

  • Wiadomości: 582
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 2
Odp: 30. rocznica wypadku kolejowego pod Osieckiem.
« Odpowiedź #1 dnia: 04 Czerwca 2011, 09:16:23 »
Niech spoczywają w pokoju wiecznym. Amen.
« Ostatnia zmiana: 04 Czerwca 2011, 13:02:24 wysłana przez libertyn89 »
Maszynista Stażysta - PKP Cargo Północny Zakład Spółki, Sekcja Przewozów i Eksploatacji Bydgoszcz

Offline EU40

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 1853
  • UWAGA! EXPRESS!!!
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 171
Odp: 30. rocznica wypadku kolejowego pod Osieckiem.
« Odpowiedź #2 dnia: 10 Czerwca 2011, 16:33:55 »
http://www.nzozosieck.pl/galeria_katas.htm
Szkice okoliczności powstania wypadku na podstawie naocznych świadków.
Przykład "harmonizowania" się pudeł EN57 w przypadku zderzenia czołowego.
Numerów ET41 i EN57 nie ustalono, gdyż nie zachowały się akta z wypadku.
Nigdy nie dyskutuj z idiotą: najpierw sprowadzi Cię na swój poziom, a potem zabije doświadczeniem.

Offline taper

  • Wiadomości: 209
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 0
Odp: 30. rocznica wypadku kolejowego pod Osieckiem.
« Odpowiedź #3 dnia: 30 Czerwca 2011, 20:05:47 »
Tak to miejsce wygląda na dzień 27 06 2011r. Niedaleko krzyża jest wiadukt nad torami, wtedy też musiał być, bo jeszcze jest brukowany.

Offline EU40

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 1853
  • UWAGA! EXPRESS!!!
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 171
Odp: 30. rocznica wypadku kolejowego pod Osieckiem.
« Odpowiedź #4 dnia: 30 Czerwca 2011, 20:20:14 »
Wyjątkowo pechowe miejsce: łuk, krzaki, wąwóz utrudniający akcję, budowla wiaduktu ograniczająca widoczność i jazda po spadku od strony Jaźwin.
Wypadek z tego co pamiętam wydarzył się na torze nieparzystym, a więc tak, jak jest to na szkicach.
A to link z przejazdu pociągiem osobowym, tak jak jechała EN57-???? w dn. 04.06.1981r.

http://www.youtube.com/watch?v=jwD9LuDOyCo

Zderzenie nastąpiło w miejscu, gdzie pociąg przejeżdża w minucie 7:13.
Jak widać ograniczona widoczność.

A to wrak jednostki EN57, która prawdopodobnie uczestniczyła w tym wypadku, a właściwie środkowa część wagonu silnikowego, która nie uległa zniszczeniu (przerobiono ją na cele gospodarcze). Niestety ni śladu numeru. Wrak znajduje się na stacji w Łukowie (widoczny z końca peronu podmiejskiego od strony Siedlec). Zwróćcie uwagę na te charakterystyczne białe ściany w jednostce, które były modne za komuny. Pod oknami widać listwę, których nie kojarzę z lat 80-tych na jeżdżących egzemplarzach EN57. Podobno w sali szkoleń łukowskiej szopy jest pulpit z drugiej kabiny tej jednostki, a wiem to od jednego z maszynistów.

EDIT. 1

Ponieważ w dniu jutrzejszym przypada kolejna rocznica katastrofy pod Osieckiem, może ktoś z Was ma informacje o emitowaniu o tym zdarzeniu filmu w TV
http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/4223608
Cytuj
Stacja "Osieck": 4 Lipca 1981 roku w Osiecku zderzyły się ze sobą dwa pociągi. Zginęło 25 osób, 8 zostało rannych. W filmie wypowiadają się świadkowie tej tragedii, wśród nich są pasażerowie, którzy przeżyli.

Scaliłem posty.
Rozi
« Ostatnia zmiana: 18 Września 2014, 23:37:15 wysłana przez EU40 »
Nigdy nie dyskutuj z idiotą: najpierw sprowadzi Cię na swój poziom, a potem zabije doświadczeniem.

Offline EU40

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 1853
  • UWAGA! EXPRESS!!!
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 171
32 rocznica wypadku kolejowego pod Osieckiem.
« Odpowiedź #5 dnia: 04 Czerwca 2013, 04:53:24 »
Dzisiaj mija kolejna rocznica tej tragicznej katastrofy.
W międzyczasie udało mi się dotrzeć do artykułów prasowych, wspominających ten wypadek.
Pierwszy z nich - Dziennki Polski (poniżej), wspomina na stronie 7-mej o wypadku, podając niewłaściwą godzinę zdarzenia (14:45) i zaniżaną ilość zabitych ofiar (15). Pozostałe publikacje są bardziej wiarygodne.
Niestety nie udało mi się obejrzeć odcinka serialu dokumentalnego ,,Miejsca przeklęte - stacja Osieck". Może szansa będzie dzisiaj..
Dziennik Polski http://mbc.malopolska.pl/dlibra/doccontent?id=63380&from=FBC
Przekrój http://mbc.malopolska.pl/dlibra/doccontent?id=60423&from=FBC
Głos Pomorza http://zbc.ksiaznica.szczecin.pl/dlibra/doccontent?id=18463&from=FBC (na stronie 2 jest wzmianka o 200 ofiarach śmiertelnych katastrofy kolejowej w Indiach, natomiast wspomnienie o Osiecku znajduje się dopiero na stronie 4-tej.. cały PZPR)
Słowo Ludu http://sbc.wbp.kielce.pl/dlibra/doccontent?id=15621&from=FBC Jak widać - wędzone dorsze w lesie są szerzej opisane, niż śmierć 25 osób.

EDIT. 1

Udało mi się zdobyć wydanie jednej z gazet z 1981r. w którym umieszczono relację z miejsca katastrofy, wraz z jednym zdjęciem zniszczonego ET41-? Udało mi się rozszyfrować jego numer, ale podam go, gdy uzyskam pomoc w ustaleniu nowych faktów, związanych z tą katastrofą.
Fotografia przedstawia widok zatrważający. W pociągu towarowym jechały 2 lokomotywy serii ET41 (druga wywróciła się bokiem na wąwóz - tutaj domyślam się numeru z bardzo dużym prawdopodobieństwem trafienia). Z EN57, praktycznie nic nie zostało. Z pierwszego członu, została sama blacha. Z tego, co widać, EN57 musiała dostać się pod podwozie jamnika, gdyż jego człon podniesiony jest w górze, a na dole jest pełno kiblowych blach.
Poniżej cytuję kilka zdań z artykułu.
Do 25 zabitych wzrosła liczba ofiar katastrofy (P) (Inf.wł)
Liczba ofiar katastrofy pod Pilawą wzrosła do 25. Wydobywanie rannych trwało do piątkowego rana. Taśma szybkościomierza pociągu osobowego wskazała, że zderzenie nastąpiło o godz 15:45 przy szybkości tego pociągu ok. 50 km/h. Zniszczone zostały dwa wagony pociągu elektrycznego i 6 wagonów towarowych, uszkodzone dwa elektrowozy, a także ponad 200 metrowy odcinek torowiska. Akcja ratownicza, a także prace przy usuwaniu szczątków wagonów i przywracaniu torów do stanu używalności trwały jeszcze przez cały piątek. Dopiero w sobotę planuje się wznowienie ruchu. Na razie pociągi jeżdżą okrężną trasą, wykorzystuje się do przewozu pasażerów autobusy PKS (P.K.)...
Zderzenie 2 pociągów pod Pilawą Relacja z miejsca katastrofy
(P) Jest północ. W dzienniku spiker podaje wiadomość o katastrofie kolejowej pod Pilawą. Jeszcze nie jest znana dokładna liczba ofiar. Po 30 minutach docieram do Osiecka. Ciemności nocy w kilku miejscach rozrywają silne reflektory agregatów straży pożarnej. Dziesiątki wozów gaśniczych, karetek pogotowia. Kilka wozów ZOMO. Wszystkie służby i załogi są jednak na dole, gdzie w wykopie o głębokości około 10 m biegną szyny kolejowe, łączące Skierniewice z Łukowem. Mimo niemal dziennego oświetlenia trudno cokolwiek odróżnić. Jakaś bezładna plątanina czegoś, co było pociągiem, porozrywane blachy, poszarpane wyposażenie wagonów - wszystko to przemieszane z ludzkimi szczątkami, odzieżą, ziemią i roślinnością zerwaną z nasypu. Dopiero po chwili mogę rozróżnić resztki tego, co pozostało. Na 95-tonowej lokomotywie towarowej jest niemal naciągnięta i przenicowana lokomotywa osobowa. Setki ludzi biorą udział w tej akcji. Choć tak naprawdę to trudno ją nazwać ratowniczą. Tylko bowiem 2 osoby odwieziono do szpitala, reszt albo zginęła na miejscu, albo odniosła tylko lekkie obrażenia. Wielu też wyszło bez szwanku. W kałużach błota wre teraz praca. Ludzie są całkowicie przemoczeni, nie wiadomo czy bardziej od ulewnego deszczu wieczornego, czy od potu. Zaczynam notować pierwsze relacje.
Świadek I: - Dochodziła 16. Pracowałem akurat na polu i wtedy usłyszałem jakiś zdwojony gwizd lokomotywy. Nim zdążyłem pomyśleć dlaczego on jest taki, usłyszałem straszny huk,a potem długo przewalający się łoskot, z którym po chwili zaczęły się mieszać jęki i krzyki ludzkie. To było w wykopie, po którym idą tory. Nie pamiętam co dokładnie zrobiłem, ale chyba pobiegłem do wsi po ratunek.
Świadek II: Gospodyni z domu naprzeciwko nastawni w Osiecku: - Jak ten osobowy - ze Skierniewic do Łukowa wjeżdżał, to usłyszałam tylko trąbkę dyżurnego z nastawni i jego krzyki - Gdzie jedziesz?! Potem to on wyskoczył z nastawni i biegł za osobowym, jakby go rękami chciał zatrzymać. W chwilę potem straszliwy huk miażdżonych blach, jęki i krzyki. Ci co ocaleli, gramolili się po nasypie do góry i uciekali przez pola w obłąkanym strachu.
Jest godzina 3 nad ranem. Ciągle nie wiadomo, czy szczątki karoserii wagonów nie kryją dalszych ofiar. Dlatego ciągle jeszcze nie odjeżdżają karetki z Warszawy, Mińska, Siedlec i Garwolina. Dlatego z takim pośpiechem pracuje kompania milicjantów z ZOMO. W poświcie wstającego dnia nadjeżdża sprowadzony z Łodzi potężny dźwig 135-tonowy. - Za jego pomocą - mówi kapitan kolejowej straży pożarnej z Warszawy Jerzy Łada - oderwie się blachy, okalające elektrowóz towarowy, po czym dźwig go uniesie, by wyciągnąć spod spodu podwozia osobowego wagonu silnikowego. W tej chwili już wiadomo, że z obsługi pociągu towarowego nikt nie zginął, a nawet nie został ranny. Godzina czwarta. Ekipy ratownicze ciągle jeszcze znajdują szczątki ludzkie, przedmioty osobiste, dokumenty. Ale tempo prac powoli stygnie. Dopiero teraz niektórzy mogą chwilę odpocząć. Na górze słyszę pełne uznania słowa strażaków, lekarzy i ludności - dla milicjantów z ZOMO, którzy do tej chwili bez przerwy pracowali. Kiedy zwracam się do ich dowódcy, chorążego Zbigniewa Piaska o krótką wypowiedź, słyszę słowa: - Po prostu zwyczajny obowiązek. Chciałbym powiedzieć, że tu pierwszy faktycznie zainicjował akcję ratowniczą, zaprowadził porządek, zawiadomił pogotowie, milicję, straż, że nam zorganizował posiłki, napoje - ksiądz wikariusz Stanisław Wojteczuk z parafii w Osiecku. Po chwili zaś chorąży dodaje: - Brałem udział w akcji ratowniczej przy Rotundzie PKO, później przy szczątkach samolotu IŁ-63 w Warszawie, ale tak potworne widoki zobaczyłem po raz pierwszy tutaj. To przechodzi ludzkie wyobrażenie.

Reg. Obowiązki: 12
4 posty pod sobą, to przesada.
Rozi
« Ostatnia zmiana: 21 Czerwca 2013, 18:58:39 wysłana przez EU40 »
Nigdy nie dyskutuj z idiotą: najpierw sprowadzi Cię na swój poziom, a potem zabije doświadczeniem.

Offline sebalorek

  • Wiadomości: 284
  • EN57-1128 PR Gdynia
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 0
Odp: 30. rocznica wypadku kolejowego pod Osieckiem.
« Odpowiedź #6 dnia: 21 Czerwca 2013, 14:30:24 »
Co do zdjęć wraku jednostki, to z tego co widzę nie jest to wrak EN57.
Mój spis taboru z datami i rodzajami napraw
(Elektrowozy i EZT):
http://mkseba.xaa.pl/
Zapraszam!

Offline EU40

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 1853
  • UWAGA! EXPRESS!!!
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 171
Odp: 30. rocznica wypadku kolejowego pod Osieckiem.
« Odpowiedź #7 dnia: 21 Czerwca 2013, 15:32:59 »
Możliwe. W Łukowie było sporo wraków jednostek, między innymi EW51, EW54. W każdym bądź razie pod Osieckiem uległa uszkodzeniu EN57. Przynajmniej łukowska sala szkoleń posiada pulpit z drugiej kabiny tej jednostki. Nie potrafię odnaleźć numerów EN57, które zostały skasowane w 1981r. (być może tu będzie odpowiedź). W każdym bądź razie tylko wiadome mi są 2 numery ET41.
Nigdy nie dyskutuj z idiotą: najpierw sprowadzi Cię na swój poziom, a potem zabije doświadczeniem.

Offline up5358

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 650
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 4
Odp: 30. rocznica wypadku kolejowego pod Osieckiem.
« Odpowiedź #8 dnia: 21 Czerwca 2013, 19:18:13 »
Z numerami EN57 będzie bardzo krucho. Trzeba by było mieć dobre "plecy" w PKP (jeszcze przed podziałem na spółeczki) by zdobyć takie dane. Obecnie obawiam się, że mogło to zostać "zgubione" w trakcie podziałów, tworzenia nowych spółek. Ewentualnie szukać poza kolejowymi "źródłami". Milicja to obecnie Policja ale nie wiem, czy dobrze kombinuję. Prokuratura, pkbwk ?

Z "kolejowej klatki" wyciągnąłem informację, że w 1981 roku w MD Łuków skreślono EN57-1231. Z czego człony rozrządcze trafiły do innych jednostek. Więc teoretycznie odpada. Praktycznie: trzeba by sprawdzić w książkach w ZNTK z czego podmiany zrobiono, bo może na "kolejowej klatce" się pomylili. Drugą jednostką w 1981 roku skreśloną jest EN57-785 z MD W-wa Grochów. Jeden człon: rb przemianowano na 1044rb. Jest też sporo  EZT ze skreśleniem bez podania daty, więc na podstawie tego źródła nie jest możliwym sprecyzowanie, który EZT poległ.  Natomiast mam pytanko: jaki numer miał ET41, który poległ w wypadku ?

P.S. Ten człon to prawdopodobnie EW51-35. EW54, EW55 miały ryflowane pudła, a ten gładkie.
« Ostatnia zmiana: 21 Czerwca 2013, 19:19:21 wysłana przez up5358 »

Offline EU40

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 1853
  • UWAGA! EXPRESS!!!
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 171
Odp: 30. rocznica wypadku kolejowego pod Osieckiem.
« Odpowiedź #9 dnia: 22 Czerwca 2013, 14:35:09 »
PAP ujawnił fotografie, przedstawiające usuwanie skutków wypadku pod Osieckiem.
Pociąg towarowy prowadziła lokomotywa ET41-108 od strony kabiny A, bezpośrednio za nią znajdował się elektrowóz ET41-111. Na skutek uszkodzeń, zlikwidowano człon A ET41-108, oraz człon B ET41-111, z pozostałych członów stworzono nowy pojazd ET41-108, który jeździ do dnia dzisiejszego.
http://fotobaza.pap.pl/fotoweb/Grid.fwx?archiveId=5000&SF_LASTSEARCH=03.11.1976&SF_FIELD1_GROUP=1&SF_GROUP1_BOOLEAN=and&SF_FIELD1_MATCHTYPE=all&SF_FIELD1=OSIECK+KATASTROFA+KOLEJOWA++&SF_SEARCHINRESULT=0&SF_FIELD3_MATCHTYPE=exact&SF_FIELD3_BOOLEAN=and&SF_FIELD3_GROUP=1&SF_FIELD3=&doSearch=Szukaj
Trzecie i czwarte zdjęcie, ukazuje to, co pozostało z jednostki EN57-1231.
Bezpośrednio przed wyjazdem na zajęty szlak, drużyna pociągu osobowego, otrzymała od 19-to letniego praktykanta na stanowisko nastawniczego, rozkaz szczególny, z wypełnioną rubryką 1, informującą o wprowadzeniu ruchu dwukierunkowego po torze Nr1, pomiędzy stacją Osieck a podg Jaźwiny, wystawionego przez 20-letnią dyżurną ruchu.
Chłopak rozkaz przekazał mężczyźnie w niebieskiej koszuli, za chwilę otrzymał potwierdzenie jego przyjęcia, po czym spokojnie powrócił do dyżurnej, a jednostka, jak gdyby nigdy nic wyruszyła w kierunku Jaźwin, mijając semafor, wskazujący sygnał,,stój,, i rozpruwając rozjazd, nastawiony w położenie zwrotne z toru pierwszego na tor drugi. Zaalarmowany dzwonkiem rozprucia nastawniczy, chwycił za słuchawkę telefonu, lecz w tym momencie usłyszał huk zderzającego się taboru.
Przed zderzeniem, pociąg osobowy zredukował prędkość z ponad 60 km/h do 44km/h, natomiast pociąg towarowy z 57 km/h do ok 53km/h.

Dla zainteresowanych: jutro, tj. 23 kwietnia o godz: 23:10 na TVP Historia, zostanie wyświetlony odcinek ,,Stacja Osieck" z cyklu dokumentalnego ,,Miejsca Przeklęte".
« Ostatnia zmiana: 04 Czerwca 2018, 18:08:07 wysłana przez EU40 »
Nigdy nie dyskutuj z idiotą: najpierw sprowadzi Cię na swój poziom, a potem zabije doświadczeniem.

Offline EU40

  • Zasłużony dla Symulatora
  • Wiadomości: 1853
  • UWAGA! EXPRESS!!!
    • Zobacz profil
  • Otrzymane polubienia: 171
Odp: 30. rocznica wypadku kolejowego pod Osieckiem.
« Odpowiedź #10 dnia: 04 Czerwca 2018, 09:13:34 »
W dniu dzisiejszym przypada 37 rocznica katastrofy. W majowym wydaniu Świata Kolei znajduje się dwustronicowy opis okoliczności tego wypadku.
http://miesiecznik.swiat-kolei.com/archiwum/maj-2018/
Nigdy nie dyskutuj z idiotą: najpierw sprowadzi Cię na swój poziom, a potem zabije doświadczeniem.